Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Fragmenty Ewangelii do słuchania na każdy dzień! #Goodnews

Udostępnij

Pewien lektor i copywriter postanowił sam nagrać całą Ewangelię. Dzięki temu każdy z Was może jej codziennie posłuchać w autobusie, pociągu czy przy kubku gorącej herbaty.

Łukasz Czechyra podesłał nam któregoś dnia linki do swojego vloga „Słucham Pana„, wraz z zachętą do korzystania ze znajdujących się tam materiałów. Wśród nich znalazł się projekt #Goodnews, czyli udźwiękowione fragmenty Ewangelii wraz z profesjonalnym nagraniem lektorskim. Na każdy dzień! Przeczytajcie więc wywiad z Łukaszem, mężem i ojcem czwórki dzieci (jednego już w niebie), pracującym na co dzień jako lektor i copywriter, który postanowił #sam nagrać całą Ewangelię. I opowiadać przy tym o swoim doświadczeniu wiary.

Tomasz Reczko: Jesteś kolejnym neofitą, który chce teraz nawracać innych?

Łukasz Czechyra: Nie znam tak dobrze tej braci, żeby powiedzieć, że jestem kolejnym. Po swoim nawróceniu stwierdziłem, że mam predyspozycje do grania na perkusji w zespole chrześcijańskim, a kiedy stwierdziłem, że nie starcza mi na to czasu postanowiłem robić coś, za co będę odpowiedzialny samodzielnie i co będzie, mam nadzieję, na chwałę Pana Boga. A jeśli ktoś nawróci się dzięki temu co robię, to bardzo się ucieszę.

Do kogo więc kierujesz swojego vloga?

Myślę, że nadaję do tych, którzy są lub byli w podobnej sytuacji jak ja. Stojących w rozkroku, którzy nie wiedzą czy Kościół jest dla nich, czy warto szukać i odpowiadać sobie na różne pytania. Internet jest jednak bardzo obszernym medium, więc gdzie to trafi – nie wiem.

Jak na pomysł z vlogowaniem o wierze zareagowali Twoi znajomi, rodzina?

Najciekawsza historia, jaka mnie spotkała, to sam początek, kiedy zacząłem mówić o tym projekcie w pracy. Chyba wszyscy stwierdzili, że już naprawdę zaczyna się ze mną „źle” dziać, bo jeden z kumpli, wiedząc, że mam rodzinę i dzieci, zapytał: „Stary, ale ty nie chcesz zostać księdzem?”. Mówię mu więc: „słabe mam już szanse”.

Nie wiem, chyba taka postawa człowieka, który przyznaje się i otwarcie mówi o wierze jest niepopularna, więc gdy ludzie się z nią stykają, nie wiedzą jak na nią zareagować. „Jak to, nie-ksiądz mówi o sprawach wiary?”.

Skąd pomysł na fragmenty Ewangelii nagrywane codziennie? Czy to jakaś forma postanowienia wielkopostnego, umartwiania?

Czytanie Pisma Świętego ma być umartwianiem?

Mam na myśli poświęcenie, jakim jest nagrywanie tego.

To troszkę prawda, nie sądziłem, że będzie mi to zajmować tyle czasu… Jestem lektorem i czytam codziennie naprawdę wiele różnych rzeczy, nie zawsze ambitnych i ciekawych, więc jako chrześcijanin stwierdziłem, że Pismo Święte jest jak najbardziej na miejscu. Zresztą pomyślałem, że jeśli mi się uda wszystkie Ewangelie przeczytać i wytrwać 3 lata w tym, że codziennie siadam, nagrywam, udźwiękawiam i montuję, to jako mężczyzna sobie coś udowodnię. Zbiorę sobie kiedyś te wszystkie pliki w jedną paczkę i będę dumny, że Łukasz Czechyra nagrał wszystkie Ewangelie.

Pytanie z kategorii „trudne”…

Już takie były…

…będą jeszcze gorsze. Przejrzałem te nagrania #Goodnews na Youtubie i trudno nie zauważyć, że nie są one szalenie popularne. Mają średnio po 20 wyświetleń. Nie demotywuje Cię to?

Nie, wystartowałem 26 marca z blogiem i mam tę świadomość, że to się nie zacznie kręcić z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc a może nawet i z roku na rok. Coś, co jest dla mnie bardzo ważne w tych fragmentach Ewangelii, to fakt, że nawet jeśli nikt nie będzie tego słuchał, to ja codziennie to czytam. Przed startem vloga nie czytałem codziennie Pisma Świętego – a szkoda. Teraz, kiedy wiem, że muszę to nagrać, to nie dość, że czytam, to później jeszcze tego słucham, bo to montuję. Więc robię to też w pewnym sensie dla siebie.

Nie pozwólmy więc, by praca Łukasza poszła na marne! Dajcie nam znać, czy chcielibyście, byśmy wrzucali codziennie nagrane przez niego fragmenty Pisma Świętego na naszą stronę.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail