Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconFor Her
line break icon

Trzylatek pociesza umierającego braciszka. To bardzo wzruszające...

William Blanksby i jego młodszy brat Thomas, fot. Mschikee/Instagram

Cerith Gardiner - publikacja 20.03.17

Słowa, którymi przedszkolak pociesza braciszka, zachwycają i wzruszają.

Starszy brat, który nad tobą czuwa, to dar na całe życie. Możesz na niego liczyć w dzieciństwie i później, kiedy już dorośniecie. Pomoże w lekcjach, przypilnuje młodszego rodzeństwa, odstraszy łobuzów i zawsze wysłucha, kiedy nie udała się randka albo kiedy nikt cię nie rozumie. Owszem, nie daje ci do ręki pilota od telewizora, wyjada cały mrożony jogurt (i inne pyszności, jakie tylko są w domu), rządzi wszystkim i robi ci wstyd przed przyjaciółmi. Takie są uroki braterskiej miłości.

Gdy starszy brat potrafi okazać swoją miłość

Najlepiej pokazuje tę miłość zdjęcie, które Australijka Sheryl Blanksby opublikowała na Instagramie – przedstawia ono jej synów, trzyletniego Williama i czteromiesięcznego wówczas Thomasa.

https://www.instagram.com/p/BRT6vnjBHCr/

Wydaje się, że to tylko słodka, ale poza tym całkiem zwyczajna rodzinna fotografia: William delikatnie dotyka na niej policzka swojego braciszka. Ale kiedy mama uchwyciła tę chwilę na zdjęciu, usłyszała, jak William pociesza Thomasa – u którego wykryto niedawno śmiertelny nowotwór – mówiąc: „Wszystko w porządku, starszy brat jest przy tobie”.




Czytaj także:
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka

Wsparcie dla śmiertelnie chorego braciszka

Thomas urodził się z groźnie wyglądającą zmianą na skórze, a kiedy miał sześć tygodni, lekarze odkryli u niego guz, który okazał się złośliwym nowotworem nerki. Zajął płuca, kości biodrowe i odpowiadał za zmiany skórne widoczne przy narodzinach.

Lekarze mogli już tylko łagodzić ból i w ten sposób jedynie zapewnić Thomasowi jakikolwiek komfort życia. Chłopiec zmarł 8 maja 2017 r., jednak to zdjęcie i ta historia wzruszają do dzisiaj.

https://www.instagram.com/p/BRKbvfRBA6h/

Często zamartwiamy się drobiazgami… Zapominamy, jak być wdzięcznym za to, co mamy.

Żyć z celem, z wdzięcznością i wielką miłością

Patrząc na zdjęcia, które Blanksby umieszczała na Instagramie, nie możemy wyjść z podziwu nad tym, jak pogodna zdaje się ta rodzina. Sheryl i jej mąż Jon wyjaśniali jeszcze przed śmiercią chłopca: „Jako rodzina próbujemy się z tym uporać najlepiej, jak umiemy, ale to bardzo trudne”. Sheryl dodaje: „Jest płacz i ten ogromny ból utraty kogoś, kogo tak bardzo się kocha. Cały czas go filmujemy, patrzymy na niego, całujemy go”. Oboje z mężem nie chcą stracić ani chwili ze swoimi synami, chcą „zbierać owoce, oglądać filmy w plenerowym kinie, robić sobie razem zdjęcia, jeździć do parków wodnych, a nawet polecieć balonem, jeśli można się wybrać w powietrze z trzymiesięcznym dzieckiem”.




Czytaj także:
Mężczyzna po raz pierwszy mógł zobaczyć twarz żony i synka [wideo]

Wiedzieli, że zostało im niewiele czasu. Mówili o tym, jak ta straszna choroba ustawiła im perspektywę: „Często grzęźniemy w naszych małych światach banalnych problemów, zamartwiamy się drobiazgami albo narzekamy na rzeczy, które nie mają znaczenia”. To wszystko wydaje się teraz mniej ważne niż wspólnie spędzony czas. Chcą wycisnąć życie jak cytrynę i mówią: „Zapominamy, jak być wdzięcznym za to, co mamy. Musimy żyć z celem, wdzięcznością i wielką miłością”. Głębia tej miłości z pewnością emanuje z ich wspólnych zdjęć.

https://www.instagram.com/p/BRcbaNLhk4V/

Blanksby mówił, że choć William był świadomy, że lekarze mogą nie uratować braciszka, to zasypywał go miłością w tym krótkim czasie, jaki im został. Cudownie jest patrzeć, jak trzylatek przypomina nam o tej specjalnej, braterskiej więzi, którą powinniśmy pielęgnować jak dar, a której często nie doceniamy. Niech wszyscy bracia i siostry pamiętają, że wiąże ich niezwykła bliskość, dzięki której ich miłość może tylko rosnąć.

A Ty, mały bohaterze, spoczywaj w pokoju!

View this post on Instagram

A plaque made for an 👼 #littlewarriorthomas #thomasjamesmiguel

A post shared by Sheryl (@mschikee) on

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bratchorobarodzeństworodzinawsparcie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail