Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconAktualności
line break icon

Wstrząsająca historia Magdy – ofiary pedofila. „Moje rany już nie krwawią, ale nadal są”

Sophia Louise/Flickr

Anna Malec - publikacja 26.01.17

Spędziłam kilka lat na terapiach, na odkrywaniu swojej kobiecości. Na patrzeniu na siebie bez wstydu i pogardy – przecież to nie ja byłam winna. 

Spotkałyśmy się w jednej z warszawskich kawiarni. Znamy się od kilku lat, słyszałam już skrawki tej historii. Poprosiłam Magdę o to, by opowiedziała ją czytelnikom Aletei. Zgodziła się. „Wiem, że jest dużo dorosłych kobiet, które wciąż nie mogą spokojnie spojrzeć w lustro, w środku są nadal tymi małymi, skrzywdzonymi dziewczynkami. Ufam, że moja historia da im nadzieję i siłę do walki o siebie” – powiedziała.

Oto historia Magdy:

W 2012 roku nie przespałam wielu nocy. Wiedziałam, że wtedy kończy mu się wyrok. Nie znałam dokładnej daty, nie pamiętałam, czy wychodzi na wolność w lutym czy w listopadzie, więc awansem przez cały rok miałam koszmary. Mieszkałam już w innym mieście, byłam dorosłą kobietą, miałam pracę, przyjaciół i „normalne” życie. Do listów z prokuratury od wielu lat już nie zaglądałam, schowałam je gdzieś między papierami, na dnie nie wiem już której szuflady. Specjalnie, żeby trudniej było do nich dotrzeć, w razie gdyby naszła mnie ochota na wspomnienia. Nie naszła. Nie musiała. Bardzo dobrze wszystko pamiętam, choć od tego wydarzenia minęło już prawie 20 lat.

Najczęściej tuż przed twardym zaśnięciem, w tym momencie, kiedy już prawie śpisz, ale jeszcze jesteś na jawie, przypominała mi się noc spędzona w łazience, na pierwszym piętrze jego trzypiętrowego mieszkania. Zamknęłam się w niej tuż po tym, kiedy wybiegłam przerażona z pokoju. Spało w nim jeszcze kilka innych osób.

Trener, do którego i my, i nasi rodzice mieliśmy przecież zaufanie, zrobił karnawałową imprezę dla dzieciaków z klubu. Z nocowaniem, żeby rodzice nie musieli wieczorem po nas przyjeżdżać. Byli sami znajomi, trenowaliśmy przecież dwa razy w tygodniu w jednej sali, wyjeżdżaliśmy razem na zawody. Koledzy, koleżanki, wszyscy mniej więcej w podobnym wieku. Ja miałam 13 lat.

Nie wiem, która była godzina, pewnie gdzieś koło 1.00 w nocy, spałam, obok spała moja koleżanka, a po drugiej stronie… on. Tyle, że on nie spał. Nie wiem, kiedy zjawił się w tym łóżku i ile czasu już tam był. Kiedy poczułam, co robi, przerażona wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam do pierwszego możliwego pomieszczenia, w którym mogłam się zamknąć. Przesiedziałam w łazience całą noc, przerażona i zapłakana – w mojej 13-letniej głowie nie mieściło się to, co przed chwilą się stało. I tak zostało na długie lata.

Zamknęłam się nie tylko w łazience ale też głęboko w sobie – nikomu nic nie powiedziałam, było mi wstyd, miałam mdłości na samą myśl o tym człowieku, przestałam chodzić na treningi, zaczęłam nosić szerokie bluzy, gładko wiązać włosy, o spódnicy czy makijażu oczywiście nie było mowy. Nie chciałam pamiętać o tym, że jestem kobietą. Stres i chroniczne napięcie wywołały jednostronny paraliż twarzy. Szybko minął, młody organizm łatwo się regeneruje. Pamięci to niestety nie dotyczy.

Jak to możliwe, że rodzice niczego nie zauważyli? Nie wiem. Widocznie potrafię nie skupiać na sobie uwagi. O to mi chodziło. Żeby nikt mnie już nigdy nie zauważył.

Byłam już na studiach, kiedy w internecie, na stronie lokalnej gazety, zobaczyłam ogłoszenie – poszukiwany, podejrzany o czyny pedofilskie, lat tyle i tyle. Jeśli ktoś wie coś o sprawie, proszony jest o kontakt z policją. Zdjęcie z czarną opaską na oczach. Poznałam go bez problemu.

Zgłosiłam się na policję, wciąż w tajemnicy przed całym światem. Przesłuchania trwały prawie cztery godziny, szczegółowe pytania, skrzętne notowanie, dopytywanie, okoliczności, przyczyny i skutki. Powiedziałam wszystko. Byłam jedną z trzech dziewczyn, których zeznania były podstawą do wyroku. Spędził w więzieniu ponad 8 lat.

Ja w tym czasie spędziłam kilka lat na terapiach, na odnajdywaniu siebie i swojej kobiecości. Na patrzeniu na siebie bez wstydu i pogardy – przecież to nie ja byłam winna. Zanim to zrozumiałam, zanim przeżyłam to, co się wydarzyło i zaakceptowałam taki przebieg mojej historii, musiałam wspiąć się na wyżyny mojej siły, działać wbrew logice i przekonaniom, które wciąż były we mnie żywe. I skutecznie podcinały mi skrzydła.

Udało się. Kiedy patrzę wstecz, jestem z siebie dumna. Podziwiam się za to, jak udało mi się odbudować swoją godność, poczuć kobiecość, nie bać się słowa seksualność. Czy zapomniałam? Nie. Rany nie znikają. Moje już nie krwawią i nie bolą, zabliźniły się, ale nadal są. I wciąż bez trudu mogę je dostrzec.

***

Doświadczenie przemocy seksualnej pozostawia trwałe ślady, nie tylko w ciele, ale przede wszystkich w psychice skrzywdzonych.

Depresja, lęk, agresja, zespól stresu pourazowego i zaburzone zachowania seksualne to jedne z najczęściej występujących konsekwencji wykorzystania seksualnego dziecka.

Dorośli, którzy byli w dzieciństwie molestowani, zmagają się z zaniżonym poczuciem swojej wartości, myślą o sobie źle, towarzyszy im wstyd i poczucie winy, mają koszmary i nocne lęki. Zdarza się, że są nadmiernie podejrzliwe wobec innych, czują się osamotnione i bezsilne wobec wydarzeń z przeszłości.*

Wg danych opublikowanych na stronie internetowej policji, w 2011 roku (ostatnie dane, jakie znalazłam) ofiarą pedofili padło ponad 5 tysięcy małoletnich a zgwałconych zostało ponad 300 dzieci.

80 % ofiar zna sprawcę. W większości przypadków jest nim poczytalny mężczyzna (choć wśród sprawców są także kobiety i osoby niepoczytalne. W 2008 roku 111 podejrzanych to kobiety, 31 – osoby niepoczytalne).

Przy popełnianiu przestępstw sprawcy najczęściej używają siły fizycznej, zastraszenia, groźby, podstępu, wykorzystują zależność ofiary od sprawcy. Podejrzani o gwałt 5 razy grozili ofiarom bronią, 21 razy niebezpiecznym narzędziem.

Nie wiadomo, ile przestępstw nigdy nie zostało zgłoszonych na policję.

1 października br. ma wejść w życie ustawa o rejestrze sprawców przestępstw seksualnych (dokładnie: ustawa z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym).

W publicznym rejestrze (będą dwa, jeden z ograniczonym dostępem) znajdą się dane o gwałcicielach osób małoletnich, sprawcach gwałtów ze szczególnym okrucieństwem i recydywistach. W spisie będzie pokazana tylko nazwa miejscowości, w której mieszka sprawca. Z kolei obowiązkiem policji będzie publikowanie mapy zagrożeń przestępstwami na tle seksualnym.

*Korzystałam z informacji Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Dziennika Ustaw z 2016 r., poz. 862 i internetowego wydania czasopisma Lege Artis.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
lękpedofiliapolicjaprzemoc seksualnapsychoterapiaterapiawięzienie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail