Aleteia

Ośmioletnia dziewczynka zjawiła się sama w aptece. To, co chciała kupić, rozczuliło farmaceutę do łez

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Dzieci nieustannie nas zaskakują...

Któż z nas nie zrobiłby wszystkiego, aby pomóc choremu krewnemu, nawet gdyby miał oddać wszystkie swoje oszczędności lub gdyby miał się zadłużyć? Prawdą jest, że dbanie o zdrowie wymaga od nas bardzo dużych wydatków. A przecież nie wszystkich stać na dobrą opiekę medyczną.

Chociaż Tess ma zaledwie osiem lat, doskonale wie, co to znaczy. Mieszkająca w Stanach Zjednoczonych dziewczynka ma chorego braciszka. Kiedyś usłyszała rozmowę rodziców zaniepokojonych zdrowiem synka. Mówili, że przypadek Andrew jest ciężki i aby przeżyć, potrzebuje bardzo drogiej operacji.

Jednak rodziców nie było stać na taką operację. Tato Tess czuł się zupełnie bezradny, stwierdził nawet, że „jedynie cud mógłby uratować Andrew”. Słysząc to, dziewczynka natychmiast wpadła na pomysł, jak rozwiązać problem brata.

 

Proszę o cud

Udała się do swojego pokoju i otworzyła kuferek. Wyjęła z niego wszystkie monety i dokładnie przeliczyła, żeby wiedzieć ile ma pieniędzy. Następnie wyszła z domu, nikomu nic nie mówiąc. Przeszła sześć kwartałów aż wreszcie dotarła do celu – lokalnej apteki.

Poczekała na swoją kolejkę, jednak farmaceuta nawet nie zwrócił na nią uwagi – była tak mała. Wtedy Tess zaczęła tupać i pochrząkiwać, ale dopiero wówczas, gdy położyła na ladzie przyniesione monety, mężczyzna ją zauważył.

Farmaceuta, rozdrażniony jej zachowaniem, zapytał:

– Czego ty chcesz? Nie widzisz, że rozmawiam właśnie z bratem, którego już dawno nie widziałem?

Tess odpowiedziała bez zwłoki:

– Ja też mam brata. On jest bardzo chory i przyszłam kupić dla niego cud.

Farmaceuta zmieszał się, usłyszawszy taką prośbę. Tess postanowiła mu wszystko wytłumaczyć:

– Mój brat ma na imię Andrew i coś strasznego rośnie mu w głowie. Mój tato mówi, że tylko cud może go uratować. Dlatego chciałabym się dowiedzieć, ile kosztuje cud.

Nagle zachowanie mężczyzny uległo radykalnej zmianie i już spokojnie odpowiedział:

– Przepraszam, ale my tutaj nie sprzedajemy cudów. Niestety, nie mogę ci pomóc.

Tess nalegała:

– Bardzo proszę, ja mam pieniądze. Jeśli to za mało, przyniosę więcej. Proszę mi tylko powiedzieć, ile to kosztuje!

 

Ile kosztuje cud?

Wtedy włączył się do rozmowy brat aptekarza, zapytał dziewczynkę, jakiego typu cudu potrzebuje. Tess, mocno przyciskając do siebie skarbonkę, odpowiedziała:

– Tego ja nie wiem. Ale musi być operowany, a mój tato nie może zapłacić, więc ja zapłacę za niego.

Mężczyzna zapytał Tess, ile ma pieniędzy i dziewczynka nie zwlekając odpowiedziała:

– Dolara i osiemnaście centów, to wszystko co mam.

Mężczyzna uśmiechnął się i odpowiedział:

– Cóż za zbieg okoliczności! To dokładna cena cudu, jakiego potrzebuje twój brat!

Brat aptekarza przyjął pieniądze, schował je i odprowadził Tess do domu. Gdy dotarli na miejsce, poszedł porozmawiać z rodzicami dziewczynki. I to wówczas nastąpił zwrot akcji.

Mężczyzna był neurochirurgiem. Wzruszony postawą dziewczynki, zaproponował, że zoperuje Andrew bez wynagrodzenia. Rodzice byli w szoku i zapytali, jaka byłaby cena takiej operacji, gdyby lekarz nie zaofiarował swej pomocy.

Siostra chłopczyka roześmiała się – przecież nawet ona wiedziała, że operacja kosztowała dolara i jedenaście centów!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail