Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Pamiętacie historię siostry Cecylii? Oto wideo, które zdradza tajemnicę jej radości przed śmiercią

Udostępnij

„Jestem gotowa na wszystko, czego On pragnie” - pisała. Chciała, by na jej pogrzebie, poza modlitwą, odbyło się „wielkie święto dla wszystkich”.

Siostra Maria Cecylia od Najświętszego Oblicza, młoda karmelitanka z argentyńskiego klasztoru w Santa Fe zmarła 23 czerwca 2016. Niecałe pół roku temu, a jej historia zdążyła już poruszyć tysiące osób na całym świecie.

Zdjęcie uśmiechniętej zakonnicy, zrobione 13 dni przed śmiercią, pojawiło się na facebookowym profilu sióstr karmelitanek i w mgnieniu oka rozeszło się po sieci. Trafiło też na nasz portal.

Matka Maria Magdalena od Jezusa, przeorysza klasztoru, w którym żyła s. Cecylia, postanowiła więc nagrać wideo, w którym opowiada o życiu tej uśmiechniętej karmelitanki.

Kim była? „Była kobietą normalną i bardzo ludzką, o głębokim wnętrzu, która przeżyła swoją bolesną chorobę z wielką radością. Sekret jej uśmiechu znajduje się w tym, że pozwoliła się kochać, bez stawiania oporów, swojemu Oblubieńcowi, Chrystusowi, i nam wszystkim” – mówi przeorysza.

Urodziła się jako druga z dziesięciorga dzieci, jedna z jej sióstr także wstąpiła do zakonu. Pragnienie życia w Karmelu towarzyszyło jej od wczesnej młodości. Po szkole średniej wstąpiła więc do Karmelu Corpus Christi, ale tylko na 5 miesięcy.

Wróciła do rodziny myśląc, że Karmel był jej wymysłem. „Podobało mi się, ale czułam się nie na miejscu” – powiedziała młoda zakonnica. Jednak po powrocie do domu nadal myślała o zakonie. Wspominała, że opuszczenie klasztoru było dla niej czasem ciemności i bólu. Po kilku miesiącach doświadczyła wreszcie „pogodnej pewności swojego powołania”.

Przed wstąpieniem do Karmelu po raz drugi, na prośbę rodziców, studiowała pielęgniarstwo, które, jak mówiła, było dla niej wielkim darem, bo mogła „być przy łóżku tak wielu konających i chorych”.

„Głębokie pragnienie kochania i bycia kochaną było tym, co przywiodło ją do Karmelu” – mówi przeorysza klasztoru w Santa Fe, do którego 8 grudnia 1997 roku ostatecznie wstąpiła siostra Cecylia.

„Byłam zgredkiem wewnętrznie i uparciuchem zewnętrznie” – pisała młoda zakonnica, odkrywając swoje niedoskonałości. Jak mówi przeorysza klasztoru, to sprawiało s. Cecylii ból, ale ostatecznie właśnie w swoich słabościach odkryła Chrystusa.

11 grudnia 2015 zdiagnozowano u niej ciężki nowotwór dolnej części języka, z przerzutami do płuc. Tak opisała ten moment: „Jestem bardzo zadowolona. Czuje się wzruszona dziełem Boga poprzez cierpienie, tak wieloma osobami, które modlą się za mnie”.

Nie mogła jeść ani pić. „Droga zaczyna być ciężka, ale Jezus ją dla mnie wybrał, pomoże mi” – pisała. A w innym miejscu dodała: „Przeżywam to tak, jak mogę, nie buntuję się. We wszystkim staram się mówić: dzięki Ci Panie”.

Dzień przed śmiercią napisała, że pragnie całą duszą wykorzystać z radością to, co Bóg ofiarowuje jej z życia. „Jestem gotowa na wszystko, czego On pragnie”- pisała zakonnica.

Swoje cierpienie ofiarowała za jedność Karmelu, szczególnie w Argentynie, za jedność Kościoła i za Papieża. Chciała, by na jej pogrzebie, poza modlitwą, odbyło się „wielkie święto dla wszystkich”.

Przeorysza klasztoru, mówiąc o orędziu s. Cecylii, przytacza słowa papieża Franciszka, który zachęca, by nie bać się czułości i nieść radość Ewangelii. To właśnie zrobiła ta młoda karmelitanka.

Na zdjęciach, mimo cierpienia, jest  zawsze uśmiechnięta, w czułych objęciach sióstr, rodziny, przyjaciół. Jeszcze nie wiedziała, że swoim uśmiechem da radość tysiącom osób na całym świecie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail