Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Miniporadnik, który pomoże Ci przeżyć sesję i nie zwariować

Udostępnij

Sesja znów zaskoczyła brać studencką, niczym zima drogowców. Zanim ta karuzela z ocenami rozkręci się na dobre, mam dla Ciebie kilka rad, które pomogą Ci przetrwać ten okres.

Sesja znów zaskoczyła brać studencką, niczym zima drogowców. Zanim ta karuzela z ocenami rozkręci się na dobre, mam dla Ciebie kilka rad, które pomogą Ci przetrwać ten okres. Nie będzie to typowy coachingowy poradnik, ale coś, co wypływa z mojego własnego, studenckiego doświadczenia.

  1. Przygotuj dokładny plan sesji

Otwórz edytor tekstu, którym się posługujesz i zrób z tabelek kartkę z kalendarza obejmującą całą sesja. Niech każda kratka będzie jednym dniem. Zapisuj w nich wszystkie egzaminy, zaliczenia, terminy wpisów i składania prac. Potem wydrukuj ją i powieś nad biurkiem. Taki plan pomoże Ci ogarnąć się w sesyjnym chaosie, bo opatrzysz się z zadaniami, które Cię czekają.

Możesz też plik wrzucić w chmurę i mieć do niego dostęp zarówno przez komputer jak i telefon.

  1. Sprzątanie? Czemu nie!

W życiu każdego studenta przychodzi taki moment, kiedy zamiast uczyć się, zaczyna sprzątać swój pokój. Z własnego doświadczenia wiem, że to nieuniknione. Dlatego zrób to za pierwszym razem, kiedy najdzie Cię na to ochota. Stracisz wymówkę, żeby zrobić to następnym razem i milej będzie Ci się mieszkało w czystym lokum. Pamiętaj też o regularnym wietrzeniu pokoju.

  1. Dbaj o sen

Pilnuj tego, abyś spał co najmniej sześć godzin dziennie. Jeśli podczas nocnej nauki czujesz, że masz dość – odpuść sobie. Zmęczony niczego się nie nauczysz, zmarnujesz tylko czas i siły. Lepiej jest wstać wcześniej i zawitać godzinę przed egzaminem na uniwersytecie.

  1. Odżywiaj się

Jeśli skończyła Ci się matczyna miłość wyrażona w pierogach i krokietach, a nie masz czasu gotować, korzystaj ze stołówek akademickich lub innych restauracji bistro. Pamiętaj też o jedzeniu warzyw i owoców. Kup sobie od czasu do czasu marchewkę i pokrój ją w paski. Będziesz miał coś do podjadania podczas nauki. I pij dużo soków, koniecznie. Warto zainwestować w dobry magnez (magnez, nie suplement diety). Magnez dobrze wpływa na żołądek i układ nerwowy, dzięki czemu lepiej radzimy sobie ze stresem.

  1. Energetyki – nie! Kawa – tak, ale…!

Skoro już mowa o kwestii nawodnienia. Stanowczo unikaj picia wszelkiej maści energetyków, które tylko wypłukują z organizmu cenne minerały. Picie kawy jest raczej nieuniknione, ale źle przygotowany czarny napój przynosi skutki podobne do picia energetyków. Wyeliminuj picie tzw. „zalewajki”, czyli kawy zalewanej w kubku. Jeśli nie masz ekspresu do kawy, to zainwestuj w kawiarkę, ewentualnie w inny baristyczny gadżet do zaparzania kawy.

  1. Ucz się wspólnie

Jeśli masz taką możliwość, zaproś do wspólnej nauki innych studentów. Możecie podzielić się tezami i przygotować skrypt przed egzaminem. Przed samym wejściem do sali możecie przepytać się wzajemnie i słuchać swoich odpowiedzi.

  1. Maestro, muzyka!

Warunkiem koniecznym do przeżycia sesji jest dobry nastrój, a jego gwarantem – dobra muzyka. Nie żałuj sobie słuchania ulubionych piosenek, ale tylko tych optymistycznych. Warto też sięgnąć po ulubione motywy muzyczne z filmów, seriali czy gier. Nie wyobrażam sobie swojej sesji bez He’s a pirate Klausa Bedelta, czy The Game is On z serialu Sherlock.

  1. Nie siedź w czterech ścianach

Kiedy masz wolną chwilę, oderwij się od kserówek: idź na mały spacer albo spotkaj się ze znajomymi, wyjdź do kina lub na koncert. Może duszpasterstwo akademickie organizuje jakieś ciekawe spotkanie? Nie zapomnij też od czasu do czasu zawitać do kościoła!

  1. Nagradzaj się

Jeśli masz za sobą ciężki egzamin to nagródź się. Masz ochotę na pizzę? Zamów ją. Może warto kupić sobie coś nowego: ubranie albo książkę. Oczywiście należy zachować w tym umiar.

  1. Dwója to nie koniec świata

Wiem, że miło byłoby, gdyby w indeksie wykładowcy wpisywali same 5.0, ale tak się nie da. Każdy czasem ma gorszy dzień i dwójka w indeksie to żadna ujma. Wzbudź w sobie sportową złość i bądź jak Kamil Stoch w Zakopanem: w pierwszej serii mu nie wyszło tak, jak chciał, ale w drugiej zadziwił wszystkich.

Na koniec cytat z klasyka: Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą! Powodzenia!

 

Przeczytaj nasz tekst, o świętych, którzy pocieszą Cię w trakcie sesji i o tym, czego od studentów może nauczyć się wykładowca.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail