Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconStyl życia
line break icon

Kochasz mnie? To kłóć się ze mną!

Marta Januszewska - publikacja 29.01.17

Uczynność, życzliwość, nawet uśmiech? Nie ma sprawy. Po prostu jestem miłym człowiekiem. A że wewnątrz kipi? No cóż, w końcu przestanie...

Kiedy ukochany mówi Ci: „Lubię, kiedy się złościsz”, niekoniecznie ma na myśli, że jesteś wówczas urocza i tak ślicznie marszczysz nos (choć może to też prawda). Twój mądry ukochany chce Ci powiedzieć: „Lubię, kiedy jesteś prawdziwa, kiedy nie tłumisz swoich emocji. Skąd mam wiedzieć, co cię boli, czego nie lubisz, co mógłbym zmienić, jeżeli chowasz przede mną swoją złość?”

Takie zdanie może oczywiście usłyszeć i kobieta, i mężczyzna. Taka kobieta i taki mężczyna, którzy wywodzą się z domu, gdzie naczelnym hasłem było „Nie kłóćmy się!”. Rzucone często po żołniersku, w rzeczywistości oznacza coś zupełnie innego, niż nawołanie do pokoju – „To mnie macie się słuchać! Nie kłóćmy się, czyli zróbmy tak, jak mówię ja. Koniec dyskusji”.

Udowadnia to w książce „Antymatki” Grzegorz Łęcicki przywołując wiele przykładów pokazujących, jak krzywdząca dla całej rodziny jest taka postawa matki. Świadomie bądź nie, wywiera ona w ten sposób ogromną presję na domowników. Dlatego nieokazywanie złości może być rezultatem wykształcenia w sobie blokady na jakąkolwiek konfrontację albo nasiąknięcia argumentami w stylu „co ludzie powiedzą” czy „nie psujmy sobie świąt”…

Myślę, że zasada unikania konfliktu za wszelką cenę może być też mechanizmem obronnym. Jeśli doświadczyłem jawnej niechęci, wybuchów agresji, przemocy, braku nadziei na poprawę, nieustannego niepokoju („będzie awantura czy nie”), to lepiej, jak przeczekam, jak wycofam się na z góry upatrzone pozycje. W dzieciństwie to mógł być swój pokój albo „idę do koleżanki się pouczyć”. Będąc dorosłym można zamknąć się w garażu (zawsze jest coś do naprawienia), albo rzucić do sprzątania od piwnicy po strych, albo po prostu zamilknąć. Uciąć temat. Mówią, że mężczyzna potrzebuje swojej jaskini. Śmiem twierdzić, że i kobiety całkiem nieźle radzą sobie z organizowaniem jaskiń dla siebie.

Jaskinie, w których się chronimy są jakby zrobione z tej nowoczesnej membrany, która pokrywa sportową odzież – przepuszcza wilgoć na zewnątrz, a nie dopuszcza do przesiąknięcia z zewnątrz. Tyle że nasz emocjonalny goretex zakładamy na siebie na odwrót: wszystkie czynniki zewnętrzne doskonale odczuwamy, wywierają na nas wpływ, powodują dyskomfort (kto lubi chodzić w przemokniętych butach?), a produkowane przez nas reakcje, emocje nie mogą wyparować (jak te buty bez wentylacji). Ale na zewnątrz przybieramy oczywiście pokerową twarz. Uczynność, życzliwość, nawet uśmiech? Nie ma sprawy. Po prostu jestem miłym człowiekiem. A że wewnątrz kipi? No cóż, w końcu przestanie…

Na szczęście – zwykle – ludzkie radary nie zawodzą. Bo czy życie w nieustannej „życzliwości”, „miłej” atmosferze, bez wybuchów, bez ekstremów to coś, co naprawdę nam odpowiada i nas pociąga? Czy nie stajemy się podejrzliwi, kiedy ktoś jest niezmiennie uśmiechnięty, spokojny, opanowany? „Każdy, kogo spotykam, jest taki przyzwoity, taki uprzejmy i pełen dobrych chęci. Nikt nie przeklina ani się nie złości (…). Jak to możliwe, po ludzku biorąc? Kłamiecie? I to nawet przed sobą?” – takie pytanie w usta swojego bohatera – imigranta wkłada południowoafrykański noblista J. M. Coetzee w powieści „Dzieciństwo Jezusa”. Refleksji o upiorności takiego świata zresztą nie brakuje, by przywołać choćby Huxleya czy filmowy „Matrix”.

Świat bez złości, gniewu, konfliktów niejednemu się marzy. Ofiarą wprowadzenia takiego konceptu w życie stajemy się jednak sami. Bo majstrowanie przy ujarzmianiu wyskoków to kij o dwóch końcach – odcinając porywy i wybuchy, odrzucamy też namiętności. Nie ma ekstremów. Jest stonizowana, ucywilizowana, sprowadzona do poprawności politycznej rzeczywistość, która staje się nie do zniesienia. W człowieku coraz mniej człowieka. Jakbyśmy aspirowali do miana cyborgów. To o takich mówią: strzeż się ludzi, którzy się nie gniewają. A przecież nie chcę, żeby ukochany się mnie wystrzegał. To już lepiej podarować mu swoją złość.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kłótniamałżeństwomiłośćrelacjezłość
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail