Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Chcesz zrozumieć, co mówi Twoje dziecko? Ten słownik jest dla Ciebie!

Magda Jakubiak - publikacja 16.01.17

Obserwatorium Językowe Uniwersytetu Warszawskiego stworzyło internetowy Słownik neologizmów powstałych po 2000 roku. Dzięki niemu dowiesz się, co oznaczają zwroty używane przez młodzież.

– Nie bądź fejmem. Zapropsuj w czasie roastu.
– Olej typową grażynkę, która zdissowała cię za gimbusiarski nieogar.
– Bromans łączy klasowych hejterów belibersów.

Dementuję na wstępie – nie są to cytaty z kolejnej powieści Doroty Masłowskiej. To tylko próbka slangu młodzieżowego, za którym trudno nadążyć. Rozwija się dynamicznie dzięki serialom, filmikom na YT i inwencji młodych, a efekty słychać na ulicach czy widać w sieci.

Jak zatem być na bieżąco z nowopowstałymi słowami?

Na szczęście można liczyć na pomoc Obserwatorium Językowego UW, które stworzyło internetowy Słownik neologizmów powstałych po 2000 roku. Dzięki niemu dowiemy się, że „zapropsować” znaczy „zdobyć uznanie”, „zdissować” to „wyrażać się o kimś z lekceważeniem, deprecjonować, obrażać, poniżać”, a „belibersi” to „fani piosenkarza Justina Biebera”.

Skąd jednak biorą się te nowe słowa?

Często są zapożyczeniem z języka angielskiego ze względu na nieprzetłumaczalność wyrażenia lub ekonomiczność wypowiedzi. To także wynik neosemantyzacji wyrazów już znanych w języku polskim. Tak na przykład „gimbus”, do czasu określający tylko „autobus dowożący uczniów gimnazjum do szkoły”, dziś już rozszerzył swoje znaczenie o lekceważące określenie ucznia gimnazjum, a dalej o dezaprobujące nazwanie „osoby zachowującej się w sposób żenujący i godny pożałowania”. (Na marginesie, ciekawe, czy wraz z zamknięciem gimnazjów wyrazy te odejdą do lamusa?)

Jedna uwaga dla rodziców – warto znać i rozumieć słowa, których używa następne pokolenie, ale to nie znaczy, że koniecznie powinno się samemu ich używać. Czasem bowiem jest to odbierane jako groteskowa próba przypodobania się młodzieży, co później wyśmiewane jest przez youtuberów.

Jak działa słownik?

Redakcja Obserwatorium gromadzi materiał samodzielnie, ale ważniejszym źródłem wyrazów wydaje się funkcja dostępna każdemu użytkownikowi internetu: „Dodaj hasło”. I opcja ta dotyczy nie tylko młodzieży i slangu. Zauważyłeś, że twoi znajomi polubili nowe słowo? – Dodaj je na stronie. Dzięki temu słownik rozbudowywany jest w sposób naturalny.  Oczywiście zgłoszone wyrazy nie od razu wpisane są do oficjalnego zbioru.

Najpierw proponowany neologizm trafia do „poczekalni”, po wstępnej redakcji i weryfikacji –  do „hasłownika”, gdzie czeka na ostateczne opracowanie przez redaktorów Obserwatorium i opublikowanie w „słowniku” (etap kwalifikacji hasła określony jest przy jego treści).

Dodatkowo każdą definicję dopełniają przykłady użycia, zbiór grafik w Google, a czasem również esej, który pomaga osadzić słowo w sytuacji kulturowej.

Dlaczego można zaufać Obserwatorium?

Ponieważ hasła sprawdzane i redagowane są przez specjalistów, a nad całym przedsięwzięciem czuwa znakomity językoznawca i leksykograf, dyrektor Instytutu Języka Polskiego UW, prof. Mirosław Bańko.

Aby sprawdzić, co nowego w mowie piszczy, chociażby dla czystej rozrywki, zobacz: http://nowewyrazy.uw.edu.pl/

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecijęzykjęzyk polskirodzice
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail