Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 17/04/2021 |
Św. Roberta
home iconKościół
line break icon

Ekstremalna Droga Krzyżowa. Bo warto żyć ekstremalnie!

REPORTER

Dominika Cicha - 24.03.17

Idziesz. Idziesz. Idziesz… Nogi nie chcą się zginać w kolanach, a to dopiero połowa trasy. Grzęźniesz w błocie i masz ogromną ochotę odpuścić. Właśnie wtedy zaczyna się nowe życie.

Stacja VII: Drugi upadek Jezusa. Za tobą 24,5 km, przed tobą 18,5 – to przecież bliżej niż dalej. Jest grubo po północy. Nogi powoli zaczynają odmawiać posłuszeństwa, a twoje ruchy przypominają taniec pijanego niedźwiedzia. Kolejne placki lepkiego błota przyklejają się do łydek. Wystające gałęzie zadrapują policzki, a kałuże chlupią w butach. Super. Inni ludzie śpią sobie teraz pod cieplutkimi kołderkami, a ty włóczysz się zbolały i zziębnięty po lesie. Na co ci to było?

Decyzja

I wtedy przypominasz sobie słowa ks. Jacka Stryczka – pomysłodawcy EDK, które powiedział do „ekstremalnych” tuż przed wymarszem: „Kiedy pójdziecie na drogę, jestem pewny, że każdy z was stanie w takiej sytuacji, w której pojawi się myśl: nie chce mi się, jest już zimno, źle i późno. Wtedy pojawia się kluczowa pokusa: wracamy do komforciku czy idziemy dalej? To jest decyzja, od której zaczyna się nowe życie. To jest moment, w którym można zmienić myślenie”.

Więc idziesz, bo podjąłeś taką decyzję. Postanawiasz walczyć do upadłego (dosłownie!), a nawet dłużej. Kulawy krok za krokiem. W kieszeni wodoodpornej kurtki gniecie się kartka z intencjami – każda stacja za kogoś, komu potrzebna jest ekstremalna modlitwa. To pomaga.

Kiedy wreszcie docierasz do celu z okruchami sił i odpinasz od plecaka krzyż z patyków (albo zdejmujesz go z ramion), czujesz słoną wodę pod powiekami. Masz ochotę położyć się przed ołtarzem w sanktuarium i leżeć tak do południa. A potem teleportować się do domu.

Choć każdy mięsień twojego ciała temu przeczy, wiesz jedno: nie warto żyć normalnie. Warto żyć ekstremalnie!

Dla niewtajemniczonych:

Ekstremalna Droga Krzyżowa to nocny, długi spacer (w okolicach dużych miast jest zazwyczaj kilkanaście tras do wyboru o różnej długości, np. 40 albo 64 km) połączony z rozważaniami drogi krzyżowej, który przebiega w milczeniu. W praktyce wygląda to tak: zapisujesz się, dostajesz mapę, dokładny opis trasy i teksty rozważań. Możesz też pobrać aplikację z tym wszystkim na telefon. Zakładasz wygodne buty, na głowę wciskasz latarkę-czołówkę, do plecaka przypinasz mały drewniany krzyż albo bierzesz większy w rękę. I idziesz. Sam lub w grupie.




Czytaj także:
Hanna Suchocka ambasadorką kościołów stacyjnych? Na czym polega ta odradzająca się tradycja? [wywiad]

Tym razem będzie nieco inaczej. – która służy do tego, żeby człowiek dokonał zmiany w swoim życiu. Na czym polega ta zmiana? Generalnie uwielbiamy poczucie komfortu. Uwielbiamy żyć w świecie, który znamy, który kontrolujemy. Sama droga krzyżowa oznacza przekroczenie tej bariery. Kluczem do zrozumienia EDK jest ten moment, szczególnie nad ranem, kiedy człowiek jest już bardzo zmęczony, kiedy mu się nie chce, kiedy marzy o tym, żeby wrócić do łóżka i musi podjąć decyzję, że idzie dalej. Nie dla swojej przyjemności, ale dla Boga – ks. Stryczek.

Co na to „ekstremalni”?

– EDK uczy pokory. I wobec siebie, słabości ciała. I wobec innych – gdy jeden chce iść z czołówką, a inny woli w ciemności; gdy trzeba się dostosować do tempa marszu, a czasami wolałoby się iść szybciej lub wolniej. Jest też walka z pokusami, np. żeby zacząć rozmawiać na trywialne tematy, zamiast dopuścić „do głosu” ciszę, a przez nią swoje serce i głos Pana. Cała noc to dużo czasu na modlitwę, wyciszenie i spotkanie z Bogiem. A każde spotkanie z Nim przemienia i rodzi owoce – przekonuje Karolina Krawczyk.




Czytaj także:
Droga krzyżowa we „Władcy pierścieni”?

– Każda Ekstremalna Droga Krzyżowa jest zupełnie inna i wnosi w życie coś innego. I chyba o to w niej chodzi… Trudno opisać tę dziwną noc – to bardzo osobiste spotkanie. Z Panem Bogiem i samym sobą. To właśnie tam jest się sobą w stu procentach. Wbrew pozorom poznać siebie jest najtrudniej – mamy na co dzień o sobie różne wyobrażenia, niekoniecznie zgodne z rzeczywistością. EDK pozwala się o tym przekonać – mówi Zosia Filipska, uczestniczka trzech EDK.

Jak dodaje, na każdej z jej dróg pojawiał się szczególny moment. – Czułam, że z każdym kolejnym krokiem zaczynam widzieć jaśniej. Że wszystko się we mnie stopniowo układa i cichnie. Ale przed tym przełomem jest mieszanina wszystkiego – bólu, krzyku, śmiechu, strachu i rozczarowania. Cóż, spotkanie siebie wcale nie musi być łatwe – twierdzi.

W tym roku w wielu miastach EDK odbędzie się 31 marca oraz 7 kwietnia. Warto jednak pamiętać, że można wyruszyć na nią w każdej chwili, przez cały rok. Wystarczy wybrać trasę, pobrać mapę i rozważania.

Tags:
Droga krzyżowawielki post
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
2
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
3
EMILIA KACZOROWSKA WOJTYŁA
Esprit
Emilia Wojtyłowa. Zagrożona ciąża i heroizm, który ocalił przyszł...
4
JÓZEF MONTWIŁŁ, TITANIC
Anna Gębalska-Berekets
Ksiądz z Suwalszczyzny, który pozostał na Titanicu. Oddał miejsce...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 kwietnia
6
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 14 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail