Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
For Her

Jola Szymańska: Narzeczeńskie zderzenia z realem i trzy źródła ratunku

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - publikacja 23.03.17

Narzeczeństwo to chwilka, w której na nowo uczysz się czym jest pewność, miłość, przyjaźń, wiara. I zaczynasz akceptować fakt, że prawdziwe życie to zamiana idealnych założeń w zadziwienie.

Mam wrażenie, że Bóg prowadził mnie do tego momentu okrężną drogą. Zanim postawił na mojej drodze tego jedynego, musiałam odnaleźć samą siebie. To trudne, kiedy masz za sobą burzliwą historię życia. A jeszcze trudniejsze, kiedy wydaje ci się, że wszystko jest z tobą OK.

W międzyczasie udało mi się przetestować kilka pomysłów na szczęście i, jak się domyślacie, były większym fejkiem niż Dee Deee szukająca „Votka” i wizyta Łukasza Jakóbiaka u Ellen razem wzięte. Nie, nie to, że były złe. Cieszę się z wszystkiego, co udało mi się osiągnąć. Ba, cieszę się nawet po cichu z niektórych moich wtop. Ale musiałam zburzyć mój dotychczasowy obraz świata, żeby w zupełnej wolności przyjąć fakt, że ważne rzeczy w życiu nie muszą być szokująco-powalające, a miłość to nie tylko wielkie, romantyczne porywy, ale przede wszystkim proste gesty, wspólna kawa i rezygnowanie z własnej wygody.

Trzy źródła

Do dzisiaj zdarzają mi się momenty zwątpienia w sens małżeństwa, rodziny, związku. One na każdym kroku wymagają wyrzeczeń. Paraliżuje mnie sama myśl o tym, ile trudnych sytuacji i możliwości wiąże się z założeniem rodziny. Począwszy od braku czasu dla samej siebie, przez ciążę, poród i nieprzespane noce, po lęk przed rozczarowaniem tym, co z tego wszystkiego wyjdzie.

Na szczęście Pan Bóg i o to zadbał. Kolejny raz okazuje się, jak dobrze mnie zna. Od dłuższego czasu przygotowywał mnie do tych zmagań, a Jego metody stosuję do dziś. Opowiem Wam o trzech najważniejszych.

Bilet życiowy do Poznania

Po pierwsze, nieustannie podczytuję kolejne tomy „Jeżycjady”. Przygody Borejków, ich córek i wnuków coraz bardziej rozkładają mnie na łopatki. Żyją skromnie i prosto. Potrafią sobie wybaczać, myślą o sobie nawzajem. Kochają książki i herbatę przy rodzinnym stole, a do tego dużo się śmieją. Ta seria to dla mnie lekarstwo na wszystkie domowe braki, marzenia i wyobrażenia. Dzięki niej zadaję sobie często pytanie: za czym biegnę? I czy istnieje na tej Ziemi coś piękniejszego niż spacer nad jeziorem albo domowa szarlotka, zjedzona na trawie z przyjaciółmi?

Aktywne szukanie pomocy

Po drugie, jestem typem zosi samosi, która poradzi sobie zawsze i wszędzie, ale od kiedy nauczyłam się przyznawać przed samą sobą że jest mi ciężko, moje życie stało bardziej moje. Zaczęłam samą siebie rozumieć i samej sobie wybaczać.

Pomagają mi w tym rozmowy z ludźmi mądrzejszymi ode mnie. Bez psychologa i pełnego wyrozumiałości spowiednika nie stanęłabym nigdy na spokojnych nogach. Choć pewnie tak by mi się wydawało.

Keep calm and read the Bible

Po trzecie i najważniejsze, siadam z Pismem Świętym. Nie dzieje się to tak często, jak bym chciała, ale zawsze jest skuteczne. Czasem skupiam się na czytaniach z danego dnia, czasem otwieram Psalmy albo inną księgę, na którą zwrócę akurat uwagę. Biblia to nie zawsze kojąca lektura. Często konfrontuje mnie z moimi małymi ucieczkami od prawdy. Pokazuje mi, jak wiele wymagam od innych, a jak mało od siebie. Jak potrafię być fałszywa, egoistyczna i wygodna.

Ale ta prawda daje też ukojenie. Bo jestem, jaka jestem, ale nie jestem sama. I nigdy nie będę.

Chwilka

Narzeczeństwo to chwilka, w której na nowo przewartościowuję moje życie. Po raz pierwszy mając poczucie, że ono nie musi być męką. Może być szansą na to, żebym stała się w pełni sobą. I wreszcie nauczyła się kochać.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
felietonyJola Szymańskamałżeństwomiłośćnarzeczeństwowiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail