Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jestem muzułmanką. Proszę, nie usuwajcie Bożego Narodzenia

Remona Aly
Udostępnij

„Urażenie czyich uczuć religijnych choinką lub świąteczną kartką to sztuczny problem. Jeśli ktoś wypowie przy mnie słowa "Boże Narodzenie" lub "Ojcze nasz", moja wiara nie dozna uszczerbku” – zapewnia brytyjska dziennikarka. Muzułmanka.

Boże Narodzenie bez polemiki nie byłoby Bożym Narodzeniem. Już w XVII wieku purytanie uchwalili zakaz jego świętowania. W okresie rewolucji we Francji zabroniono odprawiania świątecznych nabożeństw, a „tort królów (galette des rois) został przemianowany na „ciasto równości” (Gâteau de l’Égalité), żeby usunąć wszelkie skojarzenia z Trzema Królami i Narodzeniem Pańskim.

 

Tort królów (Galette Des Rois)
Tort królów (Galette Des Rois)

 

Niebezpieczne święta

W zeszłym roku Starbucks usunął ze swoich „bożonarodzeniowych kubków” wszelkie chrześcijańskie symbole. W tym roku Brytyjczycy wyrazili obawy, że wyrażanie własnej tożsamości kulturowej i religijnej może urazić osoby wyznające inną wiarę. Wielu brytyjskich pracodawców zaczęło się poważnie zastanawiać, czy nie zrezygnować ze świątecznych spotkań dla pracowników i wysyłania kartek z życzeniami. Boją się, że to urazi uczucia pracowników należących do mniejszości religijnych.

Niektórzy zakazali umieszczania gwiazdkowych dekoracji, a Boże Narodzenie przemianowali na „zimowe święta”. Głos w sprawie zabrał David Isaac, dyrektor Equalities and Human Right Commission, który zaapelował do firm, by w kwestiach relacji między pracą a religią kierowały się zdrowym rozsądkiem. Podkreślił, że pracodawcy nie powinni odczuwać wyrzutów sumienia, że pragną przeżywać Boże Narodzenie wraz z pracownikami. Isaac, kiedyś aktywny działacz stowarzyszenia na rzecz praw osób LGBT Stonewall, w wywiadzie udzielonym „Sunday Times” powiedział, że „wolność religii jest podstawowym prawem człowieka i nie można jej negować z obawy przed tym, że się kogoś obrazi”.

 Zdaniem Isaaca, w kwestii relacji pomiędzy religią a miejscem pracy, jest wiele stereotypów. „Nie ma nic złego w świątecznym spotkaniu czy kartkach z życzeniami. Większość moich znajomych żydów i muzułmanów, choć przestrzega zasad swojej religii, wie, czym są święta Bożego Narodzenia i w pewnym sensie także je obchodzi. Taka jest rzeczywistość” – konstatuje.

Ateiści lubią Boże Narodzenie

W atmosferze napięcia ważnym głosem jest artykuł Remony Aly z „The Guardian”. „Paranoiczny lęk przed tym, że urazi się czyjeś uczucia religijne, paradoksalnie przynosi skutki odwrotne niż zamierzone”. Aly, brytyjska dziennikarka, muzułmanka, nawiązuje do fałszywej informacji, jakoby w Szwecji zakazano umieszczania bożonarodzeniowych dekoracji w miejscach publicznych, żeby nie denerwować muzułmanów. News szybko stał się wiralem, w sieci zawrzało, o czym świadczą 43 tysiące reakcji na Facebooku. Widać wyraźnie, że próby „rozwodnienia” własnej tożsamości kulturowej, zamiast „wyluzowania” i dążenia do spokojnego współistnienia, przynoszą tylko zaostrzenie sytuacji.

„Abstrahując od dobrych intencji pracodawców, ich obawy w ostatecznym rozrachunku szkodzą mniejszościom, których nie chcieli urazić. To sztuczny problem. Jeśli ktoś wypowie przy mnie słowa Boże Narodzenie, moja wiara nie dozna uszczerbku. Na słowa Ojcze nasz, które zresztą od dziecka znam na pamięć, nie oblewam się zimnym potem. I w sekrecie powiem wam jeszcze jedno: wielu niechrześcijan uwielbia Boże Narodzenie” – napisała Aly.

Jej słowa nie powinny dziwić. Przecież w wielu krajach islamskich chrześcijanie i muzułmanie składają sobie wzajemnie życzenia z okazji Bożego Narodzenia i święta Id al-Adha. Jeden z moich najbliższych przyjaciół, mieszkający w Rzymie Syryjczyk z Aleppo, z nostalgią wspomina atmosferę Bożego Narodzenia w domach katolickich krewnych.

 

Dwie muzułmanki fotografują się na tle chrześcijańskiej szopki przed Kościołem Narodzenia w Betlejem, fot. AP PHOTO/BERNAT ARMANGUE
Dwie muzułmanki fotografują się na tle chrześcijańskiej szopki przed Kościołem Narodzenia w Betlejem, fot. AP PHOTO/BERNAT ARMANGUE

 

Niepotrzebne środki ostrzegawcze

„Przed Bożym Narodzeniem wiele muzułmańskich rodzin tworzy na WhatsApp grupy, żeby porozmawiać o tradycyjnym indyku halal” – przyznaje Remona. „Życzenia na Boże Narodzenie jako pierwsi zwykle przysyłają mi moi przyjaciele ateiści. By nie wspomnieć o znajomym sikhu, który podarował mi Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Czy można sobie wyobrazić trafniejszy prezent pod choinkę od sikha dla muzułmanki?” – zastanawia się dziennikarka.

Tradycje jednoczą narody i wzmacniają społeczeństwo” – pisze Aly. „To, że niektórzy moi przyjaciele chrześcijanie, żydzi, sikhowie i agnostycy złożyli mi życzenia z okazji Święta Ofiarowania, nie znaczy, że coś im się pomieszało. Po prostu uznali wartość, jaką to święto ma dla mnie (ok, mieli też ochotę na ciasteczka). Kiedy świętuję szabat z żydowskimi znajomymi lub składam życzenia znajomym hinduistom z okazji święta Diwali, nie tracę poczucia, kim jestem. Przeciwnie, to mnie umacnia w wierze, a zarazem pozwala docenić pluralizm religijny i kulturowy Zjednoczonego Królestwa” – zapewnia.

Oczywiście, niektórzy niechrześcijanie mogliby poczuć się nie na miejscu  podczas składania świątecznych życzeń. Dlatego trzeba zrozumieć także tych, którzy nie mają ochoty uczestniczyć w jasełkach. Pracodawcy natomiast „niepotrzebnie stosują środki zapobiegawcze”, z góry uznając, że pracownicy – niechrześcijanie „śmiertelnie się obrażą, jeśli przystrojone drzewko ktoś nazwie bożonarodzeniową choinką. Dolewają tylko oliwy do ognia. To wcale nie pomaga mniejszościom religijnym” – przekonuje Aly.

„Lubię Boże Narodzenie. Niesie współczucie, nadzieję, rodzinność. I dlatego wszystkim, którzy je świętują, zaznaczają w kalendarzu lub choćby tylko uznają, życzę wesołych Świąt Bożego Narodzenia” – kończy swój artykuł muzułmanka.

 

Tekst ukazał się we włoskiej edycji serwisu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail