Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Mam 30 lat i kocham się w piosenkarzu z plakatu

EAST NEWS

Anna Malec - publikacja 13.12.16

"Wyobrażałam sobie sytuacje, w których poznaję go na żywo, zakochujemy się w sobie i wiedziemy wspólne szczęśliwe życie…"

Magda dziś ma 30 lat. Kiedy miała 11, zaczęła się jej „znajomość” z Paddy’m Kellym. Na początku niewinna, można by powiedzieć – dziecięca fascynacja idolem. Bo kto z nas nie wieszał nad biurkiem plakatów z ulubionym zespołem czy artystą?

„Zastanawiałam się wielokrotnie, dlaczego aż tak mnie to „kręci”? Dlaczego, odkąd pierwszy raz usłyszałam „An Angel”, moją ulubioną aktywnością życiową jest interesowanie się Paddy’m?” – mówi Aletei Magda.

Na randkę z Paddy’m

„Mnóstwo czasu – przed zaśnięciem, czy w wolnych chwilach, spędzałam na wyobrażaniu sobie sytuacji lub całych historii, w których jest mi dane poznać go na żywo, zakochujemy się w sobie i wiedziemy wspólne szczęśliwe życie” – wspomina Magda.

Treść i okoliczności tych wyobrażeń zmieniały się z wraz wiekiem, z bardzo naiwnych w całkiem realne, możliwe do spełnienia, przy odpowiednich „zbiegach okoliczności”.


Portret Etty Hillesum

Czytaj także:
Etty Hillesum: Jest we mnie głęboka studnia, którą zajmuje Bóg

Okazuje się, że jej historia to nie wyjątek. To tak zwany Syndrom Kultu Celebrytów (Celebrity Worship Syndrome) – nadmierne, niezdrowe zainteresowanie znanymi osobami, który dotyczy blisko 1/3 społeczeństwa.

Problem, jako pierwsi, zbadali psychologowie z brytyjskiego Leicester. Na podstawie badań przeprowadzonych wśród 2 tys. Brytyjczyków ustalili, że jakiś rodzaj nadmiernego zainteresowania osobami publicznymi dotyczy ok. 36 % badanych. Co czwarta osoba przyznawała, że to zainteresowanie ma wpływ na jej codzienne życie. Ustalenia psychologów potwierdziły kolejne badania, przeprowadzane w innych częściach świata, m.in. w Stanach Zjednoczonych.

„Najpierw wydawało mi się, że to w Paddy’m jest coś tak niesamowicie wyjątkowego, że po prostu nas „rusza” w ten sposób i kompletnie nie da się temu nie ulec… Ale nie” – mówi Magda.

Szybko zorientowała się, że nie jest jedyną osoba, która żyje w Paddy-świecie. Okazało się, że jest mnóstwo fanek tego zespołu, które piszą o nim w formie dłuższych lub krótszych opowiadań. Ten gatunek literacki ma nawet swoją nazwę – fan-fiction.

Historie z cyklu „Ja i Paddy” to tylko kropla w morzu takich opowiadań. Bez problemu w internecie można znaleźć blogi, których bohaterami są inne znane osoby.

I co w tym złego?

To zależy od tego, jak bardzo dana osoba zaangażowała się w wymyśloną relację – twierdzi John Houran, psychiatra z Illinois, współpracujący z brytyjskimi psychologami badającymi syndrom.




Czytaj także:
6 celebrytów, którzy opowiedzieli się przeciwko pornografii

„Mnie osobiście to przeszkadzało. Czułam się dziwnie, patrząc w ten sposób na Paddy’ego i wyobrażając sobie te wszystkie sytuacje. Z drugiej strony, ciągle chciałam tak patrzeć. I zaobserwowałam, że jeśli sobie na to pozwalałam, bez żadnych blokad i ograniczeń, to zagłębiam się w to coraz bardziej – coraz więcej czasu spędzałam na You Tubie, czytałam coraz więcej opowiadań, coraz więcej mówiłam o nim, kiedy tylko miałam okazję. Jednocześnie moje prawdziwe życie schodziło na dalszy plan i wydawało mi się coraz mniej istotne. Po owocach poznaje się, czy coś jest dobre, czy nie. A owocem w moim przypadku były alienacja, frustracja i tkwienie w miejscu, zamiast rozwijanie się, działanie, życie” – mówi Magda.

Poza swoją „relacją” z Paddy’m Kellym, miała też oczywiście inne znajomości, zainteresowania, słuchała też innej muzyki. Bywało nawet, że na chwilę zapominała o Paddy’m. Ale – jak mówi – on był w tych okresach tylko „zahibernowany”, nie była od niego całkowicie wolna.

„Wystarczył jeden bodziec i wszystko wracało. Momentami, np. kiedy byłam z kimś w związku, walczyłam z tym niezdrowym zainteresowaniem do tego stopnia, że świadomie odcinałam się od słuchania jego muzyki, oglądania filmów czy czytania fikcyjnych opowiadań. Ale to cały czas we mnie było” – przyznaje.

Postanowiła się temu przyjrzeć.

Nie dawało jej spokoju to, że kobiety w okolicach trzydziestki, często mężatki i matki, piszą opowiadania, dzięki którym przeżywają swoją relację z Paddy’m czy Jimmy’m.

Jak narkotyk

Psychologowie twierdzą, że nadmierne zainteresowanie swoimi idolami to coś na kształt uzależnienia a osoby, które weszły w świat fan-fiction czasem zachowują się tak, jak uzależnieni od alkoholu czy innych używek. Mają wewnętrzny przymus, by wciąż zdobywać nowe informacje na temat swojej gwiazdy. To daje im spokój i jakiś rodzaj przyjemności.

Blogi o niesamowitych romansach z artystami mają się dobrze – codziennie ktoś umieszcza na nich kolejną niezwykłą historię fan-fiction.

To ich świat, ich miejsce. Tutaj dzielą się swoimi opowiadaniami, komentują je, lajkują, a przede wszystkim – równie namiętnie jak wymyślają, czytają, co o swoich przygodach z ukochanym artystą napisały inne dziewczyny.




Czytaj także:
Duża różnica wieku w związku. Czy to się uda?

Randki z uwielbianym celebrytą, gorące romanse, potajemne spotkania, kawa z nim w ulubionej kawiarni – to ich codzienność, raczej nie szara.

Tam też swoją historią postanowiła podzielić się Magda. Jest wierząca, więc napisała opowiadanie, w którym bohaterowie żyją wiarą i według jej zasad budują swoją relację.

To wzbudziło w innych czytelniczkach spore zainteresowanie: „podziwiam Twój wybór”, „szacunek”. Były też takie, które nie rozumiały tej niewykorzystanej okazji. A niektóre dzięki jej historii także u siebie odkryły Syndrom Kultu Celebrytów.

Dla Magdy to był sposób na oczyszczenie, na wyjście ze świata fantazji i iluzji. Chciała rozprawić się z tym raz na zawsze.

„Wcześniej cały czas tliła się we mnie absurdalna myśl, że mam nadprzyrodzoną intuicję, dzięki której wyczuwam, że bylibyśmy z Paddy’m idealną parą. Było to na tyle silne, że choć na logikę, z wiekiem coraz sprawniej działającą, brzmiało irracjonalnie, jakaś część mnie ciągle w to wierzyła” – mówi.

Przestała udawać, że temat nie istnieje, zaczęła też o tym opowiadać znajomym. To pomogło jej „oswoić” się z problemem i znaleźć przyczynę.

Chowanie się w Kelly-świecie było ucieczką przed trudnościami tego realnego, brakiem miłości, akceptacji. Tam zawsze wszyscy mnie kochali, z Paddy’m na czele. I choć potem, im doroślejsza byłam, tym rzadziej tam „wpadałam”, to jednak nadal ten wyimaginowany świat służył mi w trudnych chwilach” – wyznaje Magda.

Napisanie swojego opowiadania było zakończeniem jej „znajomości” z Paddy’m. 67 rozdziałów. Ich tytuły to fragmenty piosenek The Kelly Family. Najważniejsze napisała w epilogu: „Odłożyła laptopa i rozejrzała się wokół siebie. Czas wracać. Wziąć się za swoje życie. Układając to alternatywne, wymyślone, rozprawiła się z samą sobą i „duchami przeszłości” (fragment bloga Magdy).

Postawiła kropkę. Odtąd więcej uwagi, emocji i zaangażowania poświęca ludziom, z którymi łączą ją realne więzi.




Czytaj także:
Chcesz się zakochać? Zapomnij o small talku – radzi psycholog

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
celebrycigwiazdymiłośćpsychologiarelacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail