Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

W świątecznej gorączce nie zapomnij o najważniejszym. O czasie dla najbliższych [WIDEO]

Udostępnij
Komentuj

Gdy dorośli są pochłonięci odhaczaniem kolejnych spraw z listy „must do”, dzieci cierpią z nudy i braku zainteresowania. A przecież święta mają być czasem dla bliskich.

Listę rzeczy koniecznych do zrobienia przed świętami można mierzyć w kilometrach. Zakupy, skompletowanie prezentów dla wszystkich, przygotowanie świątecznych potraw i wymyślnych wypieków, świąteczne dekoracje w domu i oczywiście choinka. Do tego dochodzą jeszcze tak przyziemne sprawy, jak wysprzątanie całego domu – wiadomo, że z kątów trzeba powyciągać kurze, które nagromadziły się tam od poprzednich świat, wymyć okna na błysk.

Nie można zapomnieć o odśnieżaniu chodników przed domem, montażu świątecznego oświetlenia na zewnątrz i oczywiście wypucowaniu samochodu (bo takim brudnym nie wypada jechać w odwiedziny do cioci Krysi). Jeszcze tylko pakowanie prezentów, kilka zabiegów upiększających last minute (fryzjer, manicure to absolutna podstawa), wyprasowanie odświętnych koszul, sukienek i… już można siadać przy wigilijnym stole.

Tyle tylko, że siadasz przy tym stole całkiem bez sił. Ale nie to jest najgorsze.

Najgorsze jest to, że w gorączce tych świątecznych przygotowań zapominasz o tym, co najważniejsze – o czasie dla Twoich bliskich.

Podczas gdy dorośli są zajęci ogarnianiem tych wszystkich poważnych spraw, odhaczaniem z listy kolejnych czynności z cyklu must do, dzieciaki czują się całkiem zaniedbane i zapomniane. Dla nich stół z perfekcyjnie wyprasowanym białym obrusem i wypucowany dom nie jest żadną atrakcją, a świątecznych potraw – nie oszukujmy się – w większości nawet nie tkną (Suszone grzyby? Barszcz? Bleee!).

Góra wymyślnych prezentów jest na pewno fajna, ale nie wynagrodzi braku czasu, uwagi, zainteresowania. A przede wszystkim, zabawki są super, ale fajnie jest móc pobawić się nimi z rodzicami…

Spot reklamowy niemieckiej sieci handlowej Edeka zwraca uwagę na problem świątecznego zabiegania rodziców, przez które cierpią dzieciaki. Smętnie snują się po domu, wciąż słyszą „zaraz”, „za chwilę” i czekają.

Nie chodzi oczywiście, żeby rzucić wszystkie obowiązki w kąt i oddać się rozkosznej zabawie z maluchami. O co zatem? Rozwiązanie wydaje się być całkiem proste. Jakie? Zobacz spot.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail