Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconDuchowość
line break icon

Jezus nie przyszedł, żeby nam dołożyć [komentarz do Ewangelii]

IvanRiver/ Shutterstock.com

Łukasz Kachnowicz - publikacja 12.02.17

Przeciętny grzesznik, słuchając dzisiejszej Ewangelii, poczuje się mały i będzie miał pokusę, żeby powiedzieć: To nie jest Dobra Nowina.

Ta Ewangelia wydaje się świetna dla religijnych radykałów. Wymagania na najwyższym poziomie. Poprzeczka postawiona niebotycznie wysoko. Ostre sformułowania. Trzeba wypełniać Prawo. Co więcej, trzeba je wypełniać radykalnie. Lepiej odciąć rękę, nogę, wyłupić oko, niż zgrzeszyć.

Myślę, że przeciętny grzesznik słuchający tej Ewangelii poczuje się mały i będzie miał pokusę, żeby powiedzieć: To nie jest Dobra Nowina. Bo te słowa mi pokazują, że jestem w sytuacji beznadziejnej.

Czytam tę Ewangelię raz, drugi. Myślę sobie: Przecież Ewangelia nie może nie być Dobrą Nowiną. Przecież Jezus nie przyszedł, żeby nam dołożyć. Przyszedł dlatego, że ludzie i tak nie radzili sobie ze swoją słabością. Przyszedł właśnie dlatego, że jesteśmy grzesznikami. Doskonale zna naszą kondycję. Umiera za nas na krzyżu, biorąc na siebie nasze grzechy, z którymi my sami nie potrafimy nic zrobić.

A tu nagle co? „Wiem, że nie potraficie, dlatego przyszedłem. Ale jeszcze wam trochę dołożę”? Przecież to bez sensu. To tak, jakby zabrać człowieka z połamanymi nogami na igrzyska olimpijskie i kazać mu bić rekordy w skoku wzwyż albo biegu przez płotki.

Nie, ta Ewangelia nie jest dla radykałów i nie jest dodatkowym balastem dla grzeszników. Jezus mówi w niej: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.”

Ale przecież faryzeusze i uczeni w Piśmie szczycili się tym, że wypełniają wszystkie nakazy i zakazy Prawa. To oni uchodzili za sprawiedliwych. Większość „zwykłych” ludzi nie mogła dorównać ich religijnej sprawiedliwości i czuła się przy nich tylko grzesznikami. Myślicie, że Jezus nagle im powiedział, żeby byli jeszcze bardziej radykalni od faryzeuszów?

Jaka sprawiedliwość jest większa? Byliście pewnie na niejednym ślubie i pewnie na większości z nich słyszeliście „Hymn o miłości”. Pamiętacie, od czego się zaczyna? „Starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą”. I potem św. Paweł wskazuje, że tą drogą jest miłość.

Na początku tej Ewangelii Jezus mówi: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. Czy chodzi o wypełnienie, czyli spełnienie wszystkich nakazów i zakazów? A czy Jezus nie łamał Prawa związanego z przestrzeganiem szabatu? Łamał. I pokazywał jasno, że nie chodzi o prawo dla prawa, ale o człowieka.

Św. Paweł w Liście do Rzymian pisze: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 19, 8-10).

„Miłość mi wszystko wyjaśniła” – napisał kiedyś Karol Wojtyła. Myślę, że tylko miłość może wyjaśnić tę Ewangelię. Zdania w niej zapisane będą takie same, ale ten, kto ma w sobie miłość pochodzącą od Boga, ani nie będzie wykorzystywał ich do niezdrowego radykalizmu, ani nie będzie się ich bał.

W tym, kto ma miłość, te słowa się wypełnią – nie jego mocą, ale mocą miłości. Dzisiejsza Ewangelia nie jest po to, żebyśmy napięli swoje duchowe muskuły i podjęli się wypełnienia tego Słowa. Ono jest takie, że każdy z nas prędzej czy później uzna, że to Słowo go przewyższa.

Ta Ewangelia jest po to, żeby nam powiedzieć: wołaj o miłość, a ona w Tobie wypełni tę Ewangelię. To przyjdzie jako dar. Bo miłość jest darem. „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). Dar. Tak, w ten sposób ta Ewangelia jest Dobrą Nowiną, a nie moralnym obowiązkiem. Bóg chce nam to dać wraz z Jego miłością, a nie wymóc to na nas.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangelialiturgiamiłośćprawo
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail