Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Imię na bierzmowanie. Krótki poradnik, jak wybierać nowe imię

Artur Nowacki/Flickr
Udostępnij

Jeśli jesteś w trakcie przygotowań do bierzmowania i zastanawiasz się, jakie imię przyjąć, ten poradnik jest właśnie dla Ciebie!

Skąd wzięła się tradycja przyjęcia nowego imienia podczas bierzmowania? Chociaż ostatnie dokumenty Kościoła mówią, że nie istnieje taki obowiązek, ten zwyczaj jest bardzo głęboko zakorzeniony w polskich realiach kościelnych.

Nowe imię

Swój początek czerpie z Pisma Świętego. Wiele razy, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, widzimy sceny, kiedy podczas powoływania poszczególnych ludzi, Bóg nadaje im nowe imiona: Abram stał się Abrahamem, Jakub przyjął imię Izrael, a dwa filary pierwotnego Kościoła Piotr i Paweł, przed spotkaniem Chrystusa nazywali się Szymon i Szaweł.

Do tej pory, w zakonach praktykuje się nadawanie imion nowo przyjętym braciom i siostrom. Przed Soborem Watykańskim II, nowe imię zastępowało to chrzcielne np. znany dominikanin ojciec Joachim Badeni, tak naprawdę miał na imię… Kazimierz. A gdyby ta zasada obowiązywała do tej pory, to zamiast o ojcu Adamie Szustaku mówilibyśmy o… ojcu Sadoku Szustaku.

Wracając do bierzmowania, nie przypadkiem jest ono nazywane sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. Kiedy sam przygotowywałem się do tego dnia, podczas jednej z katechez usłyszałem porównanie, że bierzmowanie jest jak wrzucenie piątego biegu na autostradzie. Bardzo mi się spodobało to porównanie, bo naprawdę dobrze oddaje to, czym ten sakrament jest – wejściem na wyższy poziom chrześcijaństwa. Od tej pory, nie jestem już dzieckiem i sam ponoszę odpowiedzialność za moje życie duchowe.

Kilka opcji

Jeśli jesteś na etapie przygotowywania się do sakramentu bierzmowania, to warto wiedzieć, że dotychczasowa praktyka w Polsce daje Ci kilka opcji. Jeśli na chrzcie otrzymałeś imię, które nosiła już osoba beatyfikowana albo kanonizowana, a tym samym masz swojego patrona, to nie masz obowiązku zmiany swojego imienia.

Natomiast, jeżeli podczas pierwszego sakramentu, rodzice dali Ci imię, którego nie nosił jeszcze żaden oficjalny święty ani błogosławiony, możesz wybrać dla siebie nowe imię, które przyjmiesz podczas bierzmowania, a wraz z nim swojego patrona. W Polsce dotyczy to najczęściej osób o imionach pochodzenia słowiańskiego, takich jak Sławomir, Bożena czy Milena. Podobny problem mają niektóre osoby noszące zagraniczne imiona, takie jak celtycki Brian (pol. Brajan) czy angielska Jessica (pol. Dżesika). W obu przypadkach, Kościół oficjalnie nie nazwał świętym żadnego z ich właściciela.

Przy wyborze imienia do bierzmowania pamiętaj o kolejności: najpierw patron, potem imię – nigdy odwrotnie. Wybieranie imienia na podstawie „bo jest ładne”, „bo mi się podoba” etc. mija się z celem tego zwyczaju. Przyjęcie czyjegoś imienia jest deklaracją, że chcę się iść śladami tej konkretnej osoby. Dlatego warto przyjąć imię, którego patron jest nam w czymś bliski: miał podobny charakter, podobny życiorys, dbał szczególnie o te cechy życia chrześcijańskiego, które nam samym leżą na sercu, albo po prostu imponował nam swoim życiem.

Nie przestawaj szukać!

Co robić, jeśli trudno jest nam wybrać tego jednego świętego? Szukać i czytać. Zacznij od podstawy podstaw: Litania do Wszystkich Świętych. Znajdziesz ją w każdym modlitewniku lub książeczce do nabożeństwa. Jej tekst może mieć różne formy, w zależności od okresu, w którym powstała. Mówiąc inaczej, nowsze wersje będą zawierały uaktualnione listy świętych, wyniesionych na ołtarze w ciągu ostatnich kilku lat. Dalej, jeśli jakieś imię Cię zainteresuje, powinieneś zrobić porządny reaserch.

Na początek polecam zajrzenie do kilku źródeł internetowych. Pierwsze z nich to przejrzenie hasła na Wikipedii „Święci i błogosławieni Kościoła katolickiego” oraz alfabetycznego spisu świętych i błogosławionych z portalu brewiarz.pl. Plusem pierwszego źródła jest umieszczenie świętych w różnych kategoriach, np. w zależności od pochodzenia („Polscy święci katoliccy”), okoliczności śmierci („Męczennicy”) i czasu ich śmierci („Ofiary Rewolucji Francuskiej”). Druga strona ma nam potwierdzić, czy „Ciocia Wiki” na pewno mówi prawdę.

Jeśli chodzi o źródła drukowane, do tych lżejszych należeć będą dwie książki Szymona Hołowni: „Święci codziennego użytku” oraz „Monopol na zbawienie”. Znajdziesz w nich kilka biografii świętych napisanych lekkim i przystępnym językiem. Dla poszukujących teologiczno-hipsterskich wrażeń, polecam zajrzenie do „Żywotów świętych Pańskich” ks. Piotra Skargi. To wielkie dzieło wydawane jest od prawie 440 lat i zawiera fabularyzowane życiorysy wielu świadków Chrystusa, spisane piękną staropolszczyzną.

Kiedy już wybierzesz swojego patrona, za którym warto podążać – nie przestawaj szukać! Może pozostawił po sobie jakieś teksty? Listy, artykuły, pamiętniki czy rozmyślenia, a może ktoś napisał o nim ciekawą książkę albo nakręcił film? Szukanie imienia jest dobrą okazją do poznania wielu świętych z różnych epok i miejsc na świecie. Dzięki nim możemy lepiej poznać historię Kościoła Katolickiego. To, z jakimi problemami zmagał się na przestrzeni dziejów i jak święci ludzie im zaradzali.

Trzecią opcją jest przybranie dodatkowego imienia, nawet jeśli to z chrztu jest „święte”. Jeżeli już, bez specjalnego szukania, darzysz jakiegoś świętego wielkim szacunek i nabożeństwem, możesz porozmawiać z katechetą i proboszczem o tym, że chciałbyś go uczcić w ten właśnie sposób.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail