Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Sam środek Afryki, a tam polscy misjonarze otwierają szkołę muzyczną. Pierwszą w kraju

Udostępnij

„Tu każda kaplica i każdy kościół ma swój chór. Wszędzie śpiewają. Brakuje tylko formacji” – mówi br. Benedykt Pączka OFMCap o Republice Środkowej Afryki.

„Kiedy przyjeżdżałem tu jako sekretarz misyjny, spotykałem ludzi, którzy śpiewają i tańczą. Pytałem: gdzie się kształcicie? A oni odpowiadali: na wioskach, bo nie mamy szkoły muzycznej. Wtedy postanowiłem, że jeśli przyjadę tu jako misjonarz, założę taką szkołę z prawdziwego zdarzenia” – opowiada w rozmowie z KAI br. Benedykt Pączka OFMCap, który od ponad 3 lat pracuje w Republice Środkowej Afryki.

1 lutego rozpocznie działalność utworzona przez niego szkoła muzyczna. Powstaje w miejscowości Bouar, gdzie swoją misję mają bracia mniejsi kapucyni. Jest to pierwsza w całym kraju placówka kształcąca pod kątem muzycznym. Z przygotowanych zajęć będą tu korzystali zarówno dorośli, jak i dzieci.

„Ten pomysł będzie miał przyszłość w Republice Środkowej Afryki. Wierzę w to. Ludziom potrzeba kultury, która będzie zmieniać ich życie i życie innych. Reszta sama przyjdzie” – mówi br. Pączka.

Na pierwsze przesłuchania, zorganizowane w miejscowości Ngaoundaye, zgłosiło się 300 dzieci. Jak mówi br. Pączka, także wśród dorosłych zainteresowanie projektem jest bardzo duże, a część osób gotowa jest rezygnować ze swoich prac, by w tym czasie wziąć udział w zajęciach muzycznych. Tym bardziej, że dla mieszkańców RŚA muzyka jest ważnym elementem codziennego życia i wyrażania emocji.

Tu każda kaplica i każdy kościół ma swój chór. Wszędzie śpiewają. Brakuje tylko formacji” – wyjaśnia polski misjonarz. Jak dodaje, o formację muzyczną uczniów w Bouar zadba troje miejscowych muzyków oraz polska choreograf i chórmistrzyni Anna Mara, która spędzi w Republice Środkowej Afryki najbliższe 5 miesięcy.

Jak wyjaśnia polski kapucyn, w repertuarze, nad którym będą pracowali uczniowie szkoły muzycznej, znajdą się przede wszystkim afrykańskie utwory, śpiewane podczas kościelnych nabożeństw – tak, aby zdobyte umiejętności miały praktyczne zastosowanie w codziennym życiu mieszkańców. W programie zajęć szkoły muzycznej znajdą się m.in. lekcje gry na perkusji, gitarze, pianinie, nauka emisji, kształcenie słuchu i rytmika.

Edukacja muzyczna, to nie jedyny cel powstającej placówki. Kolejnymi są pomoc dzieciom i młodzieży z terenów dotkniętych wojną i konfliktami na tle etniczno-religijnym, a także promowanie w lokalnym społeczeństwie wartości chrześcijańskich.

Szkoła muzyczna oferować będzie również wsparcie psychologiczne dla dzieci będących ofiarami konfliktu, bazować będzie na szacunku do więzi rodzinnych i wartości chrześcijańskich, wysiłków zespołu oraz szacunku do pracy i wytrwałości w dążeniu do celu. Będziemy dbać o integrację dzieci i promowanie pokoju. Dzieci i nauczyciele otrzymają całodniowe wyżywienie, dostęp do instrumentów i materiałów szkoleniowych. Dzieci będą kształcone przy założeniu zdobywania umiejętności do zdobycia zawodu i zarobkowania w przyszłości oraz możliwości kontynuowania kształcenia w lub poza granicami RŚA dla najzdolniejszych” – czytamy w materiałach informacyjnych przygotowanych przez kapucynów z Bouar.

Pomysłodawca projektu podkreśla duże znaczenie wsparcia, jakie projekt otrzymał z Polski i podkreśla, że pierwszą szkołę muzyczną w RŚA stworzyli Polacy. Zaprasza też do współpracy chętnych, którzy chcieliby wesprzeć powstającą placówkę oraz edukację dzieci i młodzieży w tej części Afryki.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!