Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Napisał czternaście listów miłosnych. Z zaskakującą puentą

Taryn/ Flickr
Udostępnij

Ta historia pokazuje, że są jeszcze naprawdę romantyczni, cierpliwi i wytrwali mężczyźni, gotowi zaskakiwać ukochane kobiety.

On nazywa się Timothy Chee. W skrócie – Tim. Ona ma na imię Candice. Mieszkają w Australii. To historia o nich i o czternastu listach pełnych miłości (i czegoś jeszcze).

Poznali się w roku 2013. Chociaż nie mieszkali daleko od siebie, tydzień po pierwszym spotkaniu zaczęli się wymieniać listami. Nie, nie mailami ani SMS-ami. Prawdziwymi listami, pisanymi na papierze. W dodatku nie były one wystukiwane na komputerowej klawiaturze, lecz pisane ręcznie. Pisali je po to, aby mieć realny, namacalny zapis swoich przeżyć. Jako zapis wspólnych wspomnień.

To Timothy napisał i wysłał do Candice pierwszy list. W sumie napisał ich czternaście. Jak się okazało, ta liczba nie była przypadkowa. Każdy z jego listów zaczynał się bowiem od inicjału, dużej, ozdobnej litery, co dodatkowo dodawało im uroku i romantyzmu. Widać było, że mężczyzna przykłada do nich wielką wagę.

 

 

Po wysłaniu czternastego listu Tim zaprosił Candice w miejsce ich pierwszego spotkania. I wtedy okazało się, że przez trzy lata, list po liście, litera po literze, inicjał po inicjale zadawał dziewczynie najważniejsze pytanie. Zebrane razem i ułożone obok siebie pierwsze litery wszystkich listów tworzyły zdanie: „Will you marry me” (Wyjdziesz za mnie).

 

Tim otrzymał odpowiedź. Dzisiaj Candice jest jego żoną. A na ślubie spotkała ją kolejna niespodzianka. Timothy zaśpiewał piosenkę, którą napisał dla niej po dwóch miesiącach ich znajomości.

 

 

Jak widać, są jeszcze naprawdę romantyczni, cierpliwi i wytrwali mężczyźni, gotowi zaskakiwać ukochane kobiety.

 

 

(Tu można zobaczyć zdjęcie samych listów)

Źródła: dailymail.co.uk, abcnews.go.com, zetchilli.pl

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!