Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Żeby przeczytać tę książkę, trzeba porządnie zmarznąć

Publiczne czytanie książki "Niewidzialni" w centrum Warszawy, fot. Kamil Szumotalski/Aleteia
Udostępnij

Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego wydała nietypową książkę. "Niewidzialni" opowiadają historie tych, którzy muszą zmagać się z problemami bezdomności.

Radosław Pazura stoi w kilkuosobowej kolejce do kiosku obok warszawskiej „patelni” w centrum miasta. Pani z okienka podaje mu dwa kawałki tektury sklejone taśmą, w środku których znajduje się gruby plik pustych kartek. Obok aktora ustawia się kamera, która śledzi przekładane strony. Po chwili na papierze w magiczny sposób pojawiają się kolejne literki.

Przy mikrofonie staje Mariusz, którego twarz i ręce mówią o nim więcej, niż słowa, które za chwile przeczyta. „Ktoś krzyknął: Spier***aj stąd żulu! Żulu? Nigdy tak o sobie nie myślałem. Zawsze sądziłem, że tak się mówi o innych”. Podchodzę do niego, kiedy kończy czytać. Pytam go, dlaczego w ogóle chciał opisać swoje doświadczenie bezdomności. Odpowiada bardzo prosto: „od czasów szkoły średniej pisałem teksty z kolegami, najczęściej dla śmiechu, kabaretowe. Pisanie później było po prostu konsekwencją tego, że kiedyś lubiłem to robić”. Dzisiaj na szczęście ma już gdzie spać. Wyrwał się z ulicy półtora roku temu.

W czasie tegorocznych mrozów zamarzło już 75 osób, a to zapewne nie koniec smutnej statystyki. Książka, którą można czytać dopiero w ujemnych temperaturach, ma nauczyć nas doświadczenia zimna. Nas, którzy często uciekamy do domowego ciepła, zapominając całkowicie o tych, którzy od mrozu uciec nie mogą. Ma nam otworzyć oczy na ludzi, którzy nie mają gdzie schronić się przed zimnem.

Litery tej nietypowej książki są niewidzialne w temperaturze powyżej zera. Zupełnie jak bezdomni, których często można zobaczyć dopiero odnajdując w nich człowieka. Mróz towarzyszący lekturze, ma rozgrzać nasze serca miłością ku tym, którzy w naszym społeczeństwie zajmują często – jak Chrystus – ostatnie miejsce.

Książkę można zakupić za pośrednictwem strony internetowej.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail