Aleteia

Medjugorie. Co będzie badał abp Henryk Hoser?

EAST NEWS
Udostępnij
Komentuj

Na czym polega problem z objawieniami maryjnymi w Medjugorie? Komisja watykańska już zakończyła swoje prace, a polski arcybiskup otrzymał nowe zadanie.

24 czerwca 1981 roku objawiła się Matka Boża. Nastąpiło to w małej wiosce Medjugorie w Hercegowinie. Pierwszego dnia widziało Ją troje miejscowych dzieci, nazajutrz – troje następnych. Od tamtego czasu widzenia trwają do dnia dzisiejszego, choć nie codziennie i nie wszyscy z „widzących” doświadczają ich jednakowo często.

Vicka Ivanković-Mijatović, Marija Pavlović-Lunetti, Ivan Dragićević, Mirjana Dragićević-Soldo, Ivanka Ivanković-Elez, Jakov Čolo – czworo wizjonerów pochodzi z najbliższych okolic wioski, a dwoje ze stolicy Bośni i Hercegowiny, Sarajewa. Wszyscy założyli rodziny.

W ciągu 35 lat Medjugorie stało się jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych na świecie, odwiedzanym – według najnowszych danych – przez ok. półtora miliona osób rocznie. Jednocześnie jest to miejsce wywołujące w Kościele powszechnym wiele nieporozumień, a nawet napięć, a same objawienia nie zyskały dotychczas oficjalnego zatwierdzenia ze strony władzy duchownej.

Co przekazuje Maryja

W objawieniach tych Maryja wzywa cały świat do modlitwy i nawrócenia, przekazuje liczne orędzia, w których zachęca do pogłębienia życia wiary i życia sakramentalnego, do lektury Pisma Świętego i wszelkich praktyk pobożnościowych, do pokuty oraz oddania swojego życia Jezusowi. Przekazuje też widzącym tajemnice dotyczące przyszłych losów Kościoła i świata.

Wezwania do nawrócenia i pokoju stanowią do dzisiaj trzon objawień. Dlatego Maryja powszechnie jest tu znana jako Pani – Królowa Pokoju, po chorwacku: Gospa – Kraljica mira.

Wzrost popularności i wyzwania duszpasterskie

Objawienia w Medjugoriu bardzo szybko stały się sławne w całej ówczesnej Jugosławii, a niebawem także poza jej granicami. Do małej wioski zaczęli przybywać zarówno pielgrzymi, jak i zwykli turyści z całego świata – jedni z pobożności, inni ze zwykłej ciekawości. Dokonywały się tu i nadal dokonują liczne nawrócenia. Ludzie nieraz po latach życia bez wiary i Boga odbywają spowiedzi życia i na nowo odkrywają swe duchowe korzenie.

Z czysto kościelnego punktu widzenia dużym utrudnieniem w pracy z pielgrzymami jest niedostatek kapłanów, zwłaszcza znających języki obce, gdyż bardzo istotnym elementem przyjazdów do Medjugoria są nawrócenia lub dogłębne przemiany ludzkich serc, co niemal zawsze wiąże się z sakramentem pokuty.

Kościół lokalny bada objawienia

Rządzący w latach 80-tych diecezją mostarską bp Pavao Žanić początkowo uznał prawdziwość objawień, ale po kilku miesiącach „z jemu tylko znanych przyczyn” zmienił swe stanowisko i stał się ich gorącym przeciwnikiem. Tę twardą linię kontynuował jeszcze bardziej jego następca (od 1993 r.) bp Ratko Perić.

Również episkopaty – najpierw Jugosławii, obecnie Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji – nie uznały dotychczas prawdziwości objawień w Medjugoriu, choć ich stanowiska nie są aż tak nieprzychylne.

W latach 1987-90 pracowała komisja powołana na wniosek Kongregacji Nauki Wiary przez biskupa Mostaru i arcybiskupa Zagrzebia, kard. Franjo Kuharicia. Komisja potwierdziła wcześniejsze ustalenia, iż na obecnym etapie nie można mówić o nadprzyrodzonym wymiarze „widzeń”.

Również Stolica Apostolska wypowiadała się w tym czasie kilkakrotnie na ten temat, ale raczej podtrzymując stanowisko biskupów jugosłowiańskich, a później bośniackich i chorwackich.

Gdy w 1998 pewien Niemiec zgromadził pozytywne wypowiedzi nt. Medjugoria, przypisywane Janowi Pawłowi II i kard. Josephowi Ratzingerowi jako prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, ten ostatni odpisał mu, że są to „czcze wymysły”. A już po wyborze na papieża Benedykt XVI w 2006 powiedział bp. Periciowi, iż „jeszcze w Kongregacji ciągle się pytaliśmy, jak dla pojedynczego wiernego mogą być wiarygodne wskazania, pojawiające się codziennie i przez tyle lat”.

Problemy z objawieniami

Właśnie owa długość w czasie i ciągle jeszcze niezakończone objawienia są główną przyczyną braku ostatecznego uznania ich przez Kościół. W każdym bowiem przypadku tego rodzaju zjawisk w przeszłości mieliśmy do czynienia ze ściśle ograniczonym w czasie pojawianiem się takich widzeń i dopiero po ich zakończeniu komisje kościelne mogły dokładnie zbadać sprawę i wydać ostateczną decyzję. Chodzi o to, że jednym z podstawowych warunków uznania prawdziwości danego objawienia jest jego zgodność z oficjalnym nauczaniem Kościoła. Tymczasem dopóki trwają objawienia, nie można wydawać ostatecznych opinii.

Inną ważną przeszkodą są wątpliwości dotyczące liczby tajemnic, które Maryja miała przekazać swym „widzącym” – jest ich ponoć 9, 10 a może nawet 57, rozdzielonych między poszczególne osoby, przy czym dotychczas nie został ujawniony żaden z tych sekretów. Przeciwnicy objawień zwracają też uwagę na „mnożące” się przesłania, płynące jakoby od „Gospy”: najpierw było ich pięć – pokój, nawrócenie, modlitwa, post i czuwanie, potem doszły do tego dalsze, np. pokora, adoracja, świadectwo, wiara, wezwania do świętości, eucharystia, Słowo Boże, comiesięczna spowiedź, odmawianie różańca itp.

Zdaniem biskupa Mostaru co najmniej podejrzane są także przesłania Maryi, przekazywane widzącym 25 dnia każdego miesiąca z podziękowaniami i nowymi zadaniami. Inne jego zastrzeżenia budzi fakt, iż żadne z widzących nie wybrało drogi powołania kapłańskiego czy zakonnego, jak to było w przypadkach objawień np. w Lourdes czy w Fatimie, ale wszystkie dziewczęta i chłopcy, wybrani przez „Gospę”, założyły własne rodziny.

Wsparcie kardynała

Wielkim orędownikiem Medjugorie jest m. in. kard. Christoph Schönborn. Arcybiskup Wiednia odwiedził prywatnie to miejsce na przełomie 2009/2010 r. i był pierwszym od 29 lat tak wysokiej rangi przedstawicielem Kościoła. Po wizycie na miejscu 28 grudnia 2009 r. zaapelował o refleksję nad owocami Medjugorie. Fenomen tego miejsca powinien jego zdaniem być włączony do normalnego duszpasterstwa Kościoła.

Metropolita wiedeński wyraził przekonanie, że należy „oddramatyzować“ fenomen Medjugoria i przyznał, że jest zafascynowany faktem, że Medjogorje stało się swoistą „szkołą normalnego życia chrześcijańskiego”. W fenomenie Medjugorie kard. Schönborn podkreśla rolę modlitwy: każdego dnia tysiące pielgrzymów odmawia cały psałterz, nieustannie odbywają się adoracje Najświętszego Sakramentu, ludzie odprawiają Drogę Krzyżową, odmawiają modlitwę różańcową.

Komisja watykańska

17 marca 2010 Benedykt XVI powołał specjalną komisję ds. zbadania objawień w tym miejscu, złożoną z kardynałów, biskupów i teologów, której przewodniczył kard. Camillo Ruini. W pracach tego gremium uczestniczyło też dwóch Polaków: o. prof. Zdzisław Józef Kijas, relator w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych oraz – jako sekretarz – ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej. Byli też lekarze, psychologowie i teologowie chorwaccy.

Prace komisji obejmowały spotkania z poszczególnymi wizjonerami z Medjugoria, którzy od 1981 r. odbierają przesłania Matki Bożej. Poddano ich także badaniom lekarskim. Rozmawiano również z osobami związanymi z wydarzeniami w Medjugoriu, w tym z o. Jozo Zovko, franciszkaninem, który był proboszczem w tej wiosce na początku domniemanych objawień.

18 stycznia 2014 roku komisja zakończyła swoje prace. O rezultacie jej badań poinformowano Franciszka, a ten przekazał dokumentację do Kongregacji Nauki Wiary, która ma wydać ostateczne orzeczenie. Wracając z pielgrzymki do Sarajewa w czerwcu 2015 r. Papież, pytany o Medjugorie, powiedział: „Jesteśmy na etapie podejmowania decyzji”.

Misja polskiego arcybiskupa

11 lutego 2017 r. abp Henryk Hoser został mianowany specjalnym wysłannikiem papieża Franciszka do Medjugorie. Misja ma na celu dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej, a zwłaszcza potrzeb wiernych, którzy tam pielgrzymują, i w oparciu o to zasugerowanie – w specjalnym raporcie – ewentualnych inicjatyw duszpasterskich na przyszłość. Będzie mieć więc ona charakter wyłącznie duszpasterski.

Podsumowując, należy przypomnieć, że Stolica Apostolska – dopóki nie zostaną ogłoszone wyniki pracy specjalnej watykańskiej komisji ds. objawień w Medjugoriu – za miarodajne uznaje stanowisko episkopatu byłej Jugosławii z 1991 r., w myśl którego nie można potwierdzić nadprzyrodzonego charakteru zjawisk zachodzących w tym miejscu. Dopóki tak się nie stanie, nie należy organizować tam oficjalnych, np. diecezjalnych pielgrzymek. Mimo to Kościół uznaje, że przybywający do tego miejsca wierni powinni być otoczeni należytą opieką duszpasterską.

Krzysztof Gołębiowski, tom/ks

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail