Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 23/01/2021 |
Błogosławionych męczenników z Pratulina
home iconAktualności
line break icon

Dlaczego pranie ma być obowiązkiem tylko matki? Wzruszający list ojca do córki

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 04.02.17

Przepraszam cię, córeczko, że nie pomagałem twojej mamie w domu. Przepraszam za ojca twojego męża, który również tego nie robił. Może gdybyśmy byli inni, dziś nie byłabyś służącą.

Kobieta wraca z pracy do domu. Obładowana zakupami dziarskim krokiem zmierza do kuchni. Zaczyna robić obiad, w tak zwanym międzyczasie (uwielbiam to słowo!) robi mężowi herbatę, sprawdza dziecku lekcje, wstawia pranie, podaje coś swojemu ojcu. Jednocześnie cały czas rozmawia przez telefon – pewnie dogrywa ważne sprawy. Ona właściwie nie wróciła do domu, tylko przyszła do kolejnej pracy, na drugą zmianę.

Całej tej sytuacji przygląda się trochę z boku ojciec kobiety. Z jednej strony, jest z niej bardzo dumny. W końcu jest taka zaradna – ogarnia tyle spraw! Ale starszy pan odczuwa też dyskomfort, zwłaszcza kiedy spogląda na zięcia oddającego się oglądaniu telewizji, siedzeniu przed komputerem albo… wydawaniu poleceń.

Przecież to również jego dom! I jego dziecko. I jest tak samo głodny i zmęczony, jak jego żona. Tylko dlaczego ona jedna rzuca się w wir obowiązków, podczas gdy pozostali wygodnie siedzą oddając się własnym sprawom i czekając, aż wszystko zostanie im podsunięte pod nos?

Chwila olśnienia. Ojciec dziewczyny spogląda w przeszłość i… zaczyna rozumieć, dlaczego jego córka tak zgrabnie weszła w rolę służącej. Przecież on nie dał jej innego przykładu! Nie pomagał swojej żonie w domu, przyjął raczej postawę czekającego na gotowe zięcia.

Dlatego siada i pisze wzruszający list do swojej córki, w którym przeprasza ją za to, że nie przekazał jej lepszych wzorców. Przeprasza, że nie pomagał jej matce w domowych obowiązkach. Przeprasza w końcu za ojca swojego zięcia, który również nie pokazał synowi, że dom jest tak samo sprawą mężczyzny, jak i kobiety.

„Na szczęście, nie jest za późno” – pisze mężczyzna. W kolejnych scenach widzimy go, jak wraca do domu i zabiera się do robienia prania. „Przez tyle lat źle podchodziłem do obowiązków. Czas to naprawić” – kończy. Na ekranie pojawia się pytanie: „Dlaczego pranie ma być obowiązkiem tylko kobiety?”.

Reklama, którą wyżej opisałam to element kampanii marki Procter&Gamble pod hasłem #ShareTheLoad, jaką firma rozpoczęła w Indiach. Myślicie – a po co pisać o jakieś reklamie skierowanej do odległego od nas kulturowo społeczeństwa? W końcu, gdzie Indie, gdzie Polska.

Ale czy w Polsce jest w tej materii jakoś dużo lepiej? Pamiętacie nie tak dawną awanturkę z zadaniem na maturze próbnej z WOS, w którym pojawiła się fotografia ojca z wózkiem? Zadaniem uczniów było rozstrzygnięcie, czy obrazek przedstawia tradycyjny model rodziny. Klucz sugerował, że nie, ponieważ zgodnie z tradycją, opieka nad dzieckiem to… zadanie kobiety.

To tylko mały przykład, pierwszy, jaki przyszedł mi do głowy. Nie znam najnowszych badań na temat tego, jak Polki i Polacy dzielą między sobą domowe obowiązki. Mam jednak dobrą wiadomość dla tych wszystkich, którzy – podobnie, jak dziewczyna z reklamy proszku do prania – nie wynieśli ze swoich domów dobrych przykładów, jak dzielić się codziennymi zadaniami. Nie wszystko jest stracone – dokładnie, jak mówi bohater spotu. Wystarczy chwila refleksji, przetarcie oczu i wyjście poza schematy. A przede wszystkim uświadomienie sobie, że razem – mąż i żona – gramy do tej samej bramki (w dodatku, obowiązki wykonywane wspólnie są jakoś tak mniej dotkliwe). I nie szkodzi, że wychowaliśmy się w domu, w którym to matka prała, prasowała, zmywała, gotowała, sprzątała podczas, gdy ojciec przeglądał prasę.

Ja i mój mąż też pochodzimy z takich domów. A teraz on prasuje swoje koszule (wcześniej uśpił dziecię i wstawił pranie), a ja kończę ten tekst. 😃

Tags:
mążmałżeństwomiłośćobowiązkireklama społecznarodzinażona
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
3
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
4
Ks. Dominik Ambrosiewicz
Redakcja
„Dominik odszedł do Szefa”. Ksiądz z Gdyni miał 29 lat
5
URODZIŁ SIĘ PRAWIE BEZ MÓZGU
Ewa Rejman
Tomek urodził się prawie bez mózgu. „Prosiliśmy o wiarę i ufność”...
6
Larry Peterson
Żona, matka, dwukrotna rozwódka, a w końcu zakonnica. Wspaniała k...
7
young woman park
Edifa
Jak odczytywać znaki od Boga? Poznaj sposób św. Ignacego!
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail