Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Sztuka i podróże

Gdzie ginęli pierwsi chrześcijanie? W Koloseum? Prawda jest inna

Beata Zajączkowska - publikacja 20.02.17

Kto z tysięcy ludzi spacerujących po placu św. Piotra pamięta, że chodzi po miejscu okrutnej zbrodni? To właśnie w Watykanie ginęło pierwsze pokolenie rzymskich chrześcijan. Tu był cyrk Nerona.

Styczniowe przedpołudnie. Plac przed bazyliką watykańską świeci pustkami. Pod stojącym w centrum obeliskiem zbiera się grupa młodzieży. Robią kolejne selfie. Nagle nawoływania milkną, a młodzi z zaskoczeniem wpatrują się w wyślizgane butami pielgrzymów kostki brukowe popularnie nazywane sanpietrini. Przewodnik pyta, czy mają świadomość, że stoją w miejscu przesiąkniętym krwią pierwszych chrześcijan. Na twarzach widać oszołomienie. Ktoś nieśmiało mówi, że przecież ginęli w Koloseum. I tam ginęli, ale później, już po śmierci Nerona.

Pierwszym miejscem ich kaźni był wybudowany przez niego stadion, zwany też cyrkiem Kaliguli od imienia cesarza, który w 40 roku rozpoczął jego budowę. Cofamy się o dwa tysiące lat, słuchając słów rzymskiego kronikarza Tacyta: „A śmierci ich przydano to urągowisko, że okryci skórami dzikich zwierząt ginęli rozszarpywani przez psy albo przybici do krzyżów, albo przeznaczeni na pastwę płomieni; gdy zabrakło dnia, palili się, służąc za nocne pochodnie. Na to widowisko ofiarował Neron swój park i wydał igrzyska w cyrku, gdzie w przebraniu woźnicy z tłumem się mieszał lub na wozie stawał”. Ktoś przywołuje sceny zapamiętane z sienkiewiczowskich opisów „Qvo vadis?” i umiejscawia je na terenie dzisiejszego Watykanu…

Trzeba wymazać sobie sprzed oczu współczesną infrastrukturę. Całe życie polityczne i administracyjne toczyło się wtedy po drugiej stronie Tybru. Tu była część rekreacyjna zwana horti Neronis, czyli ogrodami Nerona, a ich znaczny obszar zajmował właśnie ogromny cyrk. Jego położenie odpowiada lewej połowie obecnego placu św. Piotra i bazyliki watykańskiej i rozciąga daleko jeszcze poza kolumnadę. Cyrki były znaczącym elementem życia publicznego. Słynne zawołanie „chleba i igrzysk” wyznaczało ważny obszar społecznych oczekiwań i kolejni władcy się z tym liczyli, a szczególnie Neron, słynący ze swej próżności. Ogromna budowla, na arenie której mogło rywalizować ze sobą kilka rydwanów, była centrum zabawy i rozrywki do 64 r. Wówczas miasto strawił pożar. O jego sprowokowanie posądzono Nerona, który przy blasku płonącego miasta chciał śpiewać o zagładzie Troi.

Gniew ludu narastał. By go załagodzić, nie wystarczało rozdawanie pogorzelcom wina, oliwy, zboża i otwieranie dla nich podwojów cesarskich willi. Wśród rzymian rosło pragnienie zemsty. By odwrócić od siebie uwagę, cesarz postanowił zrzucić odpowiedzialność na chrześcijan. Odwołał się przy tym do bliskiego każdemu rzymskiemu obywatelowi „prawa odpłaty”: podpalili miasto, więc sami zostaną spaleni. Co więcej, z polowania na chrześcijan postanowił urządzić widowisko. W cyrku zaczęły płonąć żywe pochodnie, wygłodniałe zwierzęta rozszarpywały kobiety i dzieci, wznoszono kolejne krzyże, do których przybijano wyznawców nowej nauki. W arenę wsiąkała krew pierwszych chrześcijan. Wtedy też Rzym usłyszał pierwszy raz publicznie śpiewaną pieśń „Christus regnat!”, zobaczył ludzi ze spokojem idących na śmierć i w obliczu męczeństwa przebaczających swym oprawcom.

Milczącym świadkiem tych wydarzeń jest stojący pośrodku placu egipski obelisk. Pierwotnie stanowił on centrum cyrku, a w obecnym miejscu został ustawiony w 1586 r., gdy wznoszono nową bazylikę. O tym, że był dla chrześcijan ważnym punktem odniesienia świadczą źródła. Wspominają one o męczennikach, którzy zginęli iuxta obeliscum, czyli w pobliżu obelisku. Szlakiem korzeni pamięci idziemy dalej. Tuż za strzeżoną przez gwardzistów szwajcarskich Bramą Dzwonów wchodzimy na Dziedziniec Pierwszych Męczenników.

Obok niewielki cmentarz, a na nim mozaika przedstawiająca św. Piotra wśród chrześcijan na arenie cyrku. Nie mamy jednoznacznych źródeł historycznych mówiących o tym, gdzie dokładnie ukrzyżowano św. Piotra. Co więcej, dopiero w 1950 r. Pius XII ogłosił przez radio historyczną wiadomość: „Odnaleziono grób Księcia Apostołów!”. Wcześniej wiedzę na ten temat bazowano na tradycji. Jedno jest pewne, że gdy cesarz Konstantyn podejmował dzieło budowy bazyliki, musiał mieć całkowitą pewność, że staje ona w najwłaściwszym miejscu z punktu widzenia związków z osobą Szymona Piotra. W przeciwnym wypadku nie podjąłby się tak szaleńczego planu, jakim było zniwelowanie wzgórza watykańskiego. Prace własnoręcznie zaczął cesarz Konstantyn. Sam napełnił i wyniósł na własnych plecach dwanaście koszy z ziemią. Następnie położył kamień węgielny, który poświęcił papież Sylwester. Był rok 324.

Pewność historyczna o miejscu pochówku Apostoła przyszła po wiekach. Prace wykopaliskowe pod bazyliką podjęto w 1939 r. na skutek przypadkowego odkrycia. Pius XI wyraził przed śmiercią pragnienie, by pochowano go ad caput Sancti Petri, czyli u głowy św. Piotra. W tym celu postanowiono naruszyć posadzkę w grotach watykańskich i w rezultacie oczom robotników ukazały się posadzka pierwszej bazyliki i wiele grobów chrześcijańskich. Stopniowo odkrywano kolejne części obszernej nekropolii, która z czasem powstała na terenie cyrku Nerona i wyszła daleko poza jego obszar.

W końcu odkryto prosty grób, a nad nim malutką kapliczkę wspartą na dwóch kolumienkach. To świadczyło o tym, iż w tym ubogim grobie leżał ktoś szczególnie czczony. Jedna z badaczek odnalazła wyryte na okalającym grób czerwonym murze dwa greckie słowa: Petr(os) eni, Piotr jest tu. Dziś watykańską nekropolię można zwiedzać z przewodnikiem. Nad grobach widać mozaikę ukazującą Chrystusa wschodzące Słońce na rydwanie czy łaciński napis: „Piotr wstawia się u Jezusa Chrystusa za chrześcijanami pochowanymi przy jego szczątkach”. Gdy dochodzimy do czerwonego muru okalającego grób Piotra Apostoła, przewodniczka proponuje chwilę modlitwy. Ciszę przerywa szeptane przez nas Credo. Ze wzruszenia słowa więzną w gardle. To miejsce nie tylko spoczynku „Opoki, na której Jezus zbudował swój Kościół”, ale też męczeńskiej śmierci pierwszego pokolenia rzymskich chrześcijan.


RUINY

Czytaj także:
Kościoły „zanurzone” we krwi męczenników. Chrześcijaństwo najbardziej prześladowaną religią świata


FISH,ANCHOR,SYMBOL

Czytaj także:
12 najważniejszych symboli z chrześcijańskich katakumb


CATACOMBES CALLIXTE

Czytaj także:
Szczątki 16 papieży i 60 męczenników. „Krypta papieży” w katakumbach św. Kaliksta

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
historiakościółRzym
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail