Aleteia

Poznaj 10 pomysłów na rodzinny weekend!

Tony Alter/Flickr
Udostępnij
Komentuj

Jak spędzić rodzinny i małżeński weekend, by budować dobre relacje, a nie tylko być obok siebie? Odpowiedzią jest zaangażowanie, ale żeby je utrzymać nie zawsze wystarczy hasło bo-tak-trzeba lub dobrze-by-było.

Oczywiście bardzo dobrą opcją jest wyspanie się, odpoczynek w stylu piżamowy leń, ale tu mam słabe doświadczenie – jesteśmy z mężem na takim etapie, że możemy tylko pomarzyć o takim scenariuszu. Mamy niezawodny budzik o 5 rano (czyt. dzieci). Szukamy zatem różnych opcji, co robić, aby w ciągu dłuuuugiego dnia z dziećmi się nie nudzić (choć nuda też może być fajna). Oto kilka naszych propozycji.

  1. Rodzinna sesja zdjęciowa

Wystarczy aparat i nieco chęci. Pamiętam jak zrobiliśmy sobie taka sesję w drodze na przyjęcie komunijne. Weszliśmy na łąkę pełną kwiatów, sesję mamy cudną (uwierzcie mi na słowo;)), a na spotkanie dojechaliśmy wszyscy żółci (te kwiaty to były mlecze). Goście po zobaczeniu zdjęć jednak… też chcieli się pobrudzić. Dobry czas i miłe wspomnienie (+pamiątka w pakiecie).

  1. Małżeńskie Q&A, czyli gra w pytania i odpowiedzi

My szczególnie w czasie szczególnie robiliśmy sobie takie sesje pytań i odpowiedzi. Najczęściej wyglądało to tak, że robiliśmy coś do picia (ja kakao, Łukasz sok) i rozmawialiśmy. „A co myślisz o…?”, „Jak zachowałbyś się w sytuacji, gdy…?”. Bardzo fajnie spędzony czas. Poznawaliśmy siebie dzięki temu. Pytania pojawiały się w naszych głowach zawsze, można powiedzieć, że życie nam je przynosiło :).

  1. Wspominanie dnia ślubu

Banał co? Ale jaki ważny! Mam albumy ze zdjęciami, karton kartek z życzeniami, film, różne pamiątki ze ślubu i lubię do nich wracać (choć męża w ilości oglądania naszego filmu ze ślubu nie pobiję. Katował nim chyba każdego:), ja już pasowałam. Po dziesiątym seansie przestałam liczyć). Wróćcie wspomnieniami do ślubu, często określanego jako „najpiękniejszego dnia w życiu”. Życzę Ci w tym miejscu, aby był to dla Ciebie dzień wyjątkowy, ale nie najlepszy. Niech te najlepsze będą już w małżeństwie.

  1. Czas na intymność

Tu mamy ciekawy punkt. Posypią się na mnie gromy, ale uważam, że małżeństwa (szczególnie te z małymi dziećmi) powinny ułatwić sobie życie seksualne, planując je. W pewien sposób jest to wpisane w codzienność w małżeństwach stosujących NPR. Dlaczego planować? No, aby się cokolwiek zadziało. Rodzice małych dzieci są zmęczeni (nie chcę pisać, że permanentnie, ale są:)) i intymność najczęściej jest sferą spychaną na sam koniec priorytetów. A szkoda z wielu powodów, na czele z tym o tworzeniu jedności małżonków i budowaniu poczucia bliskości. Zaplanujcie sobie zatem tylko swój czas i wtedy zostawcie pranie, zmywanie, narzekanie, rozmyślanie, zamartwianie się, co będzie za 46 dni…wiesz pewnie o czym piszę.

  1. Spacery

Był sobie kiedyś taki filozof, który twierdził, że kiedy chodzi z uczniami i uczy ich w czasie spaceru, uczniowe więcej z nauki wynoszą. Podobno Platon był mądry, więc sprzeczać się nie będę i podkradnę pomysł od niego (i setek małżeństw, które uwielbiają spacery, jako czas na rozmowy, odpoczynek, bycie ze sobą!). Zaproś drugą połówkę na wiosenny spacer (może być razem z dziećmi). Przestrzeń nie zamyka małżonków w schemacie i zobowiązaniach („muszę mówić”, „muszę odpowiedzieć”, „pewnie o coś chodzi”), a po prostu daje wolność. Rozmowy rodzą się spontanicznie, jednak można przejść i do głębszych tematów. Są tu jeszcze inne „elementy związków”. Można wziąć ukochaną osobę za rękę, spojrzeć w oczy, zerwać kwiat, który rośnie przy drodze… morze możliwości!

  1. Wspólne uprawianie sportu

Ewidentnie skradziony pomysł od małżeństw, poznanych w grupie dla małżeństw, którą prowadzę. Raz biegałam z mężem… nie zapomnę tego do końca życia! Zabawne wspomnienie. Inne małżeństwa jednak polecają. Ten „sport” może przybrać także formę wspólnej gry w piłkę (także z dziećmi). Może warto przygotować się do wiosny i lata?

  1. Piknik

Np. w cudownych okolicznościach przyrody, w parku w mieście, ale też w domu. Dla dzieci to ciekawa odskocznia od posiłków przy stole.

  1. Wyjazd rowerowy

Komentarz zbędny, prawda?

  1. Gra w poszukiwanie rodzinnej pamiątki

Rodzice/małżonkowie są tu przewodnikami. To wy wybieracie pamiątkę (w zależności od tego, jak chcecie pokierować rozmową w trakcie zabawy). Np. chowacie zabawkę dziecka i opowiadacie mu rzeczy z nią związane. Dziecko zgaduje, co to jest i potem dostaje podpowiedzi, gdzie się ta zabawka znajduje. W czasie poszukiwań można zadawać pytania dziecku: dlaczego lubi tą zabawkę, od kogo ją dostało. Podobnie robimy z kolejnymi członkami rodziny, także mama i tatą. Może akurat dowiecie się o sobie czegoś nowego?

  1. Obejrzenie filmu i dyskusja

Okazuje się, że małżeństwa, które wspólnie oglądają filmy, a potem o nich dyskutują, mają się dobrze. Psycholog Ronald Rogge zaznacza, że jego założeniem w badaniach było to, że wspólne oglądanie filmów będzie miało dobry wpływ na małżonków, jednak przyznaje, że sam był zaskoczony aż tak pozytywnym wpływem.  Podkreśla, że jeśli pary mogą zrobić coś na własną rękę, znacznie łatwiej jest im pomóc: „Czasami trudno namówić np. męża na terapię. Wspólne oglądanie filmów i dyskusja nie są już tak straszne dla niego.” – dodaje.

Ryzyko rozwodu w grupie oglądającej filmy w badaniu spadło z 24 do 11% – bez ponoszenia dodatkowych kosztów, bez angażowania psychologów i do tego: we własnym domu.

Szukajcie wspólnych aktywności, pretekstów do bycia razem. To zaowocuje. Miejcie się dobrze!

Udostępnij
Komentuj
Ten artykuł jest otagowany:
czas wolnymałżeństworodzinaweekend
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail