Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Tysiąc złotych za kotlet jajeczny? Tak! Niezwykła akcja baru mlecznego w Słupsku

REPORTER
Udostępnij

Codziennie z hojności klientów "Poranka" korzysta od siedemdziesięciu do nawet stu osób.

O najdroższym (najprawdopodobniej) kotlecie jajecznym na świecie poinformowało Radio Gdańsk. Kilka dni temu jeden z klientów baru mlecznego „Poranek” w Słupsku zamówił kotlet jajeczny, a w kasie zostawił tysiąc złotych. Dlaczego zapłacił za niego tak dużo?

Od dwóch lat społemowski bar „Poranek” prowadzi akcję „Kup zupę i zawieś ją dla potrzebujących” (inspiracją była akcja z zawieszoną kawą). Mówiąc w uproszczeniu, konsument płacąc za swój obiad ma możliwość zostawić kilka złotych na posiłek dla osoby bezdomnej czy niezamożnej (niekoniecznie obecnej w tym momencie w lokalu). Właśnie z tej możliwości skorzystał nabywca kotleta jajecznego, tyle, że zostawił zaskakująco dużą sumę.

Ekspedientka z „Poranka” tak zrelacjonowała to wydarzenie Radiu Gdańsk: „To był obcokrajowiec, był z kimś z Polski. Znajomy opowiadał mu o akcji, na czym polega i jak można pomóc. Ten pan zamówił kotlet jajeczny i poprosił o dopisanie pięciuset złotych na rzecz akcji. Potem, po posiłku wrócił i dopłacił kolejne pięćset złotych. Takiego wsparcia jeszcze nie dostaliśmy od jednego klienta”.

Według kierowniczki baru „Poranek” codziennie z hojności klientów korzysta od siedemdziesięciu do nawet stu osób. „Im zimniej, tym więcej osób przychodzi na zupę. Jak mocno przymroziło, to w niedzielę wydaliśmy ponad sto posiłków” – powiedziała Radiu Gdańsk. Od października ubiegłego roku słupski bar wydał potrzebującym ponad trzy tysiące sześćset „darmowych” posiłków.

Jak widać, coraz więcej ludzi rozumie, że „za darmową zupę ktoś musi zapłacić”.

Źródło: Radio Gdańsk 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail