Aleteia

Wizjonerka z Fatimy do kard. Caffarry: Ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem i szatanem zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę

Udostępnij
Komentuj

Siostra Łucja napisała pełen otuchy list do kardynała Carlo Caffarry: „Nie bój się… Matka Boża już zmiażdżyła szatanowi głowę”.

„Ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem, a królestwem szatana zostanie stoczona w kwestiach małżeństwa i rodziny” – oznajmiła kardynałowi Carlo Caffarze siostra Łucia dos Santos, jedna z trójki dzieci, którym ukazała się w Fatimie Matka Boża. W owym czasie kardynał zakładał właśnie w Rzymie Papieski Instytut Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, obecnie noszący imię Jana Pawła II.

16 lutego 2008 roku kard. Caffarra, będący wówczas metropolitą Bolonii, przybył do San Giovanni Rotondo, gdzie miał odprawić mszę świętą przy grobie św. Ojca Pio. Po Eucharystii kardynał udzielił włoskiej stacji Tele Radio Padre Pio wywiadu, który ukazał się drukiem po raz pierwszy w czasopiśmie „Voice of Padre Pio” w marcu 2008 roku. W wywiadzie tym kard. Caffarra opowiada o swojej szczególnej czci do Ojca Pio oraz o fundamentalnym znaczeniu tego świętego i innych mistyków dla współczesnego świata.

Kard. Caffarra jest założycielem i pierwszym rektorem Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II. Był także członkiem Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, członkiem Komitetu Prezydialnego Papieskiej Rady ds. Rodziny oraz członkiem Papieskiej Akademii Życia.

Do godności kardynalskiej wyniósł go papież Benedykt XVI w marcu 2006 roku. Kard. Caffarra był jednym z 45 delegatów wybranych osobiście przez Ojca Świętego Franciszka na Synod o Rodzinie, który miał miejsce w 2015 roku.

Oto tekst wywiadu z kard. Caffarrą:

Eminencjo, w wywiadzie udzielonym ostatnio dziennikowi „Corriere della Sera” powiedział Eminencja, że ma szczególne nabożeństwo do Ojca Pio. Skąd ono się wzięło?

Kard. Caffara: Szczególną czcią otaczałem Ojca Pio od samego początku mojej kapłańskiej posługi. Stało się tak z racji dość niezwykłego wydarzenia. Kiedy byłem już kilka miesięcy po święceniach, odwiedził mnie współbrat w kapłaństwie, dużo ode mnie starszy. Przechodził wówczas poważny kryzys wiary. Trudno wyobrazić sobie nawet, co oznacza kryzys wiary dla kapłana: jest czymś potwornym! Powiedziałem mu: „Bracie, ja nie potrafię udźwignąć tak wielkiego ciężaru. Idź do Ojca Pio”. I on faktycznie udał się do Ojca Pio, a kiedy z nim rozmawiał, przeżył głębokie mistyczne doświadczenie Bożego miłosierdzia. Obecnie jest jednym z najlepszych znanych mi kapłanów. Wówczas rozpoczęła się moja szczególne relacja z Ojcem Pio.

Czy Ksiądz Kardynał osobiście rozmawiał z Ojcem Pio?

Nie, gdyż nie miałem odwagi udać się do niego – bałem się zabierać mu czasu! […] Uważam, że Ojciec Pio jest jednym z całej rzeszy mistyków, których cechuje najgłębsze z możliwych doświadczenie Krzyża Chrystusowego spowodowane ateizmem, a on właśnie jest największą tragedią współczesnego człowieka. Cechą wspólną Ojca Pio, św. Gemmy Galgani, św. Teresy Benedykty od Krzyża, Matki Teresy czy proboszcza z Ars było doświadczenie zasiadania przy stole z grzesznikami, życia ich życiem i noszenia w różny sposób ciężaru Agonii w Ogrójcu. Oni wszyscy byli świadkami miłości Chrystusa, który przyjął na siebie cierpienie człowieka, który opuszcza dom Ojca i nie chce doń powrócić, choć w głębi serca wie, iż tam będzie mu lepiej niż wśród stada świń, które przyszło mu paść… Ludzie współcześni nadal wyobrażają sobie, że mogą żyć tak, jakby Bóg nie istniał, czego zgubne skutki boleśnie odczuwamy.

Istnieje przepowiednia siostry Łucji dos Santos, wizjonerki z Fatimy, której proces beatyfikacyjny rozpoczął się 13 lutego [2008 roku], dotycząca „ostatecznej bitwy pomiędzy Panem a królestwem szatana”. Według przepowiedni tym polem bitwy będzie rodzina. Życie i rodzina. Nie wszyscy wiedzą, że właśnie Eminencji Jan Paweł II powierzył zadanie stworzenia Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

Tak. Podejmując zadanie otrzymane od Sługi Bożego [obecnie już świętego] Jana Pawła II, napisałem list do siostry Łucji z Fatimy za pośrednictwem jej biskupa, gdyż nie można było tego uczynić bezpośrednio. I stało się coś niewiarygodnego. Choć zupełnie nie spodziewałem się odpowiedzi na moje pismo, w którym prosiłem jedynie o modlitwę, kilka dni później otrzymałem bardzo długi list podpisany własnoręcznie przez siostrę Łucję (obecnie znajduje się on w archiwum Instytutu). Jak stwierdziła w nim siostra Łucja: Ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem i szatanem zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę. Nie lękaj się jednak, gdyż każdy, kto działa na rzecz świętości małżeństwa i rodziny spotka się z przeciwnościami i będzie go się zwalczać, właśnie dlatego, że jest to kwestia decydująca. Kończąc, siostra Łucja napisała: Matka Boża jednak już zmiażdżyła szatanowi głowę.

Także w rozmowie z Janem Pawłem II czuło się, że kwestie te są najwyższej wagi, stanowią fundament stworzenia i dotykają prawdy relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą i pomiędzy pokoleniami. Jeśli ruszy się fundament, runie cała budowla. Obecnie jesteśmy tego świadkami – doszliśmy do tego właśnie miejsca i wiemy, co to oznacza. W trakcie lektury najlepszych biografii Ojca Pio wzrusza mnie bardzo jego niesamowita wrażliwość na kwestie świętości małżeństwa i świętości małżonków, a nawet jego usprawiedliwiona skądinąd bezkompromisowość w tej materii.

Tekst opublikowany w angielskiej wersji portalu Aleteia
Tłumaczenie: Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail