Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 25/02/2021 |
Św. Cezarego z Nazjanzu
home iconKościół
line break icon

Helena Kmieć i Anita Szuwald. Bóg dotknął je świętością: jedną powołał do siebie, drugą powołał na świadka

O. Kasper Mariusz Kaproń - 12.02.17


SZYBKA KANONIZACJA HELENY KMIEĆ?

Jestem też pod wrażeniem wielkiego profesjonalizmu, z jakim osoby odpowiedzialne za salwatoriański wolontariat podeszły do podejmowanych inicjatyw w kwestii szybkiej kanonizacji śp. Heleny:

W obliczu pojawiających się w Internecie inicjatyw podkreślamy, iż na chwilę obecną nie popieramy i nie włączamy się w działalność internetową mającą na celu kult Helenki jako świętej męczennicy. O tym, czy i kiedy będzie można to robić nie decydujemy my, a odpowiednie władze Kościoła. Wielu z nas wierzy w obecność Helenki w Niebie, daje świadectwo o świętości Jej życia. To jednak nie jest równoznaczne z oddawaniem Jej czci jako świętej. Ze względu na szacunek wobec Rodziny i miłość do Helenki nie chcielibyśmy uprzedzać faktów.

Rzeczywiście w prasie, a szczególnie w Internecie pojawiło się wiele oddolnych inicjatyw promujących szybkie wyniesienie na ołtarze Heleny. Szymon Hołownia w artykule opublikowanym na łamach „Tygodnika Powszechnego”, w którym tak pięknie wyraził się o misjonarzach, określając ich mianem «najlepszych ambasadorów, jakich Polska może sobie wymarzyć», stwierdził:

Mam nadzieję, że jej proces beatyfikacyjny ruszy jak najszybciej, byśmy nie tylko prywatnie mogli prosić o wstawiennictwo tę dzielną dziewczynę.

Prawo kościelne jest jednoznaczne: proces kanonizacyjny nie może się rozpocząć wcześniej niż po upływie 5 lat od śmierci danej osoby, jak również nie powinien rozpocząć się później niż 30 lat po śmierci (por. Normae Servandae, art 9 a.b.). To kościelne prawo ma swoją logikę. Podstawą do rozpoczęcia procesu kanonizacyjnego, czyli weryfikacji heroiczności cnót lub męczeństwa danej osoby, jest stwierdzenie, że kandydat na ołtarze cieszy się opinią świętości, tzn. że ludzie widzą w nim przyszłego świętego, że zginął śmiercią męczeńską lub uznają, że w życiu w sposób ponadprzeciętny praktykował cnoty. Motywem nie może być chwilowa emocja (stąd wymóg przynajmniej pięciu lat oczekiwania, czyli czasu, który weryfikuje stałość opinii świętości).

Gdy natomiast po 30 latach nikt nie rozpoczął procesu, to należy zbadać motywy tej opieszałości, gdyż proces nie może być także sztucznie zainicjowany. Oczywiście od tej reguły są wyjątki, z których najbardziej znanymi są procesy Matki Teresy z Kalkuty i Jana Pawła II. W obu tych przypadkach chodziło jednak o postaci o znaczeniu globalnym, gdzie prawodawca słusznie zakładał, że w ciągu pierwszych pięciu lat opinia świętości nie ustanie, dlatego też wymóg weryfikacji ciągłości „fama sanctorum” mógł być pominięty.

Chociaż osobiście nie poznałem zamordowanej Heleny, to – z tego, co przeczytałem oraz na podstawie osobistego świadectwa Anity – wierzę, że nadejdzie dzień, kiedy zostanie wyniesiona na ołtarze. Biskup z Cochabamba w homilii wygłoszonej 26 stycznia w kościele w Pacata powiedział:

Helena to świadectwo życia intensywnie przeżywanego, spalającego się i ofiarowanego w służbie Kościołowi i misji… Jej życie, tak cudowne, z tym całym bogactwem, zmusza nas do tego, abyśmy pomyśleli, ile to człowiek w krótkim czasie może uczynić dobra.

Ci, którzy ją znają, potwierdzają, że była to dziewczyna niezwykła: „Miała chroniczny niedobór snu, bo zawsze wybierała bycie wśród ludzi. Zamiast odpoczywać, robiła miliony rzeczy” – wspomina Helenę Kmieć w tekście opublikowanym w „Gościu Niedzielnym” Magdalena Kaczor, przyjaciółka misjonarki.

ANITA SZUWALD NA SYNODZIE BISKUPÓW?

Zachęcając zatem przyjaciół zamordowanej do pielęgnowania pamięci o niej, tak aby w stosownym czasie można było rozpocząć wymagany prawem proces o życiu i heroiczności cnót śp. Heleny, chciałbym pójść za głosem jaki na łamach portalu Vatican Insider opublikował Giorgio Bernardelli.

Włoski watykanista ukazał postać Heleny Kmieć jako wspaniały przykład osoby, która wręcz idealnie wpisuje się w kontekst i tematykę zbliżającego się Synodu Biskupów poświęconemu młodzieży i rozeznaniu powołania. To właśnie młodzi, tacy jak Helena i Anita, odpowiadają na apel papieża Franciszka z czuwania na Campus Misericordiae, aby zejść z kanapy i ruszyć w świat. Nie z jakimś kompleksem kolonizatora, który w przekonaniu, że pochodzi z bogatszej części świata, idzie do tych uboższych, aby spłacać dług, lecz idzie po to, aby samemu uczyć się od ubogich.

Giorgio Bernardelli, cytując słowa Dokumentu Przygotowawczego Synodu, wskazuje na „bezinteresowną posługę”, która jest uprzywilejowaną „formą” duszpasterstwa młodzieży:

Spotkanie z osobami, które doświadczają ubóstwa i odrzucenia, może stanowić uprzywilejowaną okazję wzrostu duchowego i rozeznania powołania: także i w tym znaczeniu ubodzy są nauczycielami, co więcej przekazują Dobrą Nowinę, że słabość jest miejscem, w którym doświadcza się zbawienia.

Pracując na misjach w niewielkiej Urubichá, w zagubionej wiosce boliwijskiej dżungli, wiem jakim błogosławieństwem dla misji, a szczególnie dla miejscowej młodzieży, jest obecność ich rówieśników z innej i z odległej części świata.

Helena i Anita to przykład tych osób, które w świecie, w którym stawiane są mury, i gdzie wydaje się, że zwycięża propaganda głosząca, że winnymi całego nieszczęścia zawsze są ci inni, ma odwagę głosić, że inny świat jest możliwy: świat oparty na Ewangelii. Oby ta śmierć – jak zawsze w chrześcijaństwie – stała się zaczynem nowych powołań misyjnych: ludzi wolnych od lęku, budujących świat bez murów i nierówności.

Helena i Anita to dwie wyjątkowe dziewczyny. Bóg dotknął je świętością: jedną powołał do siebie, drugą powołał na świadka. Dwie formy męczeństwa: prawdziwego, bez skargi. Może więc warto byłoby zwrócić się z prośbą do naszego Episkopatu, aby Anita Szuwald, cichy świadek tragedii, która rozegrała się w Cochabamba, stała się polskim głosem, w charakterze świeckiego uczestnika, na najbliższym Synodzie Biskupów poświęconym ludziom młodym i rozeznaniu powołania.

Kasper Kaproń OFM, Cochabamba

  • 1
  • 2
Tags:
BoliwiaHelena Kmiećmęczennicymisje
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
ANMOL RODRIGUEZ
Ewa Rejman
„W środku jesteśmy tacy sami. Powinniśmy żyć szczęśliwie”. Siła t...
2
ODEJŚCIE Z KOŚCIOŁA
Katolicka Agencja Informacyjna
Czego nie wolno osobie, która odeszła z Kości...
3
KUSZENIE DIABŁA
Theresa Aletheia Noble
5 pokus, którymi diabeł atakuje nas w Wielkim Poście
4
MAN,READING,SCRIPTURE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 20 lutego
5
Michał Lubowicki
Po co noszę krzyżyk na szyi? To nie jest amulet ani manifestacja
6
ŚWIĘTA FAUSTYNA
Małgorzata Bilska
22 lutego: Dzień, w którym Jezus objawił Faustynie obraz „Jezu uf...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 22 lutego
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail