Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Pierwsze święta u teściów? Spokojnie, mamy na to 5 sprawdzonych sposobów!

EAST NEWS
Udostępnij

Z przymrużeniem oka podpowiadamy, jak nie dać się zwariować i przeżyć a nie tylko przetrwać ten czas! Może być miło! Sprawdziliśmy!

Ten moment przychodzi nagle. Niespodziewanie. Przez pierwsze miesiące po ślubie nawet o tym nie myślisz. Gdy zbliżają się Wasze pierwsze, wspólne święta, łatwo przekonujesz męża, że musicie je spędzić u Twoich rodziców. Bo baaaardzo się za nimi stęskniłaś. A twój mąż MUSI w końcu poznać babcię Zosię. W końcu się zgadza. Umawiacie się, że do jego rodziców pojedziecie za rok, na następne święta. Udało się. Ufffff.

Przez kolejny rok żyjesz sobie w błogiej nieświadomości. Zapomniałaś już, a on pamięta o Waszej umowie. Gdy wreszcie przychodzi grudzień, zaczynasz odczuwać lekki niepokój. W końcu staje się jasne, że nie unikniesz świąt u teściów. Co robić? Gdzie szukać ratunku? Udawać chorobę? Złamać nogę? Spokojnie. Z naszym poradnikiem uda Ci się przetrwać. Podpowiadamy 5 niezawodnych sposobów.

1. ZAPROPONUJ odpowiednio wcześniej, że pomożesz w przygotowaniach. Najlepiej na tydzień lub dwa przed świętami zadzwoń do teściowej i zapewnij, że coś ugotujesz. Co prawda, chwilę później ogarnie Cię panika i natychmiast zwątpisz we własne umiejętności kulinarne, ale zachowaj spokój. Dasz radę! W ostateczności, jeśli Twoje danie nie zachwyci domowników, odpowiedzialność za nieudane danie możesz podzielić na pół. Powiedz, że to właściwie dzieło męża, a Ty tylko mu pomagałaś. Szturchaj go pod stołem, dopóki nie potwierdzi Twojej wersji.

2. UNIKAJ sformułowań typu „u mnie w domu robi się to inaczej”. Daj się zachwycić nieznanymi Ci tradycjami. Zwłaszcza, gdy rodzina Twojego męża pochodzi z innych stron niż Ty. Nie rób zdziwionej ani zniesmaczonej miny, nawet jeśli okaże się, że rodzina Twojego ukochanego na wigilijną kolację zamawia pizzę, a następnie ogląda film „Kac Wawa”.

3. ŻYCZENIA są niezwykle ważne. Ale jeszcze bardziej istotne od ułożenia nieszablonowych, wzruszających życzeń jest przygotowanie riposty na życzliwe pytania ze strony babć, wujków i ciotek. Pamiętaj, że najlepszą odpowiedzią na pytanie „to kiedy będą wnuki?” jest „kiedy Bóg da”. A mówiąc zupełnie serio, podczas składania życzeń warto wyjść poza utarte schematy w rodzaju „zdrówka, zdrówka i jeszcze raz pieniędzy”. Najlepsze życzenia to te, płynące prosto z serca.

4. PREZENTY to oficjalnie najmniej ważny element świąt. W praktyce – wiemy jak jest. Prezenty mają być, i to szałowe, bo inaczej – depresja. Podobnie jak w przypadku życzeń, warto psychicznie przygotować się na najgorsze – czyli autobiografie celebrytów i swetry w renifery. Pamiętaj, że prezenty dajemy po to, by zobaczyć radość na twarzach naszych bliskich. Uśmiechnij się, nawet jeśli dostaniesz prezent swoich koszmarów.

5. SPRÓBUJ wykorzystać ten wyjątkowy czas na nawiązanie trwałych relacji z Twoją nową rodziną. Jeśli są między wami jakieś mury – pozwól nowonarodzonemu Jezusowi, by je zburzył. To właśnie teraz jest najlepszy moment, by posłuchać papieża Franciszka i użyć tych trzech niezwykłych słów – proszę, przepraszam i dziękuję.

Jak zauważyliście, ostatnia rada jest całkowicie poważna. I darmowa. Żeby dobrze przeżyć święta nie musimy robić wiele – warto jednak pozwolić działać w nas temu Dzieciątku, którego narodzenie świętujemy. A następne Święta – znowu będą u Twoich rodziców!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail