Aleteia

Masz dość „dobrych rad” o tym, co jest „najlepsze” dla twoich dzieci? Najlepszy jesteś ty!

Shutterstock / Oksana Kuzmina
Udostępnij

Powinniśmy być najlepszymi ojcami i matkami, jakimi tylko potrafimy być. Odłóżmy na bok wszelkie recepty i osądy, które rzekomo mają zagwarantować nam osiągnięcie sukcesu.

Pewna matka sfotografowała w gabinecie pediatry wywieszony na ścianie tekst z listą rad dotyczących wychowywania dzieci. Opublikowała go na Facebooku. Przeczytało go i skomentowało tysiące osób.

Tekst jest wyzwalający. Powinniśmy być najlepszymi ojcami i matkami, jakimi tylko potrafimy być. Odłóżmy na bok wszelkie recepty i osądy, które rzekomo mają zagwarantować nam osiągnięcie sukcesu.

Oto rady, jakie można było przeczytać na drzwiach lekarskiego gabinetu:

Najlepsza jest…

Najlepsza wcale nie jest pierś.
Najlepsza nie jest też butelka.
Najlepiej nie brać dziecka na ręce.
Ale nie jest też najlepiej go brać.
Najlepiej nie kłaść dziecka w taki sposób.
Ale najlepiej nie kłaść go też w inny sposób.
Najlepiej dziecka nie przykrywać w ten sposób.
Ale także przykrywać go w taki lub inny sposób.
Najlepiej nie karmić dziecka papką.
Także nie dawać mu jedzenia w kawałkach.

Najlepsze nie jest to, co mówi twoja matka.
I wcale nie jest najlepsze to, co mówi twój mąż albo twoja żona.
Najlepiej, żeby dziecka nie zostawiać z nianią.
I wcale nie jest najlepiej, kiedy idzie do żłobka albo zostaje z dziadkami.
Najlepiej nie realizować określonego modelu edukacji.
Ani też nie realizować innego modelu edukacji.

Wiesz co jest najlepsze?
Najlepsza/Najlepszy jesteś ty…
Najlepsze jest to, co podpowiada ci instynkt.
Najlepsze jest to, co sprawia, że czujesz się dobrze.
Najlepsze jest to, co pozwala czuć ci się szczęśliwą lub szczęśliwym z twoją rodziną.
Jeżeli ty będziesz czuć się dobrze, oni otrzymają najlepsze. Bo najlepsza/y dla nich jesteś ty.
Jeżeli będziesz się czuł/a pewny/a siebie, oni także poczują się pewnie.
Jeżeli uważasz, że postępujesz dobrze, twój spokój i twoje szczęście także do nich dotrą.


Bo najlepsze, to ty.

Przestańmy mówić każdemu ojcu i każdej matce, co jest dla niego czy dla niej najlepsze.
Dlatego że to, co najlepsze dla twoich dzieci, to ty.