Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 13/04/2021 |
Św. Marcina I
home iconFor Her
line break icon

John Legend o depresji poporodowej: „Wiele kobiet czuje się samotnie”

Frederick M. Brown | Getty Images | AFP

Calah Alexander - 03.04.17

Wielokrotnie nagradzany wokalista i autor piosenek przyznał, że jest „bardzo dumny” z publicznych zmagań swojej żony Chrissy Teigen.

Chrissy Teigen napisała dla Glamour tekst o swojej walce z depresją poporodową. W odpowiedzi na słowa żony, John Legend postanowił dowiedzieć się jak najwięcej o najbardziej podstępnych elementach tej powszechnej choroby:

„Przyznając się do bólu, przez który przechodzi, przyznaje się również do bólu wielu kobiet, które przechodzą przez to samo po urodzeniu dziecka. Wielu ludzi nie chce o tym rozmawiać. Wielu ludzi czuje się samotnie, gdy przez to przechodzą. Myślę, że uświadomienie ludziom, że nie są samotni, miało na nią duży wpływ”.

Chrissy Teigen nie jest pierwszą gwiazdą, która otwarcie mówi o swojej walce z depresją poporodową. W 2015 r. w jednym z wywiadów opowiadała o tym Hayden Panettiere. Ukazała się także książka Brooke Shields na ten temat. Ale PPD (ang. postpartum depression) dotyczy nie tylko mam-celebrytek. Dwie z moich ulubionych katolickich blogerek, Bonnie Engstrom i Jenny Uebbing także podzieliły się tym, jak rozpoznały u siebie oznaki PPD i jak ogromną samotność wtedy odczuwały.

View this post on Instagram

A post shared by chrissy teigen (@chrissyteigen)

Badania pokazują, że 1 na 9 kobiet doświadcza depresji poporodowej. Trudno jednak uzyskać konkretne liczby, ponieważ „prawie 60 procent kobiet z symptomami depresji nie otrzymuje klinicznej diagnozy, a 50 procent kobiet po diagnozie nie uzyskuje żadnego leczenia”.

Zatrzymajmy się nad tym chwilę. Ponad połowa kobiet z symptomami depresji poporodowej nie zostaje zdiagnozowana, apołowa tych, które zostały zdiagnozowane nie otrzymuje leczenia. Czy to dziwne, że Chrissy Teigen cierpiała w ciszy przez 9 miesięcy, zastanawiając się, co z nią nie tak? Mnóstwo ludzi zmagających się z tą poważną chorobą, cierpi w ukryciu.

Zanim urodziło się moje ostatnie dziecko, napisałam post o niezbędnych rzeczach, o których powinny wiedzieć nowe mamy. Zainspirowana głównie przez swoją własną walkę z PPD nalegałam, żeby kobiety zostały w domu i odpoczęły przez kilka tygodni – nie tylko z dala od pracy, ale także codziennych obowiązków. Takie podejście zakłada jednak, że wszystkie kobiety będą miały takie szczęście, jak ja – codzienne wsparcie męża i rodziny oraz luksus życia w środowisku, które zdaje sobie sprawę z macierzyńskiej wrażliwości w pierwszych tygodniach i wspiera kobietę w gotowaniu, sprawach do załatwienia czy opiece nad starszymi dziećmi.




Czytaj także:
Depresja poporodowa. Przemiana kobiety w matkę bywa bolesna

Nie wszystkie nowe mamy mają taki luksus. I choć podejmowane są wysiłki, by to się zmieniło, musimy zmierzyć się z rzeczywistością. A rzeczywistość jest taka: nawet jeśli nie możemy zapewnić fizycznego wsparcia mamom po porodzie, możemy – i powinniśmy – wspierać je emocjonalnie, mówiąc więcej o depresji poporodowej.

W 2009 r. New Jersey Catholic Conference zainicjowała edukowanie duchownych, a także religijnych i świeckich specjalistów w temacie depresji poporodowej. Ale tak naprawdę publiczna rozmowa na ten temat zależy od nas, mam, które przez to przeszły.

W każdym z przytoczonych tu wpisów kobiety mówią o poczuciu samotności i izolacji spowodowanym chorobą. Co roku z depresją poporodową w samych Stanach Zjednoczonych zmaga się 600 tys. kobiet. PPD jest jednym za najpowszechniejszych doświadczeń, które spaja amerykańskie mamy. Dlatego najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, żeby zmierzyć się z tą chorobą, jest wyjście do siebie nawzajem i rozpoczęcie rozmowy. Nie bój się podzielić swoją walką z przyjaciółką, poproś o pomoc, nie wahaj się, żeby zaproponować pomoc nowej mamie, która może czuć się przytłoczona. Możesz zrobić więcej niż ci się wydaje.

Tags:
depresja poporodowamacierzyństwoporód
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
2
Redakcja
Kilkudniowy chłopiec porzucony na lotnisku. Odnalazł swoją rodzin...
3
DYLAN ASKIN,COMA,EASTER
Beata Zajączkowska
Wielkanocny cud. Lekarze odłączyli chłopca od aparatury, a on „zm...
4
EWA CHODAKOWSKA
Redakcja
Ewa Chodakowska w Wielki Piątek: Czekam na rok, kiedy krzyż przes...
5
OKNO ŻYCIA, ŁÓDŹ
Redakcja
Dwoje dzieci w Oknach Życia. Kuria oferuje pomoc rodzicom Antosia
6
MADONNA DI ROSA
Maria Paola Daud
Matka Boża, która się… „zmaterializowała”, aby przestano bl...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 8 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail