Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Etniczny, kolorowy melanż. Zapraszamy do domu blisko Doliny Loary

fot.Kora
Drewniane belki w salonie to oryginalna dekoracja salonu. Dodają uroku i przywołują minione czasy. Schody prowadzą do łazienek. Na ścianie oryginalna uzbecka tkanina suzani.
Udostępnij

Kiedy wiejski dom okazał się zbyt ciasny, dokupili sąsiednie i stworzyli stylowy multi-dom. Pełen pamiątek z podróży, drewna i żywych kolorów.

Francuskie miasteczko Montrésor, uważane za jedno z najpiękniejszych w regionie Touraine. Tu czas jakby się zatrzymał. Gotyckie kamieniczki, wąskie uliczki wykładane kocimi łbami, w oknach gliniane donice z pelargoniami. Choć jest położone nieopodal słynnej Doliny Loary, odwiedza je niewielu turystów, a na stałe zamieszkuje zaledwie czterysta osób, w tym wiele rodzin z polskimi korzeniami.

Wśród nich Anne-Christine i Piotr. Kiedy ich dom okazał się zbyt ciasny dla powiększającej się rodziny, postanowili znaleźć dodatkową przestrzeń do życia. Większość znajomych doradzało im, żeby wyremontowali strych albo zaadaptowali garaż, ale oni mieli swój własny plan. Wiedzieli, że we Francji czasami nawet całą wioskę można kupić za zaskakująco niską cenę, bo ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy lub wybierają inny sposób na życie. Zdecydowali się dokupić dwie niewielkie, sąsiadujące posiadłości. Tak powstała osada składająca się z trzech domów. Miejsce ciepłe, przyjazne, otwarte dla wszystkich. Multi-dom, jak nazywają go właściciele, szybko stał się bezpiecznym azylem dla pięcioosobowej rodziny.

fot.Kora
Anne-Christine podczas rodzinnej uroczystości ślubnej, ze swoją córką Victorią ubraną w tradycyjny polski strój.

W „głównym” domu zawsze czuło się wyjątkową atmosferę. Kiedy Piotr i Anne-Christine kupowali go kilka lat temu, wymagał remontu. Właścicielka z dekoratorskim wyczuciem i wielkim zapałem zabrała się do pracy, aby ożywić nieco nadwyrężony zębem czasu budynek. Francuzka z polskimi i armeńskimi korzeniami, tradycje swoich przodków zawsze z ochotą przekazywała dzieciom. Dlatego w jej domu nie brakuje pamiątek nawiązujących do dawnych zwyczajów oraz pięknych przedmiotów przywiezionych z dalekich wypraw.

Para uwielbia podróże. Zwiedzili razem Polskę i Australię, przywożąc stamtąd dużo rękodzieł od lokalnych rzemieślników. Anne-Christine umie je wspaniale ze sobą zestawiać. Ostrożnie i z wielką uwagą dobiera piękne wzorzyste tkaniny, wyszywane poduszki, miksuje je z prostymi meblami w jasnych odcieniach i z naturalnymi materiałami. W ten sposób stworzyła wnętrza o unikalnym charakterze i wyjątkowej osobowości.

Czytaj także:
Dom z duszą artysty

Drugi dom został urządzony z myślą o gościach. Wspólne przestrzenie zostały pomalowane na żywe kolory i wypełnione dekoracyjnymi przedmiotami. Goście lubią ten pełen spokoju dom, gdzie mogą zrelaksować się po aktywnym dniu, a Anne-Christine dba, by odpoczywali w przyjaznej atmosferze i czuli się tu jak najlepiej.

Na końcu kupili dom, który pełni rolę wspólnej przestrzeni zarówno dla gości jak i gospodarzy. Na parterze, przy dużym stole wspólnie celebruje się ważne uroczystości i rodzinne spotkania. Tu obchodzi się święta Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Własną przestrzeń w domu mają też dzieci. Kręcone schody prowadzą na górę do wielkiej sypialni – tu mogą się bawić z dala od rodziców.

Anne-Christine ma dużo obowiązków, ale też dobrej zabawy zajmując się trzema domami. Każdy z nich ma swój odrębny styl, ale łączy je bardzo wiele. Choćby upodobanie do koloru. Właścicielka uwielbia odcienie fioletu, purpury, kolory pawich piór – szlachetny błękit oraz zieleń. Nie boi się ich łączyć, nawet w odważnych zestawieniach.

W każdym z tych domów widać osobowość rodziny. Odzwierciedla się ona nie tylko w ręcznie robionych przedmiotach, ale w rodzinnej pasji i radości ze stworzenia rodzinnego domu, który łączy ludzi.

Ten wyjątkowy multi-dom w cichej francuskiej wiosce, zawsze będzie przyciągał gości, choćby zapachem wspaniałej tarty z pomidorów, która jest specjalnością pani domu.

Tarta z Pomidorami ANNE-CHRISTINE

Kruche ciasto
4-5 dojrzałych pomidorów
Miks posiekanych ziół
sól
Musztarda Dijon
Oliwa z oliwek
Opcjonalnie mozzarella

Ciasto, ponakłuwane widelcem podpiec w temp. 230 st. przez ok. 5 min. W tym czasie pokroić pomidory na niewielkie kawałki.
Wyjąć podpieczone ciasto z piekarnika, posmarować je musztardą Dijon, zostawiając brzegi. Ułożyć warstwami pomidory. Posypać posiekanymi ziołami i szczyptą soli. Skropić łyżeczką oliwy z oliwek. Piec przez 20 min. w temp. 230 st. pod przykryciem z folii aluminiowej. Po 20 min. zdjąć folię i piec jeszcze przez 5 min przy otwartych drzwiach piekarnika. Podawać z zieloną sałatą.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail