Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Aktualności

Pojechałem na Bliski Wschód i uwierzyłem w dialog pomiędzy religiami

photos.de.tibo/Flickr

Jerzy Chodorek - publikacja 03.01.17

Muszę spróbować podejść inaczej do tych ludzi - myślę. Wyjść poza rolę zachodniego turysty. Poznać ich lepiej. Nie oceniać pochopnie.

Ruiny starożytnego miasta. Krzyki. Ruch. Słońce. Żar z nieba. Pustynia. Tak przywitał mnie po raz pierwszy Bliski Wschód. Tutaj też spotkałem muzułmanina, który sprawił, że uwierzyłem w dialog pomiędzy religiami.

Obrazy jak ze snu: niepoukładane, irracjonalne, gęste i ruchliwe. Wyszedłem z klimatyzowanego autokaru. Pierwszy raz w Jordanii. Momentalnie zostałem otoczony przez lokalnych handlarzy wszystkiego. – One dolar, my friend, one dolar! – krzyczał jakiś podrostek piskliwym głosem.

Nie chciałem kupować tych drewnianych fujarek. Nie chciałem posrebrzanych sztućców ani przypraw. Starałem się to nadaremno wytłumaczyć wszystkim, którzy mnie otoczyli. – One dolar, my friend, one dolar. Special for you! – przekonywał inny małoletni handlarz.

Szedłem w kierunku bazaru. Targ znajduje się bezpośrednio obok ruin starożytnego miasta Dżarasz. Wszedłem do cienia. Moją bladą twarz szybko zauważył wąsaty, korpulentny Jordańczyk i próbował mi założyć na głowę arafatkę, twierdząc, że będzie mi pasowała. – Nie, dziękuję – odpowiadam zniecierpliwiony, zachowując przy tym drętwą grzeczność przywiezioną z Europy.

Chryste. Co to za miejsce. Zaraz mnie tutaj rozszarpią. Przyłączam się do mojej grupy i wśród Polaków w niebieskich czapeczkach pielgrzymkowych wchodzę na teren ruin starożytnego miasta.

U Starożytnych

Chodząc pomiędzy resztkami kamiennych budowli świątyni Artemidy i hipodromu, doszedłem do wniosku, że powinienem dać temu miejscu drugą szansę. Dochodzi godzina piętnasta. Ze smukłych minaretów dobiegają wersety Koranu rozpływające się po pustynnym mieście.

Muszę spróbować podejść inaczej do tych ludzi – myślę. Wyjść poza rolę zachodniego turysty. Poznać ich lepiej. Nie oceniać pochopnie.

Po wyciągnięciu powyższych wniosków minąłem świątynię Zeusa i odłączyłem się od grupy. Postanowiłem wrócić na bazar i przeprowadzić drugie podejście. Drugi szturm.

Młodszy brat

Wracam na targowisko. Jest bardzo gwarnie. Koran mówi o tym, że Mahomet też miał żyłkę do handlu. Podobno jako młody chłopiec gawędził z kupieckimi karawanami podróżującymi z miasta do miasta. Ciekawe, o czym z nimi rozmawiał.

Mijając kolejne stragany – w kurzu i słońcu – podchodzę do jednego ze sprzedawców. To młody chłopak. Wygląda na znudzonego. Mówię mu po angielsku, że Jordania robi wrażenie. Chłopak kiwa głową . Pytam się, czy nie wpisałby mi do notesu paru podstawowych zwrotów w jego języku. Młody kupiec zgadza się. Rozumie o czym do niego mówię, ale milczy. Nic nie odpowiada. Pisze na białych kartkach mojego notesu:

Na‘am – tak.
La – nie.
Shukran – dziękuję. Sabāḥ ăl-khayr – dzień dobry!
Pytam go jeszcze, czy napisze mi coś od siebie – jakąś myśl.
Młody kupiec patrzy na mnie niezrozumiale, wstaje od kramu i macha ręką, aby za nim pójść. Idę.

Starszy brat

Mijamy różnych ludzi – kobiety w burkach oglądające świeże owoce, jasnoczerwone granaty, zielone kiście winogron, czarne i dojrzałe figi. Mijamy handlarzy, którzy głośno witają się z młodym. Przechodzimy pomiędzy budkami chroniącymi kupców od śmiertelnej spiekoty słońca i w końcu docieramy na mały dziedziniec na skraju targu.

Przy jednym z kramów siedzi potężny, opasły mężczyzna w lnianej koszuli i krótkich spodniach. Facet powoli konsumuje jakiś posiłek. Młody podchodzi do niego i coś tłumaczy. Gość przerwał jedzenie i przygląda mi się z uwagą. Ma przenikliwy wzrok. Ciemne oczy przeszywają moje intencje. Po chwili mówi płynną angielszczyzną:

– Mój młodszy brat powiedział, że chcesz jakiś wpis w swoim notatniku.

– Tak – odpowiadam. – Jestem pierwszy raz w Jordanii. Chciałbym jakąś myśl, która będzie mi towarzyszyła, gdy wrócę do siebie.

– Czyli gdzie ?

– Do Polski.

Starszy brat uśmiecha się. Nie wiem, czy zna taki kraj jak Polska. Ale widać, że to spotkanie sprawia mu pewną radość. Wyciąga rękę po notes i mówi:

– Chcesz żebym napisał po angielsku czy po arabsku?

– Tak, jak czujesz. To już wybierz sam.

Po chwili ciszy i oczekiwania dostaję do rąk swój notes. Na kartce widnieje napis w alfabecie arabskim.

– Ok. A co to znaczy?
-Witaj w moim kraju i niech Bóg Ciebie błogosławi – odpowiedział brat.

No i stało się. Muzułmanin dał mi błogosławieństwo i przywitał mnie w swoim kraju. Jordania. AD 2013. To wtedy uwierzyłem, że dialog między religiami jest możliwy.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Bliski Wschóddialog międzyreligijnyIslamJordaniamuzułmanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail