Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 20/10/2021 |
Św. Jana Kantego
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

Po co nam czułość? Przecież w dobrym tonie jest być twardym

aurea-avis/Flickr

Marta Januszewska - 20.12.16

Głodu emocjonalnego nie zaspokoi metalowa konstrukcja. W zbroi wojownika codzienności dobrze zostawić choćby szczeliny.

Okruchy życia. W parku widzę trzylatka biegnącego za psem dwa razy większym od siebie, a gdy go dopada przytula się mocno do kudłatego karku i krzyczy „Brunooo!”. Na ekranie widzę matkę obejmującą dorosłą córkę: „Twoja nieobecność wypełniła całe moje życie”. Po ponad 20 latach rozłąki niezwykła jest tkliwość tego momentu. „Ty zawsze wiesz, jak mnie pocieszyć” – słyszę ciepłe podziękowanie. Czułe spojrzenie, czuły dotyk, czuła wypowiedź.

Czułość. Słownik języka polskiego wyjaśnia, że to odnoszenie się do kogoś z miłością, delikatnością, tkliwie, wrażliwie, współodczuwając. Czy czułość jest nam potrzebna na co dzień? Bo przecież dzisiaj w dobrym tonie jest być twardym. Zdecydowanym. Mocnym. Wiedzieć doskonale, czego się chce i dążyć do realizacji tych planów. Do sukcesu.

Czułość w tym entourage’u zdaje się być stratą czasu, niepotrzebnym rozmemłaniem, dekoncentracją. Nawet poeta, Zbigniew Herbert, podpowiada:
„Cóż ja z tobą czułości w końcu począć mam (…)
powinnaś spać we wnętrzu dłoni na dnie oka tam
twoje miejsce niech cię nikt nie budzi”.

No bo do czego nam taka czułość? Do tego, żeby się wzruszyć, żeby popłynęła łza po policzku? Żeby (nie daj Boże!) uznano mnie za mięczaka? A może do tego, żeby przyznać się, że tak naprawdę nie „biorą mnie” awanse, perspektywa dwutygodniowego urlopu na plaży z piaskiem białym i miałkim jak proszek do prania? Ani pełne podziwu – zmieszanego z nutką zazdrości – spojrzenie sąsiadek „nooo… u pani jak zwykle w oknie błysk, a tu do świąt jeszcze tydzień”? W życiu!

Twardo przecież stąpam po ziemi. Nie wzrusza mnie ckliwa telenowela ani byle błahostka wypisana ładną czcionką nad biurkiem koleżanki z pracy. A z tą całą czułością to w ogóle jest tak, że jeśli już ją okazywać, to może niepełnosprawnemu dziecku, może szczeniakowi, może staruszce (pod warunkiem, że życzliwa, a nie gderliwa i serwująca połajanki)?

Ale – dorosłym dzieciom? Mężowi, co już trzeci miesiąc zbiera się do posprzątania garażu? Partnerce, która ciągle wypomina, że, jej zdaniem, powinieneś lepiej zarabiać? Rodzicom bez ustanku dopytującym, kiedy wreszcie ułożysz sobie życie? Przełożonemu, u którego jedyną formą pochwały jest powstrzymanie się od komentarza?

A już sobie samemu okazać czułość? Położyć rękę na sercu, powiedzieć sobie: tak, jest mi niełatwo, jestem słaba, potrzebuję utulenia… Przyznałbyś się sam przed sobą do takiego stanu? Mnie samej przychodzi to z trudem. Okazywanie czułości i jej przyjmowanie. Bywa i tak, że jesteśmy wręcz zażenowani, gdy ktoś obdarzy pełną troski i ciepła atencją.

A przecież potrzebę czułości – podobnie jak akceptacji, bezpieczeństwa, przynależności – nosimy w sobie od urodzenia i jej niezaspokojenie hamuje nasz rozwój emocjonalny. Głośny jest eksperyment Harlowów z początku lat 60. Małego koczkodana umieścili w klatce z dwoma modelami matki. Jeden był z drutu i miał umocowaną butelkę z mlekiem, drugi mleka nie miał, za to był zrobiony z miękkich szmatek. Małpiątko prawie cały czas wtulało się w szmaciankę, „utrzymując kontakt” z druciakiem tylko na krótkie chwile, kiedy dopadał je głód. Gdy maleństwo dorosło, nie było w stanie nawiązać więzi z innymi. Po co więc nam czułość? Żebyśmy mogli bez lęku okazywać sobie uczucia. Wszystkie uczucia.

Głodu emocjonalnego nie zaspokoi metalowa konstrukcja. W zbroi wojownika codzienności dobrze zostawić choćby szczeliny. Często się ich boimy, bo przez taką szczelinę łatwo dotknąć i zranić to miękkie pod spodem. Ale pancerz zespawany na amen tak naprawdę więzi, nie chroni.

Tadeusz Rolke, fotograf, przyznaje się do czułości względem świata. Cieszy się, jeżeli widz zachwyca się jego pracami tak, jak on zachwycił się zatrzymanym na zdjęciu widokiem. Według niego ten zachwyt, ten moment czułości pomaga w przekonaniu samego siebie, że warto jeszcze pożyć. Według mnie te momenty czułości czy rozczulenia to przyznanie się do owej „słabości”, która z kolei przypomina, że wcale nie jestem cyborgiem, tylko człowiekiem. Miękkim, podatnym na zranienia.

I jeszcze jedno. Małe dziecko nie ma problemu z domaganiem się czułości: głaskania, przytulenia, komplementu. Ani z jej wyrażaniem: podbiegnie spontanicznie wtulić się czy zacznie dawać buziaki. Mimochodem uczy czułej reakcji jako najbardziej naturalnej na świecie. Nie bez powodu 25 grudnia spotyka się z nami Niemowlę.

Tags:
akceptacjabezpieczeństwobliskośćczułośćprzytulanierelacjeuczucia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
3
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
4
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
7
JAN PAWEŁ II, MODLITWA
Redakcja
„Dzień najczęściej zaczynał od leżenia krzyżem w kaplicy”. Osobis...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail