Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Niedopuszczalna rzeź”. Papież krytykuje atak chemiczny w Syrii

AA/ABACA/EAST NEWS
Udostępnij

„Wyrażam zdecydowaną dezaprobatę z powodu niedopuszczalnej rzezi, która miała miejsce wczoraj w prowincji Idlib, gdzie zostały zabite dziesiątki bezbronnych osób, w tym wiele dzieci” – tak podczas środowej audiencji papież Franciszek skrytykował atak chemiczny na syryjską miejscowość Chan Szajchun.

Różne szacunki wskazują, że we wtorkowym ataku zginęło od 58 do co najmniej 100 osób – wśród nich kilkanaścioro dzieci. Ponad 550 zostało rannych.

W sieci znaleźć można liczne przerażające zdjęcia oraz filmy, które ilustrują cierpienie tamtejszej ludności – ciała zmarłych, duszące się i dławione kaszlem ludzie. Jedni zupełnie tracą przytomność, inni wymiotują, toczą pianę z ust, mają drgawki. Wśród ofiar wiele dzieci.

Działające na miejscu grupy ratowników sugerują, że symptomy wskazują na użycie toksycznego gazu, który zawiera sarin.

Apel do sumienia polityków

Papież Franciszek zapewniał o swojej solidarności z ofiarami i ich bliskimi. Podczas przemówienia bardzo wyraźnie i bezpośrednio zwrócił się także do polityków i wezwał ich do znalezienia rozwiązania, które przyniesie pokój obywatelom Syrii:

„Modlę się za ofiary i ich rodziny, i apeluję do sumienia tych, którzy mają obowiązki polityczne, na poziomie lokalnym i międzynarodowym, aby położono kres tej tragedii i przyniesiono ulgę tej drogiej ludności, zbyt długo wyczerpanej wojną”.

 

Nie ustalono ostatecznie, kto stoi za atakiem.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że ataku na kontrolowaną przez syryjskich rebeliantów prowincję (tzw. muhafazę) dokonały prawdopodobnie syryjskie, bądź rosyjskie samoloty.

Wiele państw zachodnich – wśród nich Stany Zjednoczone – odpowiedzialnością za atak obciążają reżim Baszara el-Asada. Ten jednak zaprzecza stosowaniu broni chemicznej. Także rosyjskie Ministerstwo Obrony wydało oświadczenie, że nie dokonywało żadnych nalotów w okolicy miasta.

Atak „straszliwy”

Rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych Stephane Dujarric przekazał, że jakiekolwiek użycie broni chemicznej zagraża pokojowi.

„Wszelkie doniesienia o użyciu broni chemicznej, zwłaszcza przeciwko cywilom, są alarmujące i niepokojące” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Dujarric.

Z kolei specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura określił atak w prowincji Idlib jako „straszliwy”.

 

Papież Franciszek wspomniał także o wolontariuszach, którzy pomagają Syryjczykom na miejscu.

„Wspieram także wysiłki osób, które pomimo braku bezpieczeństwa i trudności usiłują przekazać pomoc dla mieszkańców tego regionu”.

Atak chemiczny to nie jedyny dramat, który spotkał ludność Chan Szajchun. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało również, że w środę dokonano pięciu nowych ataków z powietrza.

 

Żródło: KAI, Reuters

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail