Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Duchowość

Pokusa stabilizacji to największe zagrożenie dla wiary [komentarz do Ewangelii]

Łukasz Kachnowicz - publikacja 12.03.17

Chcemy czasem zrobić z wiary coś statycznego. Bunkier, w którym jest bezpiecznie. Ale bunkry mają to do siebie, że łatwo zagnieżdża się tam grzyb i zaczyna śmierdzieć stęchlizną.

Wracam myślą do filmu „Lion. Droga do domu”. Wszyscy jesteśmy zaginieni i potrzeba abyśmy odnaleźli siebie, swoją tożsamość, która ukryta jest w miłości Boga. Wszyscy potrzebujemy wyruszyć w drogę. „Lion” pokazuje, że to nie jest łatwe. Bohater filmu spędził długi czas na poszukiwaniu. Był to czas naznaczony nadzieją i rezygnacją, próbami i błędami, zmaganiem i bezsilnością. Wydawało się, że jest już w domu, a jednak musiał wyruszyć w długą drogę, by naprawdę do niego dotrzeć.

Nieobecna obecność

Bóg zaprasza nas dzisiaj, żebyśmy wyruszyli w drogę. Wiara jest wyruszeniem w drogę. Abram, później nazwany Abrahamem, słyszy głos Boga, którego dotąd nie znał, żeby wyjść z ziemi ojczystej i ruszyć w nieznane, do nowej ziemi. Ale dziwne to zaproszenie, ponieważ Bóg nie daje Abramowi żadnych jasnych wskazówek, gdzie iść, jak długo, dokąd. Abram nie dostaje mapy z rozrysowanym szlakiem. Nie ma GPS’a z zaznaczonymi punktami: uwaga, tutaj niebezpieczeństwo, tu trudniejszy odcinek, tu można odpocząć, tu trzeba wybrać tę opcję.

Bóg mówi mu tylko: „wyjdź i idź do kraju, który ci ukażę”. No i Abram wychodzi. W ogóle to jest jakieś szaleństwo. On nie znał jeszcze tego głosu, który powiedział mu „wyjdź”, ale dał się mu poruszyć. Bóg nie szedł koło Abrama szepcząc mu do ucha. Ten głos poruszył go, wprawił w ruch i zamilkł, a Abram szedł. Przychodziły momenty, w których nie wiedział, co dalej. Przychodziły sytuacje trudne, w których niekiedy popełniał błędy, zaczynał kombinować po swojemu. Musiał iść jakby po omacku. Wiedział tylko, że ma iść. Nie zawsze było łatwo. Bóg objawiał się po jakimś czasie, nawet po kilku, kilkunastu latach, interweniował, pokazywał, że jest w tej wędrówce Abrama. Jest, chociaż tak często i tak długo wydaje się być Nieobecną Obecnością. Nie widać Jego śladów, nie słuchać Jego głosu. Milczenie Boga. Mimo to, Abram idzie.

Abraham nazywany jest ojcem wierzących. Możemy odnaleźć się w jego historii. Niekiedy myślimy, że wiara jest zabezpieczeniem. Nic bardziej mylnego. Doświadczenie Abrahama jest inne. Wiara, którą dał w słowo zapraszające go do wyjścia, wyrwała go z miejsca sprawdzonego, w którym już jakoś się ułożył i być może doczekałby spokojnej śmierci. Wprowadziła go w ryzyko. Nie miał żadnej pewności, że to, co robi, to nie jest jedno wielkie szaleństwo. Choć tak naprawdę Abram był bankrutem, bo nie miał potomstwa, nie miał syna, a to w tamtejszej kulturze oznaczało bankructwo. Być może, to właśnie pomogło mu ruszyć, zaryzykować.

Zaryzykujesz?

Tak, czasem Bóg pozwala na nasze bankructwo, żeby pomóc ruszyć nam w drogę, żeby nas wyrwać z miejsca i zaprowadzić do nowej, lepszej ziemi, tam, gdzie czeka na nas błogosławieństwo.

Jednym z największych zagrożeń dla naszej wiary jest pokusa stabilizacji i zrobienia z wiary czegoś statycznego. Bunkra, w którym mamy czuć się bezpiecznie. Ale bunkry mają to do siebie, że łatwo zagnieżdża się tam grzyb i zaczyna śmierdzieć stęchlizną.

Może chodzimy do kościoła, może nawet mamy swoją ulubioną Mszę, ulubione miejsce w świątyni, swoje ulubione modlitwy, które odmawiamy. Robimy pewne pobożne czynności, ale wszystko mamy pod kontrolą. To my kontrolujemy naszą wiarę, wyznaczamy jej ramy, układamy schemat, w którym nam się dobrze funkcjonuje. I tak to trwa latami, a może nawet całe życie.

Jesteśmy jak uczniowie z Góry Tabor. Dotknęliśmy czegoś, co się nam spodobało i chcemy rozbić namioty. O, tu jest nam dobrze, tu zostańmy. Po co iść dalej, gdzie indziej? Jezus powiedział im tuż przed przemienieniem o tym, że musi cierpieć i umrzeć. Tym bardziej, kiedy zobaczyli, że na tej górze jest tak przyjemnie, że On jest pełen chwały, to nie chcieli się ruszać nigdzie indziej. Nie chcieli schodzić tam, gdzie mogło spełnić się to, co przed chwilą im powiedział. Ale On nie zamierzał zostać.

Jezus cały czas jest w drodze. Zobaczcie, że Ewangelii On cały czas gdzieś idzie, jest w ruchu. Jezus mówi do Nikodema: „Ten, kto narodził się z Ducha jest jak wiatr. Nie wiesz skąd przychodzi i dokąd zmierza”. Chrześcijanin jest zaproszony, by mieć w sobie wolność i dynamikę wiatru. Ktoś kiedyś powiedział: Statek najbezpieczniejszy jest w porcie, ale został zbudowany po to, żeby wypływać w morze. Każda Eucharystia kończy się wezwaniem: IDŹCIE w pokoju Chrystusa. Idźcie, bo wiara to ciągłe bycie w ruchu, w drodze. A może tak zaryzykować i pójść na serio?

I: Rdz 12, 1-4a
II: 2 Tm 1, 8b-10
E: Mt 17, 1-9

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
drogawiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail