Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Rodziny zastępcze. Nagroda pocieszenia dla dzieci czy prawdziwa wygrana?

StepanPopov/Shutterstock
Udostępnij

Miłość, którą dziecko otrzyma od zastępczych rodziców staje się czasem prawdziwą wygraną, a życie w rodzinie zastępczej – zwycięstwem tej miłości nad jej brakiem.

Czy można obdarzyć dzieci miłością w zastępstwie za biologicznych rodziców, od których – z różnych przyczyn – jej zabrakło? Na te pytania odpowiadali pedagodzy i rodziny zastępcze, wśród nich: Kamila, pedagog specjalny, prowadząca specjalistyczną rodzinę zastępczą, opiekunka dziecięca Jolanta i jej mąż Roman, razem prowadzący specjalistyczną rodzinę zastępczą, Zuzanna, pedagog specjalny i siostra zastępcza Ani.

Jakie cechy przydają się w byciu rodzicem zastępczym?

W byciu rodzicem zastępczym przydaje się otwartość na potrzeby i problemy dziecka, empatia i umiejętność poszukiwania przyczyn pojawiających się u niego zachowań, cierpliwość, konsekwencja, umiejętność słuchania, zorganizowanie. Ważne jest okazywanie miłości, aby dziecko czuło się zaakceptowane oraz cierpliwość i troska w wypełnianiu codziennych obowiązków domowych.

Dużą rolę odgrywają wrażliwość i czułość. Wrażliwość potrzebna jest do tego, by umieć dostrzegać i reagować na potrzeby dziecka. Natomiast czułość ze strony dorosłego, w stopniu adekwatnym do relacji z dzieckiem, pozwala na przełamywanie barier i daje szansę dziecku na stworzenie bezpiecznych więzi i zaangażowanie w rodzinie.

Skąd bierze się myśl o zostaniu rodziną zastępczą?

Myśl o zostaniu rodziną zastępczą może mieć źródło w świadomości tego, ile dzieci, wychowujących się poza rodzinami biologicznymi, potrzebuje rodzin, aby móc wzrastać i czerpać wzorce od mamy, taty, aby czuć się ważnym, bezpiecznym, przynależnym, aby mieć warunki do rozwoju. Zdarza się, że myśl o zostaniu rodziną zastępczą uruchamia się po poznaniu sytuacji konkretnego dziecka (np. w reportażu w telewizji, internecie) i chęci pomocy mu.

Czasami rodzicami zastępczymi czyni ludzi sytuacja w rodzinie (rodziny zastępcze spokrewnione – babcie, dziadkowie, ciocie lub starsze rodzeństwo – biorą udział w szkoleniu, aby dziecko, którego rodzicom sąd ograniczył prawa rodzicielskie, nie trafiło do placówki opiekuńczej lub obcej rodziny zastępczej). Innym razem bycie rodziną zastępczą jest tylko etapem do adopcji konkretnego dziecka (o którym wiadomo, że sąd dąży do pozbawienia rodziców biologicznych władzy rodzicielskiej, a wówczas rodzice zastępczy mogą starać się o adopcję przebywającego u nich dziecka).

Myśl o zostaniu rodziną zastępczą może wynikać także z braku możliwości posiadania własnych dzieci lub z otwartości serca i chęci niesienia pomocy pozostawionym dzieciom. Nierzadko myśl ta rodzi się ze słuchania wewnętrznego szeptu, głosu Ducha Świętego.

Jakie trudności można przewidywać decydując się na opiekę zastępczą i jakie problemy mogą zaskoczyć?

Trudności mogą wynikać z zachowania dziecka (zachowania wyniesione z rodziny biologicznej czy „z ulicy”, agresja, bunt, zamknięcie w sobie, destrukcja i autodestrukcja lub trudności wynikające z płodowego zespołu alkoholowego, który często jest udziałem dzieci pochodzących z rodzin patologicznych) i nieumiejętności radzenia sobie z tego typu zachowaniami.

Problemy mogą też wynikać z kontaktów z rodziną biologiczną dziecka (która może mieć z nim kontakt i niejednokrotnie nastawia i buntuje dziecko przeciw rodzicom zastępczym lub składa obietnice bez pokrycia, z czego wynika później rozczarowanie dziecka i jego obniżony nastrój). Mogą się również pojawiać problemy na linii dzieci biologiczne – dzieci przyjęte. Jeżeli rodzina decyduje się na przyjęcie dziecka, powinna mieć świadomość przyjęcia go ze wszystkimi występującymi deficytami, tak zdrowotnymi, jak i typu wychowawczego. Problematyczne mogą okazać się częste wizyty u lekarzy specjalistów.

Trudności związane z zachowaniem mogą powodować brak akceptacji dziecka ze strony rówieśników. Zdarza się, że matka czy ojciec nie są w stanie zaakceptować dziecka, wejść z nim w relację. Niekiedy dziecko zaczyna stwarzać problemy, które przerastają oczekiwania i psychologiczną gotowość rodziców do pełnej opieki i akceptacji.

Trudnością dla przyszłych rodzin zastępczych bywają przygotowania do pełnienia tej funkcji. Składają się na nie początkowe spotkania informacyjne, wywiad środowiskowy, badania psychologiczne, które warunkują pełnienie tej funkcji oraz cykl szkoleniowy trwający zazwyczaj około trzech miesięcy, dzięki któremu kandydaci zapoznają się m.in. z zasadami funkcjonowania rodzin zastępczych, problemami związanymi z opieką zastępczą oraz sposobami radzenia sobie z nimi. Zakres takiego szkolenia obejmuje elementy prawa, pedagogiki, psychologii, profilaktyki uzależnień oraz pomoc i wsparcie udzielane rodzinom zastępczym. Przygotowanie to, choć bywa trudne, pozwala przyszłym rodzinom zastępczym na dogłębną analizę swego wyboru i daje czas na zastanowienie się nad nim.

Co najbardziej raduje, cieszy, daje satysfakcję w byciu rodziną zastępczą?

Obserwowanie jak dziecko wzrasta, jak się rozwija, jak czerpie z rodziny zastępczej wzorce prawidłowych zachowań, jak pokonuje swoje trudności. Radość przynosi to, że dziecko odzyskuje w rodzinie poczucie bezpieczeństwa (np. przestaje się jąkać czy moczyć). Cieszy zaufanie, którym dziecko obdarza rodziców zastępczych, kiedy przychodzi do nich po poradę lub zwierza się ze swoich kłopotów.

Raduje gest przytulania się, nawet gdy zwraca się dziecku uwagę. Po kilku latach sprawowania opieki cieszy narastająca świadomość podjęcia właściwego kroku. Satysfakcję przynosi wykonywana z dzieckiem praca, którą wyraziściej dostrzegają osoby postronne (rodzina, znajomi, sąsiedzi) i bardzo dobra ocena od przybywającego na częste kontrole koordynatora rodzinnego Pieczy Zastępczej i wyższych rangą zwierzchników z Centrum Pomocy Rodzinie. Raduje fakt, że niesie się pomoc i oddaje całego siebie dla drugiej, bezbronnej i niewinnej osoby oraz to, że widzi się radość dziecka, czuje jego wdzięczność i miłość.

Co najbardziej boli? Jakie są problemy?