Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconKościół
line break icon

Franciszek: Skarżenie się Bogu jest formą modlitwy

Podczas dzisiejszej audiencji generalnej (28 grudnia) przed papieżem wystąpiła grupa cyrkowców, fot. AP/FOTOLINK

Katolicka Agencja Informacyjna - publikacja 28.12.16

Narzekanie Abrahama jest pewną formą wiary. Jest modlitwą. Mimo wszystko nadal wierzy w Boga i ma nadzieję, że coś jeszcze może się zdarzyć.

„Wiara jest również zmaganiem się z Bogiem, ukazaniem naszego rozgoryczenia, bez pobożnego koloryzowania” – mówił Franciszek w rozważaniu podczas środowej audiencji w Watykanie (28 grudnia 2016). Oto tekst papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Święty Paweł w Liście do Rzymian przypomina nam wielką postać Abrahama, aby wskazać nam drogę wiary i nadziei. Apostoł pisze o nim: „On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów”. Wbrew wszelkiej nadziei – to bardzo trudne, to mocne. Nie ma nadziei, ale mimo to żywię nadzieję – takim jest nasz ojciec Abraham.

Święty Paweł odnosi się do wiary, którą Abraham uwierzył w słowo Boga, obiecującego mu syna. Ale była to naprawdę ufna nadzieja „wbrew nadziei”. Tak bardzo nieprawdopodobne było bowiem to, co zapowiadał mu Pan, gdyż był on stary – miał niemal sto lat, a jego żona była niepłodna. Nie było wyjścia. Ale skoro Bóg powiedział, to on uwierzył.

Ufając w tę obietnicę, Abraham wyruszył w drogę, zgodził się opuścić swoją ojczyznę i stać się cudzoziemcem, mając nadzieję, że narodzi się ten „niemożliwy” syn, którego Bóg będzie musiał mu dać, pomimo, że łono Sary było już jakby martwe. Abraham uwierzył, jego wiara otworzyła się na nadzieję pozornie nierozumną. Jest ona zdolnością do wykraczania poza rozumowanie ludzkie, mądrość i roztropność świata, poza to, co jest zwykle uważane za zdrowy rozsądek, aby wierzyć w to, co niemożliwe.

Nadzieja otwiera nowe horyzonty, czyni zdolnymi, by marzyć o tym, co nie sposób sobie nawet wyobrazić. Nadzieja wchodzi w ciemność niepewnej przyszłości, aby podążać w świetle. Cnota nadziei jest piękna i daje wiele siły, by iść przez życie.

Jest to droga trudna. I także w przypadku Abrahama nadeszła chwila kryzysu rozpaczy. Ufał, pozostawił swój dom, swoją ziemię, przyjaciół – wszystko! Wyruszył, przybył do ziemi, którą wskazał mu Bóg. Czas minął, a wówczas przebycie takiej drogi nie było proste, jak dzisiaj, gdy mamy samoloty i w 12-15 godzin można przebyć wielkie dystanse. Trzeba było miesięcy i lat. Czas mijał, ale syn nie przychodzi na świat, łono Sary pozostaje zamknięte w swej bezpłodności.

I Abraham – nie mówię, że utracił nadzieję – ale skarżył się do Pana. Od naszego ojca Abrahama nauczmy się tego, że skarżenie się do Pana jest sposobem modlitwy. Czasami, gdy spowiadam, słyszę, jak ktoś wyznaje: „Skarżyłem się do Pana”. Ależ nie, narzekaj. On jest Ojcem. Jest to sposób modlitwy. Skarż się do Pana. To jest dobre.

A Abraham skarży się Panu: „O Panie, mój Boże, […] zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer” – to znaczy ten, który był zarządcą. I mówił: „Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą”.

Ale oto usłyszał słowa: „Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził”. I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: „Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić”. Potem dodał: „Tak liczne będzie twoje potomstwo”. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę (Rdz 15, 2-6).

Ta scena rozgrywa się w nocy, na zewnątrz jest ciemno, ale również w sercu Abrahama jest ciemność zawodu, zniechęcenia, trudności, by dalej żywić nadzieję w coś niemożliwego. Patriarcha jest już zbyt stary, wydaje się, że nie ma już czasu na syna i sługa obejmie sukcesję dziedzicząc wszystko.

Abraham zwraca się do Pana, lecz Bóg, nawet jeśli jest tam obecny i rozmawia z nim, to jakby już się oddalił, jak gdyby nie dotrzymywał danego słowa. Abraham czuje się samotny, jest stary i zmęczony, zbliża się śmierć. Jak można nadal ufać?

A jednak już samo to jego narzekanie jest pewną formą wiary. Jest modlitwą. Mimo wszystko, Abraham nadal wierzy w Boga i ma nadzieję, że coś jeszcze może się zdarzyć. W przeciwnym razie, dlaczego miałby nagabywać Pana, żalić się Jemu, odwoływać się do Jego obietnic?

Wiara jest nie tylko milczeniem, które wszystko akceptuje bez odpowiedzi. Nadzieja nie jest pewnością, która zabezpiecza przed wątpliwościami i rozterkami. Wiele razy nadzieja jest ciemnością, ale jest w niej też nadzieja niosąca nas naprzód. Wiara jest również zmaganiem się z Bogiem, ukazaniem naszego rozgoryczenia, bez „pobożnego” koloryzowania. „Gniewałem się na Boga i powiedziałem Mu to i tamto”. – Ależ On jest Ojcem, zrozumiał ciebie. Idź w pokoju! Trzeba mieć tę odwagę. To właśnie jest nadzieja. A nadzieja jest również widzeniem rzeczywistości taką, jaka jest i zaakceptowaniem jej sprzeczności.

Zatem Abraham zwraca się w wierze do Boga, aby pomógł mu zachować nadzieję. „Pomóż mi nadal żywić nadzieję”. A Pan odpowiada, obstając przy swojej nieprawdopodobnej obietnicy: to nie sługa będzie spadkobiercą, ale właśnie syn zrodzony z Abrahama, przez niego zrodzony. Ze strony Boga nic się nie zmieniło. Nadal powtarza to, co już powiedział i nie daje Abrahamowi pretekstów, by czuł się uspokojony. Jego jedynym zabezpieczeniem jest zaufanie do słowa Pana i zachowanie nadziei.

A ów znak, jaki Bóg daje Abrahamowi, to żądanie, by nadal wierzył i miał nadzieję. To ciekawe: już nie prosi o syna, ale prosi: „pomóż mi nadal żywić nadzieję!”. Modlitwa, by mieć nadzieję. „Spójrz na niebo i policz gwiazdy, […] Tak liczne będzie twoje potomstwo”. Jest to znów obietnica i znowu coś, czego trzeba oczekiwać w przyszłości. Bóg wyprowadza Abrahama na zewnątrz namiotu, a właściwie z jego wąskich perspektyw i pokazuje mu gwiazdy. Aby uwierzyć, trzeba umieć widzieć oczyma wiary; są to tylko gwiazdy, które każdy może zobaczyć, ale dla Abrahama muszą stać się znakiem wierności Boga.

Taka jest wiara, to jest droga nadziei, którą każdy z nas musi przebyć. Jeśli pozostaje nam jedynie możliwość patrzenia na gwiazdy, to jest wówczas czas, aby zaufać Bogu. Nie ma nic piękniejszego. Nadzieja nie zawodzi. Dziękuję.

KAI/ks

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
audiencja generalnaFranciszeknadziejanarzekaniePapieżwiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail