Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 25/01/2021 |
Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
home iconStyl życia
line break icon

Pokłóć się ze swoją… samotnością! Krzycz, płacz i wal w poduszki!

wavebreakmedia/Shutterstock

Anna Malec - 10.02.17

Płacz, kiedy masz na to ochotę, złość się, kiedy czujesz, że właśnie takie emocje są dzisiaj w Tobie.

Samotność. Czujesz, że ciągle natrętnie dzwoni do Twoich drzwi i na siłę wpycha się do Twojego domu, więc z całych sił próbujesz wypchnąć ją za próg, zamykasz się na wszystkie spusty, byle tylko nie wślizgnęła się niechciana… Męczysz się przy tym niemiłosiernie, bo ile można stać pod drzwiami z całych sił trzymać klamkę do góry?!

A gdyby tak otworzyć drzwi na oścież i powiedzieć: „O, samotność, dzień dobry. Kawy, herbaty? Pogadamy?”.

Ok. Na początku jest miło. Ale przecież nie chodzi o to, żeby się z nią zaprzyjaźnić. Może więc spróbuj się z nią… pokłócić?

Wiele jest osób, które są same z wyboru. Jest im z tym dobrze i nie planują tego zmieniać. Ale jest też sporo singli, którzy na swoją samotność są po prostu wściekli. Są sami, ale chcieliby spotkać kogoś, z kim mogliby zbudować trwały, dobry związek.

Trzeba się trzymać

Ale… przecież nie chcemy, żeby ktoś myślał o singlach jako o tych, którzy używają oczu tylko po to, by wypatrzyć tę właściwą osobę. To przecież straszne, być tak zdeterminowanym i ciągle tylko szukać!

Trzeba więc wykrzesać z siebie wszystkie pokłady pozytywnego myślenia, zapisać się na warsztaty rozwoju osobistego, kurs tańca dla singli i speed datingi. A już broń Boże nie wolno powiedzieć, że jest nam z tą samotnością źle!

A że chce nam się płakać, kiedy oglądamy komedie romantyczne, kiedy słyszymy, jak mąż naszej przyjaciółki mówi do niej „skarbie” a kolega z pracy opowiada o planach na wakacje z ukochaną? Cóż. Przełkniemy to i nawet dopytamy o szczegóły. Jesteśmy przecież silni, niezależni i akceptujemy nasze życie.

Wal w poduszki!

A gdyby tak przeżyć tę samotność i niezgodę na nią? A gdyby tak zrobić sobie wieczór/dzień/dni/tydzień opłakania swojej samotności? I krzyczeć, płakać, walić w poduszki! To całkiem terapeutyczna metoda 🙂 Spróbujcie!

Nie po to, żeby się nad sobą użalać i zamęczyć cały świat tym, jak nam jest źle, ale po to, żeby dopuścić do siebie wszystkie nasze emocje, które w związku z tym mamy i uczciwie pozwolić im dojść do głosu.

Zaprzeczanie grozi odczłowieczeniem. Przecież to, że jest Ci przykro, smutno, że się denerwujesz i chcesz zmiany oznacza, że masz kontakt ze swoimi emocjami, serce, które czuje i pragnienia, które zamierzasz zrealizować! To wszystko jest dobre!

Płacz, kiedy masz na to ochotę, złość się, kiedy czujesz, że właśnie takie emocje są dzisiaj w Tobie, daj sobie prawo do adekwatnego przeżywania tego, co jest teraz treścią Twojej codzienności. Nie musisz być codziennie uśmiechnięta, nie musisz każdego dnia być zadowolony. Samotność bywa trudna. Po prostu.

Popraw koronę i idź dalej

Mi bardzo pomogło przyznanie się do tego, że wcale mi ta samotność – tak na życie – nie odpowiada. Paradoksalnie, właśnie wtedy odpuściłam. Przeżywam swoje życie takie, jakim jest. I wiem, jakie mam cele – nie ma wśród nich samotności.

Dobrze, że mówimy o tym, jak fajnie i twórczo wykorzystać ten czas, że solo też można żyć, że warto w tym czasie o siebie zadbać. Całym sercem jestem za tym. Róbmy to! Ale bez udawania, że tyle nam w życiu wystarczy.

Mój kolega niedawno zdradził mi swój sposób na przeżywanie trudnych sytuacji. Spotkaliśmy się jakiś czas po jego świeżo zakończonym związku. On – mężczyzna z krwi i kości, jeden z tych, o których myśli się, gdy w radiu leci piosenka „Chłopaki nie płaczą”. Mówi mi tak: „Jezus po trzech dniach powrócił ze śmierci do życia. Więc też dałem sobie trzy dni. Płakałem, krzyczałem, byłem wściekły. A potem wziąłem się w garść”.

A więc, parafrazując popularną internetową grafikę, pokłóć się ze swoją samotnością, powiedz jej, co i niej myślisz, a potem popraw koronę i idź dalej!

Tags:
rozwójsamotnośćsinglewsparcie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
3
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
4
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
7
BIBLE GLASSES
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [21 stycznia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail