Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Abp Antoni Baraniak – bestialsko torturowany w areszcie na Rakowieckiej, dodawał otuchy innym więźniom

Kardynał Stefan Wyszyński i arcybiskup Antoni Baraniak (po prawej), fot. EAST NEWS
Udostępnij

Cela i ekspozycja poświęcona bp. Baraniakowi są już dostępne dla zwiedzających.

Areszt przy Rakowieckiej w Warszawie w najbliższym czasie ma być zamknięty i przekształcony w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.  W poniedziałek, 12 grudnia, abp Stanisław Gądecki poświęcił celę, w której przetrzymywano abp. Antoniego Baraniaka. „Okazał się wielkim Polakiem o ogromnej sile woli oraz szczególnym patriotą” – mówił przewodniczący KEP.

Cela i ekspozycja poświęcona bp. Baraniakowi są już dostępne dla zwiedzających. Z pewnością to miejsce, które pokaże nam, jak do końca nie utracić tego, co najważniejsze – wiary, godności, szacunku do drugiego i po prostu – człowieczeństwa. A duchowym przewodnikiem po nim jest on – niezłomny biskup, który mimo potwornych katuszy nie załamał się. Przeciwnie – wspierał innych więźniów, dodawał im otuchy i zawsze służył dobrym słowem.

Powstające w miejscu aresztu na Rakowieckiej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL zostanie otwarte 1 marca 2019 roku, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ma prezentować nowoczesną przestrzeń wystawienniczą, być ośrodkiem pobudzającym do twórczej refleksji na temat polskiego patriotyzmu i współczesnej historii Polski. Jego zadaniem będzie pokazanie prawdziwej historii Żołnierzy Wyklętych w różnych aspektach: nie tylko akcji zbrojnych, ale także współpracy ze społeczeństwem, codzienności służby w leśnym oddziale i tragicznego pobytu w katowniach MBP, który dla wielu działaczy podziemia był ostatnim etapem ich życia.

Poznaj niezwykłą historię bp. Baraniaka

Urodził się 1 stycznia 1904 roku we wsi Sebastianowo w Wielkopolsce. W młodości wstąpił do zgromadzenia salezjanów. Przed wojną został sekretarzem ówczesnego prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda, a po wojnie – prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W nocy z 25 na 26 września 1953 roku został aresztowany i wtrącony na 27 miesięcy do więzienia na warszawskim Mokotowie.

Był poddawany bestialskim torturom i psychicznym szykanom, które miały doprowadzić do uzyskania od niego informacji oskarżających prymasa Polski.

Bp Baraniak nie uległ presji, przez co pokrzyżował plany komunistów, którzy chcieli w oparciu o jego zeznania wytoczyć proces prymasowi Wyszyńskiemu. W więzieniu traktowano go podobnie jak innych więźniów politycznych, uznawanych za największych wrogów Polski Ludowej. Przesłuchiwano go 145 razy. Niektóre przesłuchania trwały po kilkanaście godzin. 

Często, nawet przy wielostopniowym mrozie, umieszczano go w nieogrzewanym, wilgotnym karcerze, gdzie przebywał nago, bez pokarmu. Odmawiano mu pomocy lekarskiej, co spowodowało stopniowe pogarszanie się stanu zdrowia duchownego. Usiłowano z niego wydobyć zeznania, które obciążyłyby aresztowanego prymasa Polski i tym samym umożliwiłyby władzom wszczęcie pokazowego procesu.

W zapiskach prymasa Wyszyńskiego z okresu internowania czytamy: „Ludzie, którzy udzielili mi pierwszych informacji o biskupie Antonim, widzieli go w mokotowskim więzieniu przygodnie z dala, podczas spaceru. Był w sutannie, chodził sam, był bardzo blady, ale pogodny. Opinia krążąca po więzieniu przekazywała o nim najlepsze wrażenie. (…) biskup Baraniak trzyma się dzielnie i zajmuje godną postawę wobec swoich śledczych. Wiedziano (…), że to śledztwo było długotrwałe i bardzo uciążliwe, że biskup nikogo nie obciążył. Mówiono, że wywiera on dobry wpływ na więźniów, którym dodaje otuchy, imponuje swoją kapłańską postawą i najlepszym usposobieniem”.

Po wielu miesiącach bp Baraniak trafił do szpitala więziennego, gdzie stwierdzono u niego m.in. przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego i zapalenie dróg żółciowych. W czasie pobytu w szpitalu wciąż był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy UB. W trakcie uwięzienia władze nie były w stanie przedstawić mu żadnych zarzutów karnych.

Wychodząc z więzienia ważył jedynie 40 kg i mimo długich lat leczenia nigdy nie wrócił do pełnego zdrowia.

Rok po odzyskaniu wolności został metropolitą poznańskim. Mimo sprzeciwu władz, w 1966 roku zorganizował w Poznaniu obchody tysiąclecia Chrztu Polski. Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 13 sierpnia 1977 r. Został pochowany w podziemiach poznańskiej katedry.

W czerwcu 2011 roku Instytut Pamięci Narodowej – Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, umorzyła śledztwo w sprawie znęcania się fizycznego i moralnego nad arcybiskupem Antonim Baraniakiem w latach 1953-1955 przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa publicznego.

mp, ms, tk, ar / am Warszawa

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail