Aleteia logoAleteia logoAleteia
środa 30/11/2022 |
Św. Andrzeja
Aleteia logo
Wiedziałeś o tym?
separateurCreated with Sketch.

Przodkowie J.R.R. Tolkiena pochodzili… z Gdańska

web3-tolkien-gdansk-city-family-proyectolkien-flickr-pjama-wikipedia

Tolkien, fot. proyectolkien/Flickr; Panorama Gdańska, fot. Pjama/Wikipedia

Wojciech Teister - 20.03.17

Polski tolkienista Ryszard Derdziński znalazł brakujące ogniwo w genealogii Tolkienów. Ogniwo łączące ich z Gdańskiem.

Przodkowie autora „Hobbita” i „Władcy Pierścieni” pochodzili z Gdańska. Sensacyjnego odkrycia, po kilku latach mozolnych poszukiwań genealogicznych, dokonał polski znawca twórczości Tolkiena, Ryszard Derdziński.

Gdyby jednak powiedzieć to J.R.R. Tolkienowi, pewnie by się oburzył. Rodzinna legenda była inna – choć Tolkienowie wiedzieli, że nie pochodzą z Wysp Brytyjskich, to pielęgnowana wśród nich opowieść mówiła, że przybyli do Anglii z Saksonii w 1756 r. Mieli być potomkami niemieckiego rycerza, który zdobył turecką chorągiew w bitwie pod Wiedniem. Ich rodzina rzekomo uciekła na Wyspy przed prześladowaniami.




Czytaj także:
Profesor Tolkien. Czego katolicy mogą nauczyć się od znanego pisarza?

Derdziński, znany w środowisku polskich fanów tolkienistyki jako Galadhorn, obalił romantyczną legendę rodziny słynnego pisarza, a jego ustalenia zostały uznane przez największych biografów Tolkiena – m.in. przez Johna Gartha.

Zatem kiedy i skąd Tolkienowie trafili do Anglii? Nie z Saksonii, ale z Gdańska i są na to mocne dowody. Najpoważniejszym jest akt naturalizacji (czyli nadanie praw obywatela królestwa) Daniela Gottlieba Tolkiena z 1794 r. W dokumencie tym czytamy, że Daniel Gottlieb przybył do Londynu z Danzig, czyli dzisiejszego Gdańska.

Choć akt naturalizacji był wydawany niezwykle rzadko i wymagał zatwierdzenia przez parlament, to przybyszowi bardzo na tym dokumencie zależało, gdyż jako rzemieślnik i kupiec handlujący wyrobami skórniczymi chciał korzystać z pełni praw przysługujących Anglikom. I rzeczywiście wykorzystał swoją szansę, rozwinął interes, a wkrótce ożenił się z dziewczyną z bogatej, angielskiej rodziny Austenów.

Kim Daniel był dla Johna Ronalda Reuela Tolkiena? Nie był jego przodkiem w linii prostej, ale bratem prapradziadka – Johna Benjamina. Właśnie Johna Benjamina dotyczy najstarszy dowód obecności Tolkienów w Anglii – dokument opisujący jego ślub z 1777 r. Dalsza genealogia prowadzi już prosto do twórcy „Hobbita”.

Bracia najprawdopodobniej wyjechali z Gdańska niedługo po pierwszym rozbiorze Polski, gdy miasto zostało praktycznie otoczone przez Prusy, a izolacja doprowadziła do potężnej zapaści gospodarczej.

To musiało się odbić na prowadzonym przez Tolkienów w Gdańsku biznesie skórniczo-futrzarskim. Wyruszyli do Londynu, ówczesnej światowej stolicy handlu, podobnie jak i dziś wyrusza tam wielu mieszkańców Polski. Byli młodzi, świat i kariera na nich czekały.

W 1772 r., gdy doszło do pierwszego rozbioru, starszy z braci – Daniel miał 25 lat, a młodszy John Benjamin 19 lat. W mieście pozostał Christian Tolkien, prawdopodobnie brat dwóch młodych emigrantów (nosił imię ich ojca i również zajmował się rzemiosłem skórniczym). Zmarł w 1821 r., nie pozostawiając synów. Był ostatnim z Tolkienów mieszkających w Gdańsku.




Czytaj także:
Droga krzyżowa we „Władcy pierścieni”?

Czy profesor Tolkien mógł mieć świadomość pochodzenia z Pomorza? Raczej nie. Jeszcze za jego życia rodzinna pamięć sięgała tylko do dziadka – dalej były już tylko mgła historii i mętne przekazy o tym, że do Anglii przybyli w połowie XVIII w.

Słynny pisarz nie znał nawet swojego pradziadka George’a. Wynikało to z utrudnionego dostępu do źródeł genealogicznych w ówczesnej Anglii. Sytuacja zmieniła się po śmierci profesora. Udało się odtworzyć drzewo genealogiczne Tolkienów do Johna Benjamina. Brakującym ogniwem był jego brat – wspomniany wcześniej Daniel Gottlieb i jego akt naturalizacji.

Wiesz już, na co przeznaczysz adwentową jałmużnę?

Pomóż nam, tak jak inni Czytelnicy, szerzyć dobro i wiarę w Internecie. Wystarczy, że każdy wpłaci tylko 12 złotych, byśmy mogli dalej tworzyć darmowe treści, które podnoszą Cię na duchu.

Złóż adwentową jałmużnę
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail