Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Sceny, które obserwuje przewodnik muzealny na Majdanku, budzą grozę…

REPORTER
Udostępnij

Możecie mi wierzyć: my, Polacy, wcale nie jesteśmy lepsi od tych z selfie pod Pomnikiem w Berlinie.

Czytając komentarze pod postami o projekcie internetowym „Yolocaust”, znalazłem wiele wypowiedzi w stylu: „bo Niemcy to nigdy nie mieli poczucia winy”. Bo Niemcy to, bo Niemcy tamto… Serio? Jestem przewodnikiem w Państwowym Muzeum na Majdanku w Lublinie. Możecie mi wierzyć: my, Polacy, wcale nie jesteśmy lepsi od tych z selfie spod Pomnika w Berlinie.

Kilka lat przed moim rozpoczęciem pracy w Muzeum wybuchł wielki skandal. Skąpo ubrana polska nastolatka weszła do środka jednego z pieców krematoryjnych, co zostało uwiecznione na fotografii. Zdjęcie potem trafiło na fotobloga dziewczyny z pozdrowieniami dla psiapsiół z jej klasy. Sprawą zajęła się prokuratura, a piece zabezpieczono ścianką z pleksi.

Ktoś powie, że to wypadek przy pracy sprzed paru lat. We wrześniu ubiegłego roku na moich oczach młoda para z malutkim dzieckiem zrobiła sobie selfie na tle kopca z ludzkimi prochami, znajdującymi się w Mauzoleum.

Innym razem na początku wycieczki uczeń z gimnazjum zapytał mnie, ile wynosi cała trasa, bo nie wie, czy opłaca mu się ustawić do wychodzenia jajko 5km w PokemonGo. Od tamtej pory obowiązkowym punktem mojej mowy powitalnej była prośba o nie włączanie tej aplikacji w telefonie.

Pierwszą rzeczą, jaką widzi się po wejściu do budynku krematorium, jest stół sekcyjny, na którym przeprowadzano prowizoryczne przeszukania żołądków i wyrywano złote zęby. A dla niektórych pierwszym skojarzeniem był stół do bilardu albo ping-ponga.

Mówi się, że każda wycieczka szkolna do Lublina powinna składać się z trzech rzeczy na literę M: wizyty na Majdanku, seansu w jednym z sieciowych kin oraz posiłku w restauracja „pod złotymi łukami”.

Nie tylko Polacy mają problemy z pewnymi standardami. Nie tak dawno młody Ukrainiec wrzucił na swój profil na portalu społecznościowym zdjęcie z wyciągniętym środkowym palcem w stronę symbolu muzeum, pomnika Walk i Męczeństwa. Kiedy indziej dwaj Turcy stojąc pod krematorium, pozdrawiali się gestem powszechnie znanym jako „Heil Hitler”.

Oczywiście, nie każdy odwiedzający Majdanek to ignorant. Większość z nich to taktowni i sympatyczni ludzie, którzy głęboko przeżyli wizytę w byłym obozie koncentracyjnym. Ale są i „jednostki wybitne”, po których zostaje niesmak i pytanie, czy nasza cywilizacja na pewno zmierza w dobrym kierunku.

Przeczytajcie, co pisaliśmy o projekcie młodego Izraelczyka YOLOCAUST

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail