Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDobre historie
line break icon

Dr Helena Pyz od 30 lat pracuje wśród trędowatych: Ja im nie niosę pomocy, ja z nimi jestem

REPORTER

Beata Zajączkowska - publikacja 27.12.16

Mamy różne korzenie i nie wyznajemy jednej religii, ale stanowimy jedną wielką rodzinę trędowatych.

Trąd w Indiach to coś więcej niż choroba. To stygmat, który sprawia, że jeśli nawet należysz do najwyższej kasty, to – gdy zachorujesz – stajesz się najgorszym, niedotykalnym. Hinduski lekarz nie dotknie trędowatego, by nie stracić innych pacjentów. Nawet hinduski ksiądz ma często opory, by z takimi ludźmi pracować.




Czytaj także:
„Ojciec był ponadludzki, był Bożym człowiekiem”. Wspomnienie o. Mariana Żelazka

„Kiedy ojciec dowiedział się, że wysyłają mnie do Jeevodaya, był przerażony. Powtarzał: wszystko, tylko nie trędowaci” – wspomina ks. Abraham. Mimo lęku pojechał. Opierając się na kulach, wyszła mu na powitanie doktor Helena Pyz. „Pomyślałem, że skoro ta niepełnosprawna kobieta z dalekiej Polski przyjechała do tych ludzi, jak ja mogę uciec?”.

dzieci-ze-szkoly-w-jeevodaya-na-porannym-apelu

Doktor Helena trzydzieści lat pracuje wśród trędowatych. Nie było to marzenie jej życia. O trądzie wiedziała tyle, co wyczytała w encyklopedii. Jednak słowa usłyszane na imieninach koleżanki o tym, że niedługo kilka tysięcy ludzi zostanie bez opieki, ponieważ pomagający im kapłan, a zarazem lekarz Adam Wiśniewski umiera, głęboko zapadły jej w serce. To było jedno z tych spotkań, które zmieniły jej życie.

dr-helena-w-pokoju-dzieci-1

Kiedy zachorowała na chorobę Heinego-Medina, miała 10 lat. Po żmudnej rehabilitacji pozostało porażenie nogi i nieodłączne kule, które teraz zastępują wózek inwalidzki. Miesiące spędzone w szpitalu, rehabilitacja i kolejne pobyty w sanatoriach sprawiły, że zafascynowała się pracą lekarzy. Te spotkania ukazały jej drogę pierwszego powołania: medycynę.

Na studiach spotkała żywego Boga. Odkryła Go na kartach Ewangelii, którą przeczytała od deski do deski. Odkrywcze były słowa: „Królestwo Boże rośnie w tobie. Nawet nie wiesz jak to się dzieje, obyś tylko nie opóźniał jego wzrostu”. Powtarza, że od człowieka zależy jedynie to, by Bogu pozwolił rosnąć w sobie.

spotkanie-modlitewno-formacyjne-mlodych-katlikow-z-doktor-helena-2

Kolejne spotkanie zaprowadziło ją do Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Uciekała od chłopaka, z którym spędzała wakacje, bo zobaczyła, że brakuje wartości, które by ich naprawdę łączyły i… pojechała nad Bałtyk. Tam spotkała kobietę, która na plaży pięknie mówiła o miłości do Matki Bożej. To zawiodło ją na Jasną Górę, a przez Maryję do Instytutu, w którym swe życie całkowicie oddała Bogu.

„Trądu nie można sobie wymyślić” – tak jej decyzję o wyjeździe do Indii zaaprobowała ówczesna przełożona Instytutu. Na paszport i wizę czekała dwa lata. Wyjechała, gdy w Polsce trwały obrady Okrągłego Stołu. Gdy dotarła do Indii, założyciel ośrodka już nie żył, brakowało pieniędzy na codzienną garść ryżu. Uratowało ją kilkaset dolarów, które kard. Glemp wetknął jej na czarną godzinę.

tlumaczenia-listow-od-ofiarodawcow-z-polski

Zakasała rękawy i zaczęła się uczyć miejscowego języka, kultury i tajemnic kastowego społeczeństwa. Nocami pisała listy do dobroczyńców, prosząc o pomoc. Najtrudniejsze chwile przetrwała dzięki trędowatym. Do dziś są jej najwierniejszymi współpracownikami. Od przeszkolonych przez ks. Adama paramedyków uczyła się, jak leczyć trąd, a także inne choroby, o których na studiach czytała jedynie w książkach.

To były czasy bez internetu i wszechwiedzącego Googla. Jak mantrę powtarza: „Nikt tak nie zrozumie trędowatego jak inny trędowaty”. Trąd to wykluczenie, degradacja społeczna, wypędzenie z domu, życie w koloniach, osobne studnie.

dr-helena-ze-swoimi-dziecmi-13

Brat Jeetrama poprosił go, by odszedł z domu, bo inaczej żadna kobieta za niego nie wyjdzie. Mamtę wypędził brat po śmierci matki, która ją chroniła, nie chciał jej utrzymywać. Sevti zostawiła z mężem pięcioro dzieci, wiedziała, że to dla ich dobra. To wykluczające podejście społeczeństwa jest przyczyną zbyt późnej wykrywalności trądu. W Indiach mieszka 70 proc. wszystkich trędowatych na świecie. Chorobę można całkowicie wyleczyć. Wcześnie wykryta nie pozostawia stygmatyzujących okaleczeń.

Jeevodaya znaczy świt życia. Tego pragnął założyciel, by nie była to kolejna kolonia trędowatych, ale ośrodek, w którym wracają do życia. Największym osiągnięciem jest uznawana przez państwo szkoła. ­W kraju, gdzie szerzy się analfabetyzm, umiejętność czytania i pisania otwiera drzwi ku lepszej przyszłości. „Można znaleźć pracę chociażby w sklepie. Pod warunkiem, że nie ma się widocznych okaleczeń. Takiego pracownika nikt nie przyjmie” – mówi dr Pyz. Stąd też wciąż podstawowe zajęcie trędowatych to żebractwo.

dr-helena-ze-swoimi-dziecmi-9

Rehabilitacja w Jeevodaya odbywa się przez pracę. ­„O tym, że nie wystarczy dawać, ale trzeba też wymagać zrozumiałam, gdy opiekowałam się ciężko okaleczoną trądem kobietą. Nie chciała jeść, widziałam, że nie chce żyć – opowiada doktor Helena. – Byłam zmęczona upałem. Poprosiłam: «Videshani, przynieś mi wody». Zobaczyłam jej niesamowitą przemianę. Po raz pierwszy od lat poczuła się komuś potrzebna. Dziś swymi kikutami dłoni chętnie pracuje przy czyszczeniu ryżu”.

Mieszkańcy Jeevodaya mówią do niej Mami, czyli mamo. „Moje życie jest dowodem na to, że jeśli zaufasz, Ewangelia zacznie się spełniać w twoim życiu. Jezus mówi: «Jeśli opuścisz matkę i ojca, to zyskujesz stokroć więcej». Świadomie zrezygnowałam z macierzyństwa, a mam kilkaset dzieci” – śmieje się.

Jej przybrana córka przyjechała z nią właśnie do Polski. Niedawno zdała maturę. Gdy zmarła jej matka, miała 4 miesiące i nie ważyła nawet 2 kg. „Była tak chuda i maleńka, że mieściła mi się na dłoni. Na początku musiałam ją karmić kroplami ze strzykawki” – opowiada lekarka. Wspomniana dziewczynka, Patrycja-Savatiri, jest hinduistką. Doktor Helena nikogo nie nawraca, choć wszyscy wiedzą, że motorem jej życia jest Jezus. Ośrodek jest katolicki, ale większość mieszkańców stanowią hinduiści.

podczas-badania

W kraju, gdzie umacnia się hinduistyczny nacjonalizm, taka koegzystencja to wyjątek. „Ja im nie niosę pomocy, ja z nimi jestem. Mamy różne korzenie i nie wyznajemy jednej religii, ale stanowimy jedną wielką rodzinę trędowatych. Ja leczę, ktoś inny sprząta, gotuje, szyje. Tak jak w rodzinie – mówi doktor Helena.

Jej przykład pociąga. Mamta pochodzi z hinduistycznej rodziny. Gdy poprosiła o chrzest, wyznała, że myślała, iż Jezus nie przyjmie kogoś z samego dna. Jest bowiem z najniższej kasty. Dziś mówi, że dzięki Niemu nie jest już sama, a w Jeevodaya znalazła prawdziwą rodzinę, jakiej nigdy wcześniej nie miała.




Czytaj także:
Matka ucałowała dłonie mordercy córki. „Uśmiechnięta siostra” umierała z imieniem Jezusa na ustach




Czytaj także:
Dr Pyz o Tomku Mackiewiczu: Pokazał, jak powstać z upadku i żyć pełnią życia


MAŁGORZATA SMOLAK

Czytaj także:
„Trędowaci i ich dzieci są moją rodziną”. Polka znalazła w Indiach drugi dom

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Indiepomoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail