Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 21/10/2021 |
Bł. Jakuba Strzemię
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

Nigdy bym nie przypuszczał, że zobaczę coś takiego na koncercie rockandrollowym!

Unsplash

Rafał Matuszewski - 28.01.17

W głośnikach słychać już intro kapeli, która za chwilę wyjdzie na scenę, odpali przesterowane gitary, zadudni w bębny. Tymczasem dzieje się coś czego w życiu bym się nie spodziewał.

W życie muzyka, szczególnie rockowego, wpisane są liczne wyjazdy na koncerty. Miejsca, które się odwiedza można zaliczyć do tych sympatycznych, czystych i miłych, ale zdarzają się też miejsca przypominające mroczne zaułki. Jeżdżąc po różnych klubach, domach kultury czy plenerowych imprezach widzi się różnych ludzi. Widzi się dobrze bawiącą się młodzież, mniej zainteresowanych gapiów.

Widzi się również i samych muzyków. Tych eleganckich i ładnie uczesanych, i tych w skórzanych spodniach, kraciastych koszulach z oldschoolowymi fryzurami i brodami. Na tak zwanych backstage’ach (w garderobach) też się dzieje. Pośród gitarowych futerałów oraz pokrowców perkusyjnych, między butelkami różnego sortu, gdzieś wśród dymu tytoniowego przewijają się muzycy rockowi. Niektórzy zdystansowani, spokojni, inni ekscentryczni i nabuzowani. Są ci świecący przykładem, ale też budzący zastrzeżenia. Można tam spotkać tzw. mieszankę wybuchową.

Jak zawsze

Ostatni koncert też miał wyglądać podobnie. Został zorganizowany w ostatniej chwili. Na scenie miały wystąpić dwie lokalne kapele, a na widowni zebrać się grupa znajomych, sympatyków rockowego grania. Na backtage’u wszyscy się witają. W końcu znają się od dawna, spotykają się przy okazji różnych imprez. Jest organizator, akustyk, próby nagłośnienia. Niektórzy muzycy uśmiechają się, na twarzach innych maluje się zmęczenie po całym dniu pracy.

Nadchodzi czas samego koncertu. Siedzę za sceną i trochę znudzony czekam na wejście poprzedzających nas muzyków. Co nowego miałoby mnie tu spotkać? – myślę. Do tej pory znany scenariusz sprawdza się jak zawsze. Jest jedno ale. Kiedy w głośnikach słychać już intro kapeli, która za kilkadziesiąt sekund ma wejść na scenę, odpalić przesterowane gitary, zadudnić w bębny i zaaplikować kawał porządnego rockowego grania, dzieje się coś czego w życiu bym się nie spodziewał.

Muzycy, młodzi panowie świeżo po maturze, tworzą małe kółko i… robią znak krzyża, zaczynają wspólnie odmawiać Ojcze Nasz. Szczęka mi opadła. Kiedy zobaczyłem, jak zbierają się do kupy myślałam raczej, że coś tam sobie razem łykną na odwagę. Grubo się myliłem. Nie doceniłem tych młodych!

Chłopaki później odmówili Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu i Wieczne odpoczywanie. Kiedy za drzwiami już huczało i grzmiało, kiedy zebrani słuchacze z niecierpliwością patrzyli na drzwi od garderoby, oni najnormalniej w świece prosili Boga, żeby był z nimi podczas grania.

Może nie jest to wydarzenie nie wiadomo jakiej rangi. Może większości czytelników to nie zadziwi. Mnie zadziwiło. W mojej krótkiej karierze lokalnego muzyka rockowego zagrałem niejeden koncert, byłem na niejednym backstage’u. Nie widziałem, aby któraś z kapel razem się modliła.

Lekcja pokory

Światek rockowy jest specyficzny. Hasło „Sex, drugs & rock’n’roll” zna chyba każdy. Modlitwa przed koncertem nie pasuje do tych słów. A może to mit? Mit lat 60-tych wyjęty z życiorysów znanych muzyków, po którym został tylko slogan. Gitarzysta z naszej kapeli uwielbia czytać biografie legend rocka. Przeczytał ich już dziesiątki. Bohaterowie tych książek zatracali się do tego stopnia, że nie wiedzieli, na jakim kontynencie się znajdują. Takie obrazy kojarzą się z muzyką rockową. Ale to chyba łatka, która przykleiła się do tej muzyki i negatywnie ją szufladkuje.

Większość biografii legend rockowych kończy się podobnie. Człowiek sięga dna, odnajduje Boga i zaczyna nowe życie. Wielkie gwiazdy rocka nieraz dopiero po pięćdziesięciu latach dochodzą do prawdy, którą znają dwudziestoletni bohaterowie wspomnianego koncertu. Wszystko co robimy, trzeba robić z Bogiem, wtedy jest łatwiej.

Ostatnio byłem na ślubie kuzynki. Ksiądz mówił młodym, że Boga trzeba zapraszać do naszego życia każdego dnia. Zapraszać Go na śniadanie, iść z Nim do pracy, słuchać z Nim muzyki czy zagrać z Nim koncert. W ten sposób cały dzień się modlimy – ofiarując Mu każdą sytuację i wydarzenie.

To niebywałe, jak Pan Bóg prowadzi nasze ścieżki. Tam na backtage’u nikogo nie było oprócz mnie. Bóg chciał powiedzieć wtedy do mnie: „Ty, panie pyszny, popatrz pan na tych młodzieniaszków i ucz się pan od nich”. Cóż… znów Bóg przypomina mi, bym zrzucił ociężały płaszcz pychy i przyodział się pokorą.

Tags:
imprezakoncertmodlitwamuzykapokoraświadectwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
4
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
5
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
Mathilde de Robien
10 biblijnych imion dla chłopca. Prosto ze Starego i Nowego Testa...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail