Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Zaginiona suknia ślubna odnalazła się dzięki Facebookowi!

Udostępnij

Internauci nie pozostali obojętni. Wpis Tess Newall został udostępniony ponad 200 tys. razy.

Tess Newall, 29-letnia mieszkanka Morham w Szkocji, była zrozpaczona, gdy odkryła, że zaginęła zabytkowa suknia ślubna, która od pokoleń stanowiła własność jej rodziny. Suknia ma 150 lat i należała już do praprababki Tess.

Po tym, jak Tess miała ją na sobie w dniu swego ślubu w ubiegłym roku, była przekonana, że jeszcze wiele kobiet w jej rodzinie będzie mogło kontynuować tradycję i zawrzeć małżeństwo w wyjątkowej kreacji. Niespodziewanie w styczniu br. odkryła, że piękny strój gdzieś przepadł. Okazało się, że we wrześniu suknia trafiła do pralni, która miesiąc później zbankrutowała. Próby skontaktowania się z jej właścicielami skończyły się porażką. Wyglądało na to, że trwająca półtora wieku rodzinna tradycja musi upaść.

Tess się nie poddała. Na początku lutego zamieściła na facebooku post, w którym opowiedziała całą historię. Internauci nie pozostali obojętni. Jej wpis został udostępniony ponad 200 tys. razy.

W ten sposób opowieść o zaginionej sukni dotarła do aktualnego właściciela budynku, w którym mieściła się pralnia. Zajrzał do jej pomieszczeń i znalazł tam stos koronkowych strojów, wśród których była też suknia należąca do Tess Newall. Nie została wyczyszczona, dlatego Tess planuje ją znów oddać do pralni, ale tym razem do specjalistycznego zakładu w Londynie, zajmującego się starymi koronkami.

Komentatorzy wydarzenia zwracają uwagę na niebywałą siłę portali społecznościowych, pozwalających pomóc nawet w tak, wydawałoby się, drobnej, a równocześnie beznadziejnej sprawie. Ale czy miałyby taką siłę, gdyby w ludziach, którzy się nimi posługują, nie było choć iskierki dobra?

Źródła: bbc.com, polsatnews.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!