Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
For Her

Szymon Majewski: Ciocia Lulka Power

East News / Getty Images / Archiwum prywatne

Szymon Majewski - publikacja 17.03.17

Czyli ciociny powiew wolności.

Kochana ciocia Lulka. Zawsze czekałem, kiedy nas odwiedzi. Gdy pojawiała się ciocia Lulka wszystko było dozwolone, Szymuś mógł siedzieć „do późna”, obejrzeć film dla dorosłych, skakać po tapczanie i zjeść coś słodkiego na noc.

Ciocia Lulka, czyli ciocia Lucynka Brelewska wnosiła do naszego mieszkanka na Ochocie powiew wolności. Atmosfera się rozluźniała, nie to żeby w domu panował jakiś specjalny dryl, ale gdy miałem osiem, dziesięć lat musiałem po dobranocce być w łóżku i pić mleko.

Picie mleka było jakimś zaklęciem, mitem i nakazem epoki PRL. Dzieci miały pić mleko! I już! Mama, mimo, że PRL-u nie lubiła mleko mi pić kazała. Rano i wieczorem. Tylko gdy była ciocia Lulka mogłem być bezmleczny. Mogłem nawet… zjeść ser żółty na noc! A gdy ciocia u nas nocowała, mogło dojść do odpuszczenia zupy mlecznej na śniadanie –jawny cios w politykę zdrowotną mojej mamy. Tylko ciocia miała tę moc, która zwalniała mnie z mleka, ba, nawet z pierwszej godziny lekcyjnej.

Ciocia mówiła: – A niech posiedzi z nami.

Albo: – A niech zobaczy sobie ten film.

A wiadomo, że dziecięctwo od dorosłości oddzielała dobranocka, po depresyjnym Filemonie albo dziwnym kotku Musti, który chodzi bokiem, trzeba było iść do łóżka. Ciocia Lulka była paszportem do dorosłości, siedząc z nią na kanapie mogłem zobaczyć western.

Mama robiła wszystko dla mojego dobra, ale to dobro przy cioci Lulce nie było już tak radykalne.

Ciocia Lulka całkowicie też „rozmontowywała” mojego Dziadka.

– Ignaś, daj spokój, niech siedzi.

I to mój Dziadek, kapitan AK słuchał Cioci Lulki, niższej stopniem.

Ciocia Lucyna ps. „Janka” była łączniczką Armii Krajowej w „Żywicielu”, bardzo dzielną, w czasie Powstania niosąc meldunek, nadziała się na drut kolczasty, tracąc częściowo wzrok w jednym oku.

Po upadku Powstania trafiła do żeńskiego Stalagu Oberlangen.

Chciałem wiedzieć jak tam było. Mama mówiła:

– Nie męcz Cioci, męcz tym Powstaniem dziadka.

Ciocia powtarzała:

– Życie to sztuka wyborów.

Dlatego, gdy unikałem wojska za komuny, wybrałem małe mieszkanko cioci na schronienie, wtedy ciocia mieszkała z suczką Miłką u Tadzików. Mogłem więc się u cioci dekować przed wojskiem do woli.

Miałem osiemnaście lat, wojsko bardzo mnie chciało a ja, długowłosy, nie chciałem wojska. U cioci spałem i jadłem z miski „mamine” zupki (potem się okazało, że była to miska suczki Miłki), tam też się zakochiwałem w mojej żonie.

Też z pewnymi trudami, bo nagle luźna ciocia Lulka, nie życzyła sobie wizyt „żadnych dziewczyn”. Rozumiałem to: konspiracja to konspiracja, dziupla to dziupla.

Nie będę tu kręcił, wszak to chrześcijański portal, raz, może dwa Madzia mnie odwiedziła, jednak jak się okazuje, ciocia o wszystkim wiedziała! Powiedziała mi parę lat później, że w jej siatce działała sąsiadka na przeciwko, która na każdy szmer reagowała i patrzyła przez wizjer.

Jasna rzecz: pilnowała, żeby mnie komuna do wojska nie wcieliła, a tu akurat jakaś blondynka na amory przychodzi!

W sumie, jak Świętej Pamięci ciocia to czyta gdzieś w niebie, muszę coś zameldować:

– Ta dziewczyna, co mnie odwiedzała (2 razy) w mieszkaniu ciociu jest nadal moją żoną… Armia mnie nie dopadła, ale w mieszkaniu cioci dopadła mnie miłość. Ach, te małe metraże…

Dziękuję ciociu za wszystkie wizyty, nadal  kocham westerny.

Lucyna Brelewska - Ciocia Lulka. Fot. Archiwum prywatne
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
rodzinaSzymon Majewskiwspomnienia
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail