Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Nie bój się, bo Ja Cię będę szukał!” Rekolekcje live. Odcinek 1 – Samotność

Udostępnij

Pan Bóg nie chce „zasuszyć” człowieka, ale woła go schowanego pośród różnych drzew i krzaków i pyta: „Gdzie jesteś?”

W każdy wtorek Wielkiego Postu spotykamy się o 20.00 na Facebooku, na kanale Aleteia Polska! Zapraszamy Was na rekolekcje live pt. „Intymność z Bogiem”, które prowadzi dla nas ks. Mateusz Jóźwik.

Poniżej skrót pierwszego odcinka i film – dla przypomnienia i dla tych, którzy nie mogli być z nami na żywo.

„Zaczęliśmy rekolekcje, które z pozoru biorą na warsztat najbardziej oklepany temat na świecie. Bo czy o intymności nie piszą dzisiaj w co drugiej książce psychologicznej, wiecie, tej z serii „odpowiem na twoje pytanie, jak żyć”? A mimo to, chociaż wiemy dużo, to i tak ciągle kryje się w nas pytanie, dlaczego tak trudno określić to, czym jest moja intymność, dlaczego tak trudno jest mi wejść w intymne relacje, począwszy od Pana Boga a skończywszy na sobie samym i drugim człowieku? Co sprawia, że tracę ostrość w widzeniu samego siebie? Sami wiecie, że nie ma lekko ten, kto przynajmniej próbuje dopuszczać do swojej intymności, nie mówiąc już o bardziej poważnym zaangażowaniu.

Co ciekawe, żyjemy w czasach niesamowitego zgrzytu między kulturą, w której kwitnie podglądactwo i wchodzenie w życie drugiego człowieka z butami, a skrajnym wręcz zamknięciem w sobie samym i skupieniem na sobie samych.

Problem z intymnością pogłębia się także wtedy, kiedy na zewnątrz kombinuje jak tylko się da, aby inni ludzi nas przypadkiem nie zdemaskowali, bo a nóż się okaże, że nie jesteśmy do końca tacy, jakimi wymyślili nas sobie inni ludzie. Ucząc w szkole czasami przyglądam się w jaki sposób uczniowie robią sobie selfie. Pewnego dnia zauważyłem, że jedna z dziewczyn niezależnie od tego, gdzie się znajduje, kiedy tylko widzi, że ktoś się zbliża z komórką, jak automat przybiera lewy profil i zasłania sobie część twarzy. Kiedy zapytałem dlaczego to robi. Odpowiedziała: „bo kocham siebie tylko do połowy”.

Czy można się jeszcze zainteresować intymnością? Czy jest jeszcze ktoś wśród nas, kto nie łączy intymności jedynie z wymownym sam na sam wiadomo w jakim celu? Czy można mówić o języku intymności skora tak często jest on zastępowany przez anty-intymność, wyrażoną lejący się strumieniem kolejnych skandali?

Można i trzeba, bo niezależnie od naszej sytuacji, ilości pieniędzy czy tytułu przed nazwiskiem, każdy z nas potrzebuje intymności. Nie tylko do bycia z Bogiem czy drugim człowiekiem. Przede wszystkim do bycia z samym sobą. Zrób sobie wieczorną herbatę, usiądź wygodnie i szukaj razem ze mną odpowiedzi na te wszystkie naprawdę bardzo delikatne pytania.

Wiesz, że Bóg zakochał się w człowieku? On sprawia, że przestajemy się bać siebie samych i że nie ma takiej rzeczy, której On by się w nas bał. Bóg nie stworzył nas prostych jak szpadel, wręcz przeciwnie. Kiedy wypowiedział słowa „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam”, rozpoczął z nami przygodę wielkiej różnorodności, którą odkrywamy, kiedy spotykamy się z drugim człowiekiem. Najpierw widzimy to, co najprostsze, jego wygląd, aby po pewnym czasie dostrzec te najbardziej subtelne elementy jego wnętrza.

Często możemy zaskoczyć się pięknem drugiego człowieka. Pięknem, które wychodzi z samej istoty Boga. Jedynie my, ludzie, jesteśmy w stanie odpowiedzieć Bogu, niezależnie od tego czy jesteśmy święci czy wręcz przeciwnie. To jest wielka tajemnica naszej intymności, bo jesteśmy w niej całkowicie wolni, aby zbliżyć się do Boga, albo zabić Go w nas. Ten kontrast między naszą kruchością a zdolnością do podejmowania tak wielkich decyzji będzie jeszcze wiele razy powracał. Widzisz silnego mężczyzn, który płacze jak bezbronne dziecko, kiedy zapada na głęboką depresję. Z drugiej strony widzisz wątłą kobietę, która rodzi piąte dziecko i myślisz sobie, jak ogromną tajemnicą jest człowiek i jak nosi w sobie wiele nieoczywistych rozwiązań.

Swojej intymności z pewnością nie bał się Jezus. On był wewnętrznie spójny, dlatego potrafił wchodzić w intymne relacje z tak różnymi osobami – faryzeuszem Nikodemem, kobietą lekkich obyczajów, z dziećmi. On nie bał się swojej intymności, ponieważ wiedział, kim jest i jakie procesy w nim zachodzą. A przecież nie osiągnął tego przez dokonania współczesnej psychologii tylko przez głęboką relację z Ojcem. On nam pokazał, że chrześcijanin absolutnie nigdy nie jest sam, ponieważ Bóg zawsze chce wejść z nami w relację.

Demon wie, że człowiek inaczej niż przez swoją tożsamość nie zbliży się do Boga, dlatego wmawia nam brak sensu i samotność. To ona krzyczy do nas: Bóg nie przyznaje się do kogoś takiego, jak Ty, człowieka słabego i dotkniętego grzechem.

Bóg jednak nie chce, aby zła samotność wysuszyła wewnętrznie człowieka, ale woła go, schowanego pośród różnych drzew i krzaków i pyta: „Gdzie jesteś?”. Chce mieć z nami relację, pomimo ludzkiego grzechu. Tak samo chce do nas dzisiaj mówić. Do nas połamanych, grzesznych, ale jak najbardziej prawdziwych”.

Więcej w filmie!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail