Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aktualności

Duchowo i portfelem. Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie

Vasiliy Efimenko/Flickr

Katolicka Agencja Informacyjna - publikacja 04.12.16

Największą pomocą jest dziś 1000-osobowa armia polskich księży i osób konsekrowanych posługujących na Wschodzie. Ale potrzebne jest też wsparcie modlitewne i finansowe.

„Bez pomocy płynącej z Polski nie mogłybyśmy prowadzić naszej działalności” – mówi siostra Jana Pawła ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, zajmująca się jedynym na Ukrainie centrum rehabilitacji dzieci niewidomych z dodatkową niepełnosprawnością. Do ośrodka w Starym Skałacie przyjeżdżają mali pacjenci z całego kraju. Podobnej pomocy nie można znaleźć nigdzie indziej.

„Przyjechał do nas taki tata, który sam zajmuje się półtoraroczną niewidomą córeczką, bo jego żona zmarła. Albo żona, którą mąż zostawił, bo dziecko nie widzi. Serce się kraje” – opowiada zakonnica. Rehabilitacja prowadzona podczas turnusów jest bezpłatna, a rodzice pokrywają jedynie koszty wyżywienia. W utrzymaniu centrum częściowo pomaga zgromadzenie z podwarszawskich Lasek, a częściowo darczyńcy, najczęściej za pośrednictwem Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

Innym przykładem dzieła, które nie mogłoby istnieć, gdyby nie hojność polskich ofiarodawców, jest pierwszy katolicki Dom Miłosierdzia na Białorusi, wybudowany w Łahiszynie z inicjatywy księży orionistów. Placówka ta to miejsce opieki nad osobami w podeszłym wieku z ograniczoną sprawnością fizyczną. Otwarte również na przedstawicieli różnych wyznań. Obecnie przebywają w nim katolicy, prawosławni i protestanci, którzy spotykają się na wspólnej modlitwie w ekumenicznej kaplicy.

50 łóżek przeznaczonych dla podopiecznych nie wyczerpuje potrzeb, a na miejsce w domu wciąż czeka kolejka starszych osób. Na stworzenie kolejnych miejsc brakuje jednak funduszy, a środki na utrzymanie domu pochodzą z emerytur podopiecznych i niemal w połowie od ofiarodawców z Polski.

Podobnych miejsc z podobnymi potrzebami jest bardzo wiele. A pomoc płynąca z Polski to ratunek dla wielu dzieł prowadzonych przez Kościół katolicki na Wschodzie.

Inwestycja w świątynie, inwestycja w człowieka

W niedzielę, 4 grudnia już po raz siedemnasty obchodzimy Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Ofiary zebrane tego dnia we wszystkich polskich parafiach zostaną przeznaczone na dofinansowanie projektów zgłaszanych ze wszystkich krajów byłego Związku Radzieckiego do Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie działającego przy Konferencji Episkopatu Polski.

„Powołanie tego Zespołu w 1989 r. było trafną odpowiedzią Episkopatu Polski na ówczesne znaki czasu i wsparciem dla odradzającego się po pierestrojce Kościoła” – opowiada ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor placówki. Na początku była to pomoc doraźna, polegająca na dostarczaniu np. modlitewników i naczyń liturgicznych, których na Wschodzie brakowało. Chodziło wtedy o uzupełnienie wsparcia niesionego przez organizacje niemieckie, takie jak Kirche in Not i Renovabis.

„Ponadto w pierwszych latach tylko my zajmowaliśmy się wysyłaniem misjonarzy do posługi na Wschodzie” – mówi chrystusowiec. Na przestrzeni lat zmieniły się cele udzielanej pomocy. Przez długi czas były to głównie odbudowa i odzyskiwanie świątyń oraz wyposażanie miejsc kultu. Dziś – kiedy Kościół na Wschodzie zbudował struktury administracyjne, a zgromadzeniom zakonnym udaje się stopniowo odzyskiwać utracone budynki – pomoc na Wschodzie jest przede wszystkim inwestycją w człowieka.

„To coś niesamowitego, widzieć, jak te wspólnoty parafialne się zmieniają, nie tylko zewnętrznie, ale też przez przemiany dokonujące się w ludziach. Największą pomocą jest dziś 1000-osobowa armia polskiego duchowieństwa posługującego Wschodzie. Jeśli chodzi o wsparcie finansowe, każdego roku ogólnopolska zbiórka przynosi średnio 2,5 mln zł. Mam nadzieję, że i w tym roku nie zabraknie hojnych ofiarodawców” – mówi Katolickiej Agencji Informacyjnej ks. Kryża.

Wsparcie w wymiarze duchowym i finansowym

W ubiegłym roku Zespół rozdysponował na Wschodzie wsparcie finansowe w wysokości blisko 2,25 mln zł. Pieniądze zostały przekazane głównie na: wsparcie wyjazdów i spotkań formacyjnych dzieci i młodzieży, w tym udziału w ŚDM; pomoc liturgiczną, m.in. zakup tabernakulów, naczyń, szat i ksiąg; pomoc katechetyczną, m.in. zakup Pisma Świętego, modlitewników, książek, rozwój mediów katolickich; dofinansowanie prac remontowo-budowlanych; wyposażenie i funkcjonowanie ośrodków duszpasterskich, klasztorów, świetlic środowiskowych, przedszkoli i domów opieki.

Ponadto Zespół ufundował stypendia dla 16 osób ze Wschodu studiujących w Polsce. Łącznie w 2016 roku dofinansowano 312 projektów. Ale pieniądze to nie wszystko. Gdy Dorota Abdelmoula z KAI zapytała bp. Cyryla Klimowicza – ordynariusza z Irkucka na Syberii – o co powinniśmy się modlić dla Kościoła na Wschodzie, ten odpowiedział:

Przede wszystkim o powołania kapłańskie i zakonne, bo brakuje nam księży i przewodników duchowych. Nasza diecezja jest 30-krotnie większa od terenu Polski, pod względem terytorium to największa diecezja na świecie. W tej chwili jest tu zaledwie 38 kapłanów i ponad 60 sióstr zakonnych. Mamy też wielu świeckich katechetów – w miejscach, do których księża nie mogą dotrzeć. To ludzie, którzy nie tylko przekazują wiedzę, ale też dają świadectwo wiary. Dzieci i młodzież na Syberii garną się do Boga, ale ktoś musi ich prowadzić”.

Rozumiemy więc, że wsparcie konieczne jest w obydwu wymiarach: duchowym i finansowym, ponieważ obydwa przekładają się na bardzo konkretną służbę. Pamiętajmy o tym w drugą niedzielę Adwentu, podczas Dnia Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. W parafiach w całej Polsce będą zbierane na ten cel ofiary -> #PodzielSięDobrem

KAI/ks

Przeczytaj także: Nam nie wolno mówić głośno o Panu Bogu. Misja na Syberii polega na cichym czynieniu dobra

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangelizacjakościółmisje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail