Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Jak zrobić palmę wielkanocną?

fot. Pola Madej-Lubera
Udostępnij

Coraz więcej osób pragnie przynieść do kościoła naturalną, „ekologiczną” palmę wielkanocną. Może warto wykonać ją samemu?

Zalety samodzielnie ułożonej, naturalnej palmy są liczne. Jest tania, unikalna, biodegradowalna, bardziej przypomina nam o wiośnie niż palmy suszone, zwłaszcza kupione w supermarkecie. Można ją wstawić do wazonu, by cieszyć się rozwijającymi kwiatami. Palma z żywych roślin to także dobre rozwiązanie dla kogoś, kto nie lubi trzymania wielkanocnych palm aż do Wigilii Paschalnej, kiedy to przed kościołami palone jest ognisko z zeszłorocznych bukiecików. Palmę z żywych roślin można bez wyrzutu sumienia spalić wcześniej (raczej nie wytrzyma do grudnia), choć oczywiście święcony popiół należy traktować z należytym szacunkiem.

Jak wykonać własną palmę, zwłaszcza jeśli nie mamy ogródka? Zacznijmy od zebrania materiałów. Spacer po lesie czy nawet miejskim parku lub ogródkach działkowych powinien nam wystarczyć. Nie namawiamy do niszczenia przyrody czy tym bardziej pozyskiwania roślin bez wiedzy ich właściciela – ale podczas takich spacerów zazwyczaj łatwo znaleźć nieużytki, zarośla czy zaniedbane krzewy, którym lekkie przycięcie sekatorem po prostu dobrze zrobi. Do jednej palmy wystarczy dosłownie kilka bazi. Najtrudniej pozyskać jest zaś bukszpan i kwiaty. Osoby nieposiadające własnych ogródków muszą je po prostu kupić na targach lub bazarkach.

W zielonej palmie oprócz bazi i bukszpanu warto umieścić (mniej typowo) gałązki kwitnących krzewów, takich jak forsycja, tarnina, wiśnia, pigwowiec, dzika grusza. Wstawione do wody, powinny rozwinąć pączki i cieszyć nas przez cały Wielki Tydzień. Zupełnie niepopularne jest układanie palm z wiosennych bylin takich jak żonkile, ciemierniki i przebiśniegi. Rośliny te są wystarczająco trwałe, by umieścić je w palmowej kompozycji, więc warto spróbować.

W naszej palmie wykorzystano także suszone kwiaty – hortensje. Łączenie żywych i suszonych roślin może dawać interesujące efekty wizualne. Zaczynamy od wykonania zwartej wiązki z najwyższych i najsztywniejszych gałązek, czyli bazi i ewentualnie innego krzewu. Owijamy dokładnie drucikiem florystycznym i kontynuujemy układanie kolejnych „pięter”. Dbamy o to, by podwiązywać kwiaty drucikiem tuż pod główkami. Wykańczamy na dole zimozieloną rośliną, czyli np. bukszpanem.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.