Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/01/2021 |
Bł. Jerzego Matulewicza
home iconFor Her
line break icon

Sprzątanie i pranie bez detergentów? To łatwiejsze, niż sądzisz!

ThamKC/Shutterstock

Joanna Operacz - 28.03.17

Masz w domu alergika, któremu dokucza swędząca wysypka? A może sama zmagasz się z problemami skórnymi i aż cię skręca na widok gumowych rękawic, które musisz zakładać za każdym razem, kiedy chcesz umyć filiżankę?

Mamy dla ciebie dobrą wiadomość. Alternatywa dla drażniących, wysuszających skórę i szkodliwych dla środowiska środków do prania i sprzątania jest w zasięgu ręki. Ocet, soda i orzechy piorące – to trio wyczyści wszystko. Dwa z tych produktów zapewne masz w kuchennej szafce, a orzechy sapindus mukorossi można kupić w internecie i w niektórych drogeriach.

Orzechy piorące

Łupiny orzechów, które rosną w Indiach i Nepalu, zawierają saponiny, które pienią się i zmiękczają wodę – czyli działają tak samo jak proszki do prania czy płyny do mycia. Na jedno pranie potrzebujesz ok. siedmiu orzechów (półkilogramowa paczka kosztuje kilkanaście złotych). Umieść je w zapinanym woreczku i włóż do pralki razem z ubraniami. Orzechy nadają się do prania we wszystkich temperaturach i do wszystkich rodzajów tkanin. Są bezwonne, więc jeśli zależy ci na tym, żeby pranie ładnie pachniało, możesz dodać również kilka kropel olejku eterycznego. Kolorowe tkaniny piorą się w orzechach idealnie, ale białym niestety, daje się we znaki to, że orzechy nie zawierają substancji wybielających, dlatego warto dodawać do prania pół łyżeczki sody oczyszczonej i zapierać plamy. Orzechów można używać do prania dwa-trzy razy, a zużyte wyrzucić na kompost.




Czytaj także:
Slow life, czyli jak celebrować życie

Z orzechów sapindus mukorossimożna zrobić wywar, który zastąpi inne środki myjące, np. płyn do mycia naczyń i szampon do włosów. Przygotowanie jest bardzo proste: zagotuj kilkanaście łupinek orzechów w litrze wody, wystudź i odcedź orzechy. Taki płyn przechowywany w lodówce nadaje się do użycia przez ok. 5 dni.

Ocet

Szklane powierzchnie można myć wodą z octem. Sprzątniesz tak np. okna i lustra, łazienkowe i kuchenne płytki, a także zlew, umywalkę, wannę i sedes. Ocet w postaci nierozcieńczonej świetnie dezynfekuje, a także usuwa osad i kamień. Ja ostatnio do czyszczenia sedesu używam wyłącznie octu, bo wydaje mi się, że jest skuteczniejszy. Po prostu wlewam ocet i zostawiam na kilka godzin, a potem czyszczę i płuczę.

Soda

Jeśli łazienkowe albo kuchenne sprzęty wymagają szorowania, można użyć sody. Nabierz niewielką ilość na gąbkę albo rozsyp środek cienką warstwą i energicznie szoruj. Jeśli gdzieś zebrał się osad albo kamień, można posypać to miejsce sodą i dać jej kilkanaście minut na działanie, a potem wyczyścić i spłukać. Można też zrobić papkę z sody i octu. Trzeba przyznać, że umycie wanny sodą i octem jest trochę bardziej pracochłonne niż umycie jej preparatem kupionym w sklepie. Jednak mam wrażenie, że efekt jest trwalszy – u mnie w domu wanna umyta ekologicznie jest w dobrym stanie przez około tydzień, a potraktowana mleczkiem do szorowania brudzi się właściwie już po pierwszej kąpieli.




Czytaj także:
10 dobrych nawyków, które uprzyjemnią codzienność

Inne minusy sprzątania bez chemii? Trzeba robić zapasy octu, sody i gąbek do szorowania, które szybko się brudzą i zużywają. Dlatego raz na miesiąc wyjeżdżam ze sklepu wielkim wózkiem podzwaniając szklanymi butelkami i przechwytując zdziwione spojrzenie starszych pań, które zapewne zastanawiają się, jakie przetwory z octem można robić w marcu. Jakimś rozwiązaniem jest kupowanie esencji octowej i rozcieńczanie jej. Trzeba tylko uważać, żeby ten preparat stał poza zasięgiem dzieci, bo właśnie za pomocą esencji octowej próbowała popełnić samobójstwo Janina Orłowska, bohaterka „Komediantki” Władysława Reymonta. W sklepach internetowych można też kupić sodę w dużych opakowaniach.

Tags:
ekologiasprzątanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
3
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
4
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
5
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
6
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
7
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail