Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
For Her

Twoje ciało po ciąży… Jest dowodem na istnienie cudu!

Alija/Getty Images

Natalia Białobrzeska - publikacja 06.04.17

Gdy jesteśmy w ciąży, potrafimy kochać siebie i swoje ciała mimo niedoskonałości. Jesteśmy dla siebie wyrozumiałe. A potem dzieje się coś przedziwnego. Ktoś jakby przełącza pstryczek w naszym mózgu i wklepuje program fitmama.

9 miesięcy cudu

Kiedy byłam w ciąży, zarówno w pierwszej, jak i w kolejnych, czułam się i błogosławiona (czytaj: szczęśliwa), i brzemienna (czytaj: obciążona).

Noszenie w sobie nowego człowieka jest dla mnie doświadczeniem surrealnym. Przez dziewięć miesięcy żyję w ciągłym przeżywaniu cudu. A kiedy ten cud zaczyna kopać, mieć czkawkę, kiedy mogę usłyszeć jego bicie serca i włożyć do portfela jego pierwsze zdjęcie z brzucha, dopatrując się podobieństwa, czuję w sobie maksimum kobiecej mocy. I wiem, że nie pochodzi ona ode mnie. Że w całej swojej rozciągłości i głębokości jest darem.

Jest to jedyny stan, kiedy robię się gruba i jestem z tego dumna. Uwydatniający się brzuch uwieczniam na zdjęciach. Mimo kilkunastu kilogramów nadwagi czuję się seksowna. Patrzę w lustro i z przyjemnością wrzucam na siebie ciuchy, które podkreślają ciążowe kształty. Błogosławiona – dosłownie.




Czytaj także:
„Chcę być jak moja mama”. Najpiękniejsze, co możesz usłyszeć od dziecka

I szczęśliwa, i umęczona

Ale te dziewięć miesięcy ma również swoje cienie. Pierwsze kilkanaście tygodni torsji i osłabienia. Bóle stawów i kręgosłupa. Zgaga i ociężałość. Opuchnięte stopy i popękane rozstępami ciało. To stąd to zniecierpliwienie przed porodem. Chciałoby się odpocząć i znowu włożyć ulubioną sukienkę.

Myślę, że nie ja jedna czułam się i błogosławiona, i brzemienna. I jestem przekonana, że nie ja jedna miałam problem, by po porodzie stanąć w bieliźnie przed lustrem. Co przecież czyniłam z taką radością i dumą przez dziewięć miesięcy.

Ciąża i poród to czas utraty kontroli nad ciałem. Procesy, które w nim zachodzą są gwałtowne i niezależne od naszych chęci lub niechęci. Mimo to, dopóki łono kobiety jest pełne i pełni rolę najbezpieczniejszego miejsca w całym wszechświecie dla małego lokatora, dopóty jesteśmy zdolne, by kochać siebie i swoje ciała mimo niedoskonałości. Potrafimy być dla samych siebie wyrozumiałe.

A potem dzieje się coś przedziwnego. Ktoś jakby przełącza pstryczek w naszym mózgu i wklepuje program: fitmama! Wracamy ze szpitala i nie patrzymy na siebie jak na bohaterkę, która dała życie drugiemu człowiekowi. Nasz wzrok zatrzymuje się na obwisłym brzuchu, którego już nie głaszczemy z czułością. A zaokrąglone uda, rozstępy i licznik na wadze wbijają w ziemię resztki dobrej samooceny. Nasze ciało wydaje się być obce, odległe i niechciane. Patrzymy na swoje zdjęcia sprzed ciąży i obieramy sobie cel: wrócić do dawnej siebie.




Czytaj także:
Jestem wielka, bo jestem mamą

Kochana mamo!

Nie wracaj do dawnej siebie. Nowa ty jesteś o niebo piękniejsza. Nie zrozum mnie źle. Z nadwagą warto walczyć – dla zdrowia. Ilość i wielkość rozstępów można zminimalizować – dla swojego komfortu. A piersi ładnie wymodelować z pomocą brafitterki. To jasne!

Ja jednak zachęcam, byś już dziś pokochała swoje ciało, takie jakie jest. Żebyś spojrzała na nie jak na nośnik niesamowitej historii. Bo dokonałaś czegoś, co nie śniło się nawet Einsteinowi! Bo nosiłaś w sobie życie. Bo dałaś światu człowieka! Twoje ciało stało się dowodem na istnienie cudu. Pokochaj je. Kto, jak nie ty?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ciążadziecimama
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail