Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKościół
line break icon

Włoski episkopat uruchomił korytarz humanitarny. To działa!

AP/FOTOLINK

Beata Zajączkowska - publikacja 18.03.17

Koszty pokrywa Kościół. Uchodźcami opiekują się diecezje, stowarzyszenia i rodziny, które dbają także o ich integrację w społeczeństwie.

Od początku kryzysu migracyjnego Włochy są na pierwszej linii pomocy. W ubiegłym roku przybyła tam rekordowa liczba 181 tys. nielegalnych uchodźców. W tym samym czasie morze stało się cmentarzem dla 5 tys. ludzi.

Pomoc potrzebującym jest dla Włochów wielkim wyzwaniem i niebagatelnym obciążeniem, nie stawiają jednak na plażach zasieków i nie rezygnują z udzielania wsparcia wymawiając się względami bezpieczeństwa. Rząd promuje program „Nie zamykamy drzwi” i lansuje ideę korytarzy humanitarnych, które są odpowiedzią na dwie potrzeby: solidarności i bezpieczeństwa.

Pierwszą grupę uchodźców, którzy przed rokiem wyrwali się z piekła wojny w sposób legalny i bezpieczny witał na lotnisku w Rzymie ówczesny minister spraw zagranicznych, a dziś premier Paolo Gentiloni. Wskazał, że korytarze humanitarne ratują życie gwarantując zarazem bezpieczeństwo przyjmujących. Drobiazgowe kontrole poprzedzają bowiem wydanie wizy humanitarnej. Dzięki wspieranej przez władze inicjatywie Wspólnoty Sant’Egidio i Federacji Kościołów Ewangelickich do Włoch dotarło prawie 700 osób, a drugie tyle jest przygotowywanych.

Swój korytarz otworzył właśnie włoski episkopat realizując go z Caritas i Fundacją Migrantes. Skorzysta z niego 41 Syryjczyków, a następnie 500 osób, które schroniły się w Etiopii. Jest to kraj, który przyjął najwięcej afrykańskich uchodźców – ponad 670 tysięcy.




Czytaj także:
Korytarze humanitarne. Czym tak naprawdę są?

„Zbyt często jedynie opłakujemy migrantów, którzy tracą życie podczas przeprawy przez morze, a sami nie mamy odwagi, by zmienić zaistniałą sytuację” – podkreśla bp Nunzio Galantio, sekretarz generalny włoskiego episkopatu. Zaznacza, że cała operacja nie obciąża państwa, ponieważ wszelkie koszty pokrywa Kościół (ze środków pochodzących z funduszu „8 promili”, czyli dobrowolnego odpisu podatkowego przez wiernych).

Uchodźcami opiekują się diecezje, stowarzyszenia i rodziny, które dbają także o ich integrację w społeczeństwie. I to jest mocna strona korytarzy. Gdy uchodźcy wysiądą z samolotu opieka nad nimi się nie kończy, tylko nabiera innego wymiaru. W praktyce oznacza to przedszkole i szkołę dla dzieci, kursy językowe dla dorosłych, a z czasem znalezienie pracy. Przede wszystkim mają przy boku ludzi gotowych pospieszyć im z pomocą.

To działanie idzie w parze z nowym modelem włoskiej polityki przewidującym stopniowe zamykanie wielkich ośrodków dla migrantów i zastępowanie ich mniejszymi centrami, zdającymi się sprzyjać lepszemu poznaniu z lokalną społecznością, a co za tym idzie stawiającymi tamę pokusie izolowania się i tworzenia niebezpiecznych gett. To przekuwanie w codzienność wołania Franciszka o zastąpienie kultury odrzucenia, tak konieczną kulturą spotkania.

Z korytarzy korzystają rodziny z dziećmi, osoby starsze, chore, samotne matki. Ci, których losy w tej i tak trudnej dla każdego sytuacji ucieczki przed wojną są najgorsze. Dwie pierwsze syryjskie rodziny, które dzięki episkopatowi przybyły z obozów w Jordanii znalazły schronienie w San Giovanni Rotondo. Husam i Intisar mają czterech synów. Jeden z nich jest dializowany w oczekiwaniu na przeszczep nerki, którą ofiaruje mu matka. Walled i Nahdieh mają siedmioro dzieci. Osiemnastoletnia córka jest mocno upośledzona z powodu raka przysadki mózgowej. Otrzymali specjalistyczną pomoc w założonym przez św. Ojca Pio szpitalu „Dom Ulgi w Cierpieniu”. Rodziny zamieszkały w „Domu papieża Franciszka”, czyli ośrodku dla potrzebujących, który jest odpowiedzią kapucynów na wezwanie do wychodzenia na peryferie. Mają do swojej dyspozycji po dwa pokoje z łazienką i wspólną kuchnię.

W integracji pomagają im inni Syryjczycy przyjęci już wcześniej w tym miasteczku w ramach projektu „Chroniony – uchodźca w moim domu”. „Wszyscy intensywnie uczą się włoskiego” – mówi koordynująca pomoc Angela Cosenza. I dodaje: „Nigdy nie zapomnę zdziwionych min dzieci, gdy zobaczyły pełną lodówkę i ich pytania: mamo, naprawdę będziemy mogli to jeść”.

„Na Lesbos dotarłem przepełnionym ludźmi pontonem. Ci, którzy wypłynęli po nas nigdy nie dotarli na wyspę” – mówi 30-letni Quatiba. Jest inżynierem, pracował w rafinerii. Przez kilka miesięcy był torturowany przez dżihadystów z Państwa Islamskiego, którzy schwytali go na polach naftowych. Gdy był w niewoli jego żona z dwojgiem małych dzieci uciekła z Syrii. Odnaleźli się na Lesbos. Stamtąd wraz z grupą innych uchodźców zabrał ich papież Franciszek. Dzieci chodzą do przedszkola, mężczyzna pomaga w sklepie, kobieta w restauracji. Mieszkają w parafialnym mieszkaniu i choć są muzułmanami wrośli w tamtejszą wspólnotę.

Papież wyrwał nas z piekła obozu, ale przede wszystkim wydarł z rąk handlarzy ludźmi – mówi mężczyzna. – Przed wojną żyliśmy w Syrii wszyscy razem. Mamy przyjaciół wśród chrześcijan. Dla nikogo nie jesteśmy zagrożeniem”. Noura Zahida jest mikrobiologiem. Wraz z mężem i synkiem uciekła z Damaszku. Dwa dni po przylocie do Rzymu byli już w szkole językowej. Mieli własny kąt i ludzi, którzy pomogli im się zaaklimatyzować. Kobieta pracuje w watykańskim szpitalu Dzieciątka Jezus i jednocześnie uczęszcza na uniwersytet, by nostryfikować syryjski dyplom. Jej mąż pomaga w zakładzie samochodowym. Usamodzielnili się. Jak tylko nastanie pokój chcą jednak wrócić do Syrii.

„Rządzący powinni suwerennie kierować się chrześcijańską roztropnością i przyjmować tylu uchodźców, ilu są wstanie” – mówił Franciszek. Podkreślił, że nie można przyjmować, kiedy nie ma możliwości integracji. „Korytarze humanitarne są tego najlepszą gwarancją, a ich ideę powinny przejmować wszystkie kraje Europy, bo jest to naszym ludzkim obowiązkiem” – mówi ks. Francesco Soddu, dyrektor Caritas Italia.

W ślady Włoch poszła właśnie Francja. Korytarze chce organizować episkopat Hiszpanii. Deklaruje się też Polska. „W migrantach nie możemy widzieć tylko zagrożenia. Oni są dla nas szansą” – mówi bp Galantino. Szef włoskiego MSZ podkreśla, że pomoc to wyzwanie cywilizacyjne, a bezpieczeństwo obywateli nie może być łatwą wymówką do zamykania granic. Sondaże pokazują, że Włosi coraz mocniej popierają ideę korytarzy humanitarnych.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
episkopatkorytarze humanitarnepomocUchodźcyWłochy
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail