Aleteia

Masz stare jeansy? Oddaj je i… pomóż dzieciom z Ugandy

Udostępnij
Komentuj

Masz w szafie kilka par starych jeansów i nie wiesz, co z nimi zrobić? Możesz je oddać w ramach akcji recyklingowej, jednocześnie wspierając edukację dzieci w Ugandzie. 

Zastanawiasz się, co w ogóle mają wspólnego jeansy z dziećmi w odległym, afrykańskim kraju? Okazuje się, że bardzo wiele. Oddając stare, powycierane spodnie możesz wesprzeć najbardziej potrzebujących.

Rzeczy z duszą

W ramach akcji „Jeans for a better world” krakowska firma KOKOworld zbiera stare spodnie. Dlaczego akurat jeansy? Powodów jest kilka. Ich produkcja jest bardzo szkodliwa dla środowiska, a co więcej –  niebezpieczna dla pracowników zaangażowanych w ten proces. Marka odzieżowa chce zwrócić uwagę na problem, jaki stanowi wyrzucanie często tylko trochę znoszonych, w nieodpowiednim rozmiarze lub po prostu niemodnych, spodni.

Upychanie nienoszonych rzeczy na dnie szafy i kupowanie nowych (bo przecież jeansy to nieodłączny element garderoby) też nie nie jest odpowiedzialnym zachowaniem, bo przyczyniamy się do zwiększenia szkodliwej dla środowiska masowej produkcji w niegodnych warunkach. „Chcieliśmy też podkreślić wartość recyklingu – to, że ze starych rzeczy można zrobić coś pięknego, z duszą” – tłumaczy Agata Kurek, założycielka marki KOKOworld.

Do akcji KOKOworld włączyły się także inne krakowskie, lokalne marki odzieżowe (jak np. Maruna), zajmujące się rękodziełem. „Powstaną piękne torebki, plecaki, saszetki, kosmetyczki” – wylicza Agata. „Co więcej, każdy produkt będzie unikatowy, oryginalny, bo twórcy wykorzystają także własne materiały, ścinki” – zapewnia Kurek. Wszystkie rzeczy, które powstaną w ramach akcji „Jeans for a better world” zostaną wystawione na aukcji stacjonarnej w Krakowie, ale także internetowo, aby klienci z innych miast również mogli wziąć w niej udział.

Pieniądze, które uda się uzbierać, zostaną przeznaczone na edukację szkolną dla podopiecznych z domu dziecka prowadzonego przez Polkę Martę i Ugandyjkę Marię z fundacji Window of Life w Masindi w Ugandzie, który Agata miała okazję odwiedzić. To zresztą nie pierwsza inicjatywa, która wspiera ten ośrodek – w ramach poprzednio zorganizowanej akcji KOKOworld zbierało obuwie dla podopiecznych Window of Life.

Recykling w służbie

Organizatorzy sami są zaskoczeni ogromnym zainteresowaniem, jakie wywołała akcja. Do tej pory udało się uzbierać pokaźną ilość spodni. „Tylko z Niemiec przyszła paczka z 50 parami. Klientki przynoszą nawet po 2-3 pary. Każdy ma coś z jeansu, czego już nie nosi. Wciąż kupujemy nowe ubrania, ale nie zastanawiamy się, co zrobić ze starymi. Można je oddać nam” – zachęca Agata. I dodaje, że jeśli akurat nie mamy starych jeansów, można przynieść coś innego. Zbieranie spodni miało potrwać do końca marca, ale odzew jest tak duży, że termin można zostać przedłużony do połowy kwietnia. Wszystko musi być jednak gotowe na kwietniowy Fashion Revolution Day, bo to ważne wydarzenie na modowej mapie Polski.

„Jeans for a better world” to nie pierwsza akcja, jaką organizuje KOKOworld. Krakowska marka odzieżowa stara się realizować etyczną wizję branży modowej, a jednocześnie dbać o środowisko i działać na rzecz godnych warunków pracy. Przy tym stara się wspierać najbardziej potrzebujących. Każda organizowana akcja ma innego beneficjenta. Było już zbieranie kredek, butów. Wszystko zaczęło się od połączenia dwóch pasji Agaty – wolontariatu i podróży. Podróżując po Afryce zobaczyła piękne rękodzieła, cudowne wzory i tkaniny, na które nie było rynków zbytu. Zamarzyła sobie, że będzie sprzedawać te produkty w Polsce, aby dać szansę na rozwój ich twórcom. Najpierw było sprowadzanie gotowych produktów, rękodzieła, a później materiałów, z których tu w Polce powstawały ubrania. Tak narodziła się marka KOKOworld.

„Zależało mi na tym, by pokazać, że ręcznie szyte ubrania, w odróżnieniu od masowych produktów z sieciówek, mają duszę. Ważny jest też anty-konsumpcyjny walor. Nie trzeba wciąż kupować nowych ubrań. Można coś fajnego zrobić z rzeczy na pozór bezużytecznych” – kończy Agata.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail